Nasi żołnierze zakończyli dyżur pod unijną flagą

(dab)
Unijną Grupą Bojową kierował gen. bryg. Rajmund T. Andrzejczak - dowódca 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej.
Unijną Grupą Bojową kierował gen. bryg. Rajmund T. Andrzejczak - dowódca 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej. Dariusz Brożek
Żołnierze z Międzyrzecza i ich dowódca gen. bryg. Rajmund T. Andrzejczak podsumowali dyżur w Grupie Bojowej Unii Europejskiej. Przez pół roku byli przygotowani do natychmiastowego wyjazdu na trudną i niebezpieczną misję.

W niedzielę, 30 czerwca, żołnierze 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej w Międzyrzeczu zakończyli dyżur w unijnych siłach szybkiego reagowania - Grupie Bojowej Unii Europejskiej. Towarzyszyli im Niemcy i Francuzi - łącznie około 2 tys. żołnierzy.

Rola państwa wiodącego (z ang. framework nation) przypadła Polsce, Niemcy odpowiadali za zabezpieczenie logistyczne, natomiast Francuzi za medyczne. Grupą kierował Rajmund T. Andrzejczak - dowódca międzyrzeckiej brygady, zaś jego zastępcą był Niemiec pułkownik Manfred Arthur Reschke.

Trzon GB UE stanowili żołnierze 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej, zaś zadania głównej siły bojowej miał realizować tzw. batalion manewrowy, dowodzony przez ppłk Rafała Miernika. W trakcie dyżuru grupa bojowa była przygotowana do natychmiastowego wyjazdu do kraju ogarniętego wewnętrznymi zamieszkami, lub dotkniętego klęską żywiołową. Jej zasięg operacyjny wynosi 6 tys. km. od Brukseli. Była gotowa do różnych zadań - od działań bojowych i stabilizacyjnych po pomoc humanitarną.

- Zadanie formowania Weimarskiej Grupy Bojowej Unii Europejskiej pomimo ogromnego doświadczenia moich żołnierzy w operacjach w Iraku i Afganistanie, nie było dla nas łatwe. Musieliśmy wykonać masę prac planistycznych i dodatkowych szkoleń, aby uzyskać pełną gotowość. Z ogromną satysfakcją mogę powiedzieć, że nasz poziom przygotowania był bardzo wysoko oceniony w Sztabie Wojskowym w Brukseli i zyskał uznanie naszych kolegów z Niemiec i Francji, z którymi wspólnie szkoliliśmy się i dyżurowaliśmy. Sądzę, że dla Polski to niezwykle ważne doświadczenie, już drugi raz jako państwo ramowe pokazaliśmy, że skutecznie możemy przygotować element militarnego reagowania z dynamicznie zmieniającym się środowisku bezpieczeństwa europejskiego. Już drugi raz zadanie to wykonywała międzyrzecka brygada. To wszystko, co obserwujemy w geopolityce nie pozostawia wątpliwości, że znaczenie unijnych Grup Bojowych będzie wzrastać. My jesteśmy już daleko z przodu - podsumował półroczny dyżur gen. bryg. Rajmund T. Andrzejczak.

Przygotowania do rozpoczęcia dyżuru bojowego trwały przez cały miniony rok. Pierwszym ważnym sprawdzianem było narodowe ćwiczenie Wyzwanie-12, które odbyło się w maju 2012 r. Wtedy to batalion manewrowy przechodził certyfikację, która sprawdziła jego przygotowanie do pełnienia dyżuru. W jej trakcie żołnierze realizowali szereg zadań, z których najważniejszymi było sprawdzenie możliwości przemieszczenia grupy we wskazany rejon świata. Batalion manewrowy przygotowywał się do przemieszczenie transportem operacyjnym, powietrznym, morskim i standardowym - po drogach publicznych. Ostatnim sprawdzianem gotowości grupy do dyżuru bojowego było natomiast listopadowe, międzynarodowe ćwiczenie Common Challenge-12.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie