Nauczycielka z Gorzowa ma chody u gwiazd kina [ZDJĘCIA]

    Nauczycielka z Gorzowa ma chody u gwiazd kina [ZDJĘCIA]

    oprac. (olis)

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Małgorzata Miszczak z Andrzejem Sewerynem.
    1/10
    przejdź do galerii

    Małgorzata Miszczak z Andrzejem Sewerynem. ©Mat. prywatne

    Zna Seweryna, Adamczyka, spotkała Andrzeja Wajdę... Małgorzata Miszczak, nauczycielka z ZSO nr 3 w Gorzowie, to ma życie!
    Na co dzień Małgorzata Miszczak uczy w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 3 przy ul. Warszawskiej. Fakt, że w oryginalnym miejscu, bo w pracowni filmoteki szkolnej. Właśnie z niej trafiła prosto na festiwal filmowy w Gdyni, z którego przysłała nam relację.

    Najpierw gorzowska szkoła wzięła udział w konkursie z okazji 90-lecia Gdyni. Chodziło o ciekawy pomysł na promocję pokazu przedwojennego, niemego filmu „Zew morza”.
    Odpowiedzą na wyzwanie był film „Zew marzeń”, nakręcony m.in. nad Wartą. Potem była uroczysta projekcja w szkolnej filmotece, słowa uznania dla gorzowskiej młodzieży i jej nauczycielki od organizatorów festiwalu w Gdyni i wreszcie - w nagrodę - zaproszenie, m.in. dla Małgorzaty Miszczak, na festiwal.

    - Gdy myślę o Festiwalu Filmowym w Gdyni, wciąż jeszcze towarzyszą mi duże emocje. Z entuzjazmem wspominam atrakcje, przygotowane przez organizatorów, którzy dołożyli wszelkich starań, byśmy czuli się tam niezwykle. Towarzyszy mi również wzruszenie, gdy wspomnę pana Andrzeja Wajdę, którego mieliśmy zaszczyt poznać osobiście na specjalnie zaaranżowanym spotkaniu, w którym uczestniczyła również pani Krystyna Zachwatowicz, scenograf, aktorka, a prywatnie żona pana Andrzeja - pani Małgorzata relacjonuje przeżycia z Gdyni.

    Ostatnie spotkanie


    Jak się okazało, gorzowianka uczestniczyła w jednym z ostatnich publicznych spotkań zmarłego kilkanaście dni temu reżysera. Panią Małgorzatę ujęła jego szczerość i otwartość.

    - Miałam możliwość uczestniczyć w specjalnym pokazie filmu „Powidoki” i być świadkiem hołdu, jaki Andrzejowi Wajdzie składali jego licznie obecni przyjaciele i współpracownicy. I po raz kolejny spotkać reżysera w trakcie gali zakończenia festiwalu, na której odebrał nagrodę specjalną jury za swój ostatni ukończony film, „Powidoki”. Andrzej Wajda w mojej pamięci pozostanie jako wielki artysta, w swoich filmach konsekwentny i wierny sobie, człowiek z ogromną pasją, ale i ciepłem i mądrością - opisuje nauczycielka. Swoim uczniom przywiozła filmy reżysera z jego autografem.

    Między gwiazdami


    Nie tylko Andrzeja Wajdę gorzowianka spotkała na festiwalu. - Pełne entuzjazmu i również szczerej rozmowy było spotkanie z Andrzejem Sewerynem, który w Gdyni odebrał nagrodę za pierwszoplanową rolę, w mojej ocenie mistrzowsko zagraną, w filmie „Ostatnia rodzina” Jana P. Matuszyńskiego (od początku ten film był moim faworytem do nagrody Złote Lwy). Pan Andrzej niezwykle ciekawie opowiadał o tym, jak praca w teatrze pomaga mu przy tworzeniu kreacji filmowych. Opisywał, jak wybierał sposób interpretacji roli Zdzisława Beksińskiego, jak rozpatrywał tekst scenariusza w różnych kontekstach, analizował. Mówił, że ważna dla niego była niezwykła atmosfera pracy na planie filmowym z Aleksandrą Konieczną (również laureatką nagrody w Gdyni), która grała żonę Beksińskiego, a także z młodym, ale jak podkreślał Seweryn, wybitnym aktorem - Dawidem Ogrodnikiem. Nie szczędził też słów uznania dla reżysera - pisze pani Małgorzata.

    Na czerwonym dywanie

    Gdynia to dla niej też spotkanie z wybitnym operatorem filmowym, reżyserem, scenarzystą Sławomirem Idziakiem, znanymi aktorami, udział w warsztatach Filmoteki Szkolnej, organizowanych przez Filmotekę Narodową przy wsparciu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, debaty po projekcjach filmów, wykłady i warsztaty.
    - Wszystkie te formy edukacyjne stanowią dla mnie inspirację i są cenną wskazówką do pracy z młodzieżą - deklaruje nauczycielka „od filmu”.

    Gdynia to też oczywiście... czerwony dywan, zdjęcia „na ściance” czy - jak opisuje pani Małgorzata - możliwość rozmowy z aktorami, reżyserami, producentami w kuluarach festiwalu lub na specjalnie organizowanych konferencjach.
    - Specjalnie zorganizowane dla nas, laureatów konkursu, spotkania z ikonami polskiego kina, na których mogliśmy z nimi dłużej porozmawiać, pozostaną w mojej pamięci na zawsze - deklaruje gorzowianka.

    A to nie koniec atrakcji... - Przede wszystkim staliśmy się bohaterami filmu dokumentalnego ukazującego magię kina i urodę Gdyni - miasta z morza i marzeń - pokazanej naszymi oczami. Film obecnie jest na etapie montażu - informuje nauczycielka z Trójki.

    Czytaj też: O młodych z troską na kongresie kobiet w Zielonej Górze [DUŻO ZDJĘĆ]




    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Małe Mądrale odc.4

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Jest praca w świebodzińskiej firmie SECO/WARWICK

    Jest praca w świebodzińskiej firmie SECO/WARWICK

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Tu znajdziesz kandydatów w wyborach samorządowych 2018

    Tu znajdziesz kandydatów w wyborach samorządowych 2018