Dziś w urzędzie gminy w Zaborze winiarze oraz urzędnicy gminni i samorządu wojewódzkiego rozmawiali o powstaniu największej winnicy w kraju. - Pełen sukces - tak określa wyniki spotkania wójt Andrzej Bukowiecki.

W piątek w urzędzie gminy Zabór decydował się los największej winnicy w kraju. - Pełen sukces - tak wójt gminy Andrzej Bukowiecki ocenia spotkanie z winiarzami i wicemarszałek województwa Elżbietą Polak. Na spotkaniu ustalono, że samorząd województwa wystąpi do skarbu państwa o 28 hektarów ziemi pod uprawę winorośli . Z działki wydzielony zostanie jednak teren pod przyszłą budowę drogi w kierunku Poznania.

- Winnicą zarządzać będzie ośrodek w Kalsku - zapowiada wicemarszałek. Uprawę prowadzić będą jednak winiarze. I wczoraj już kilku zainteresowanych się zgłosiło. - Musimy tylko zdecydować, czy tworzymy grupę producencką, czy samodzielnie będziemy dzierżawić grunty - mówi Kinga Kowalewska-Koziarska z winnicy Kinga.

Jesli przedsięwzięcie się uda, powstanie największa winnica w Polsce. Obecna rekordzistka ma 18 ha. - A jesli i te 28 ha będzie za mało, po drugiej stronie drogi mamy kolejnych 20 - mówi wójt. Przypomina jednak, że uprawa winorośli nie jest łatwa i szybka.

Pieniądze na powstanie winnicy wyłożyć ma m.in. samorząd województwa i stowarzyszenie gmin, w którym działa Zabór. Będą też zabiegi o unijne fundusze. I mowa jest nie tylko o uprawie roślin,a le również winiarni.



W tym roku zakończyć się mają sprawy urzędowe i projektowe. W przyszłym - posadzone będą już pierwsze winorośle.