Mundial U-20. Nicola Zalewski kiedyś chce być ważnym piłkarzem, na razie zachwyca nie tylko Jacka Magierę

Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
Niewielu spodziewało się go w kadrze na mundial, prawie nikt w wyjściowym składzie na Tahiti. Nicola Zalewski wykorzystał zaufanie Jacka Magiery i w swoim debiucie w kadrze U-20 pokazał się z dobrej strony. Dla urodzonego we Włoszech zawodnika to dopiero początek. - Chcę być kiedyś ważnym piłkarzem - przyznaje najmłodszy pośród Polaków.

Gdy na początku kwietnia Jacek Magiera podawał listę pięćdziesięciu zawodników mogących potencjalnie znaleźć się w kadrze na mistrzostwa do lat 20, musiało pojawić się na niej kilka nowych nazwisk. Riccardo Grym, Filip Marchwiński czy Cezary Miszta - dla młodych piłkarzy było to spore wyróżnienie, jednak nikt na poważnie nie brał pod uwagę możliwości, że mogą znaleźć się w finałowej 21. Podobnie było w przypadku Nicoli Zalewskiego. Urodzony w 2002 roku zawodnik nigdy wcześniej nie trenował nawet pod okiem Jacka Magiery.

Mimo to, młodszy o trzy lata od pozostałych kadrowiczów, obok Maika Nawrockiego okazał się jednym z dwóch piłkarzy, którzy bez wcześniejszego pobytu na zgrupowaniach reprezentacji U-20, wraz z końcem maja udali się na zgrupowanie do Łodzi. - Przede wszystkim bardzo się cieszę, że tutaj jestem - mówił młody zawodnik. - Niecodziennie siedemnastolatkowie, tacy jak ja, mogą grać w wyższych kategoriach wiekowych.

Co ciekawe, Zalewski jest najmłodszym Europejczykiem biorącym udział w organizowanym w Polsce turnieju, a we wszystkich 24 drużynach później od niego urodziło się zaledwie ośmiu zawodników: po trzech Tahitańczyków i Senegalczyków oraz dwóch Japończyków. Grając w grupie A, Polak ma więc unikatową szansę wystąpić naprzeciw rówieśników. W niedzielę walczył naprzeciwko urodzonego w 2003 bocznego defensora ekipy z Oceanii. Spotkanie z Tahiti było dla niego debiutem w tej kategorii wiekowej. - Koledzy dobrze mnie przywitali, miałem bardzo fajne wejście do tej drużyny - opowiadał. - Byłem bardzo zaskoczony z tego powołania, ale jeszcze bardziej szczęśliwy. Chcę kiedyś być ważnym piłkarzem, a to dla mnie ogromna szansa.

Tę szansę wypracował sobie świetnym sezonem w AS Roma U-17. Choć trzy spotkania opuścił ze względu na reprezentacyjne obowiązki, przez włoskich ekspertów uznawany jest za jeden z największych talentów akademii. Wystąpił w 19 meczach, w których zdobył osiem goli, a także zapisał sobie siedem asyst. To pozwoliło mu kilkukrotnie usiąść na ławce rezerwowych w kategorii U-19. W reprezentacji Polski U-19 nie pojawił się nigdy.

Przed powołaniem od Magiery Zalewski rozegrał sześć spotkań w reprezentacji Polski U-17, gdzie zdobył jedną bramkę. Debiutował w niej niespełna rok temu, bo we wrześniu 2018 roku przeciwko Estonii, natomiast jedyne trafienie przyniósł mu mecz przeciwko rówieśnikom z Finlandii. W swojej kategorii wiekowej nastolatek z juniorskich drużyn AS Roma nie miał problemu z wywalczeniem sobie miejsca w jedenastce. Wydawało się, że w U-20 będzie inaczej.

Choć selekcjoner podkreślał, że wszyscy mają równe szanse na grę i są tak samo ważni, Zalewskiego spodziewano się raczej na rezerwie. Miejsce na ławce zajął jednak tylko w pierwszym meczu. W drugim, przeciwko Tahiti, pojawił się już w wyjściowym składzie. - Jestem szczęśliwy, że mogłem zadebiutować. I to w takim spotkaniu, podczas tak wielkiej imprezy - przyznawał skrzydłowy. - Bardziej jednak cieszy mnie wynik, bo daje szansę na awans.

Jako że Zalewski nie występował w sparingach, nie do końca wiadomo było, czego się po nim spodziewać. Pomocnik zaprezentował się jednak lepiej, niż mogłoby się wydawać. Aktywny w atakach na bramkę Tahiti, szczególnie w drugiej połowie decydował o sile ofensywy Biało-Czerwonych. Nie odstawiał nogi, a po jednym ze starć z rywalem doznał urazu. - Z moim zdrowiem już bardzo dobrze, jestem gotowy do gry w kolejnych meczach - uspokajał kibiców.

Bramki w debiucie nie strzelił, ale jego podania rozpoczęły akcję bramkową Dominika Steczyka czy Adriana Bene-dyczaka. Choć jego warunki fizyczne nie należą do najlepszych (pomocnik ma zaledwie 164 centymetry wzrostu, waży 64 kilogramy), na tle wyższych rywali nie wyglądał gorzej. Pytanie, jak poradzi sobie z Senegalem, choć składu podobnie jak pozostali podopieczni Magiery pewien być nie może. Początek tego spotkania w środę o 20.30.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Materiał oryginalny: Mundial U-20. Nicola Zalewski kiedyś chce być ważnym piłkarzem, na razie zachwyca nie tylko Jacka Magierę - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie