MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Piastun skrywa wiele tajemnic i skarbów. Nic dziwnego, że do antykwariatu w Zielonej Górze zagląda wiele osób

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Antykwariat Piastun w Zielonej Górze otrzymał w tym roku – jako jedyna placówka w województwie lubuskim – certyfikat dla małych księgarni. Program realizowany jest przez Instytut Książki. Co on oznacza dla właściciela tego nietypowego dziś miejsca?

- Udział w programie Certyfikat dla małych księgarni jest pierwszym rodzajem wsparcia, który otrzymałem od początku prowadzenia działalności ze strony instytucji publicznych. Znaczny wzrost kosztów prowadzenia działalności i obserwowany spadek zainteresowania od czasów pandemii zaburzył na pewien czas mój optymizm – mówi właściciel antykwariatu Łukasz Tomicki. – Dziękuję za to, bo to dla mnie duże wsparcie.

Łukasz Tomicki antykwariat Piastun w Zielonej Górze prowadzi od 13 lat. Na półkach można znaleźć wiele cennych i poszukiwanych pozycji

Piastun skrywa wiele tajemnic i skarbów. Nic dziwnego, że do...

Antykwariat Piastun w Zielonej Górze z certyfikatem

Udział w programie oznacza otrzymanie dofinansowania w wysokości 40 tysięcy złotych. Pieniądze te można przeznaczyć na promocję księgarni, doradztwo, utrzymania lokalu (np. opłaty za czynsz czy energię), na zorganizowanie spotkań autorskich, czy warsztatów literackich, zakup niezbędnego sprzętu czy wyposażenia antykwariatu.

Łukasz Tomicki jako mały chłopiec kolekcjonował książki, które kupowali mu rodzice. Dostawał je często w prezencie. Z radością układał je na półkach. W różny sposób: kolorami, formatami. Kiedy stał się starszy, próbował tworzyć katalogi tematyczne i je systematyzować. Treści płynące z lektury były dla niego ważne i pozwalały odkrywać nieznane.

- Zawsze też zwracałem uwagę na walory fizyczne. Sztuka wydawnicza to również istotny element bibliofili, bo przecież tak o sobie mówią miłośnicy książek – zauważa. - Później nadal byłem nimi otoczony, ale zrozumiałem, że są one przede wszystkim platformą do kontaktów z innymi ludźmi. Trudności w zdobywaniu tytułów, które były dla mnie niedostępne, skłoniły mnie do poszukiwań i do niekończącej się przygody. Przy założeniu antykwariatu, istotnym czynnikiem był także brak miejsca na nowe tytuły w mieszkaniu. Zauważyłem, że w bibliotekach publicznych organizowane są kiermasze książek i z plecakiem odbywałem wyprawy po interesujące mnie tytuły. Dostęp do wiedzy, a także możliwość jej rozpowszechniania jest zajęciem, które powoduje, że jestem spełniony. Swoją pracę traktuję jako służbę.

Łukasz Tomicki - właściciel antykwariatu Piastun

Nie jest zielonogórzaninem od urodzenia. Przyszedł bowiem na świat w Lubinie. Przez lata mieszkał w Polkowicach, gdzie jego tato pracował w KGHM jako górnik - mechanik maszyn wyciągowych tzw. szybowiec.

Jak się znalazł w Zielonej Górze?
- Przyjechałem tu z powodu miłości. Chcąc być blisko mojej obecnej żony Aleksandry, podjąłem studia na Uniwersytecie Zielonogórskim. Z wykształcenia jestem magistrem nauk politycznych i inżynierem mechanikiem – mówi Łukasz Tomicki. - Klimat miasta i mieszkańcy tak mi się spodobały, że postanowiłem zostać w Zielonej Górze.

Łukasz Tomicki antykwariat Piastun w Zielonej Górze prowadzi od 13 lat. Na półkach można znaleźć wiele cennych i poszukiwanych pozycji
Łukasz Tomicki antykwariat Piastun w Zielonej Górze prowadzi od 13 lat. Na półkach można znaleźć wiele cennych i poszukiwanych pozycji Jacek Katos

Antykwariat w Zielonej Górze prowadzi od 13 lat

Antykwariat prowadzi od 2010 roku. Antykwaryzm księgarski obejmuje szerokie spektrum wydawnictw. Można do nich zakwalifikować książki, rękopisy, czasopisma, mapy, nuty, wydawnictwa akcydensowe i druki ulotne. Stara się w asortymencie mieć wszystkie dyscypliny nauk i przekrój literatury pięknej, oczywiście zależy to od możliwości pozyskiwania tytułów.

- Przez te 13 lat udało mi się odwiedzić większość prokuratur okręgowych, pozyskałem również księgozbiory z Ministerstwa Skarbu Państwa, Fabryki Drutu w Gliwicach, Centrum Techniki Okrętowej z Gdańska, Koksowni Victoria z Wałbrzycha, Kopalni Węgla Brunatnego Adamów w Turku, Zakładów Mechanicznych Chemitex z Łodzi, Zakładów Mechanicznych z Tarnowa, Kogeneracja z Wrocławia Bumar z Warszawy, licznych bibliotek szkół wyższych i publicznych, a także zgromadzeń zakonnych. Do największych pozyskań należał księgozbiór Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, który zawierał ponad 70 000 kg wydawnictw. O niezliczonych prywatnych bibliotekach nie będę się rozgadywać – wylicza pan Łukasz.

Kto przychodzi do antykwariatu Piastun?

Antykwariat Piastun przy alei Wojska Polskiego 86 w Zielonej Górze odwiedzają ludzie o różnych profesjach i w każdym wieku, a także rodzice z dziećmi.

- Przychodzę tu od sześciu lat. Dla mnie w tych małych księgarniach najważniejszy jest klimat, którego nigdzie indziej się nie spotka. Właściciel zawsze potrafi doradzić. Nawet jak się nie zna tytułu poszukiwanej książki czy autora. Mało tego przy okazji zaraz poda dziesięć innych tytułów, poruszających dany temat – mówi pani Aneta. – Osobiście szukam tu książek historycznych, szczególnie biografii królowych.

Pana Arkadiusza interesują historie z obozów koncentracyjnych, gett, ale nie tylko. Wie, że właściciel antykwariatu zawsze pomoże.

- A są tu prawdziwe skarby. Nawet odręcznie pisane pozycje. Śmiało mogę powiedzieć, że są książki, których nigdzie więcej nie znajdziemy – podkreśla pan Arek. – Szukam czegoś jednego, nie mając wiedzy, że są inne, podobne pozycje. Ale tutaj dowiaduję się o nich. W tej księgarni toczy się niekończąca się opowieść.

Nie brakuje też osób, które szukają tu regionalnych wydawnictw i lektur. Znaleźć tu można np. serię „Wędrujemy” wydawaną w Zielonej Górze. Właściciel antykwariatu odkupił księgozbiór od byłego przewodnika, redaktora tego wydawnictwa. Ciekawostką jest też seria „Halo, tu 07 Lubuskie” wydawana przez Towarzystwo Kultury Komendy Miejskiej Milicji Obywatelskiej w Zielonej Górze.
Jest spora liczba autorów poszukiwanych i tytułów, które mimo upływu czasu cieszą się dużym zainteresowaniem. To klasyka literatury oraz dzieła rzadkie.

- Najmniejszym zainteresowaniem cieszą się wydawnictwa obcojęzyczne, dla których przewidziałem osobny magazyn i niestety musiałem go zlikwidować ze względu na prawie zerowe zainteresowanie – dodaje Łukasz Tomicki.

Łukasz Tomicki antykwariat Piastun w Zielonej Górze prowadzi od 13 lat. Na półkach można znaleźć wiele cennych i poszukiwanych pozycji
Łukasz Tomicki antykwariat Piastun w Zielonej Górze prowadzi od 13 lat. Na półkach można znaleźć wiele cennych i poszukiwanych pozycji Jacek Katos

Co ludzie zostawiają w książkach?

A jakie książki wywarły na nim samym największe wrażenie? Trudno powiedzieć, ale ceni sobie twórczość Władysława Reymonta i Zbigniewa Herberta. Nie dyskryminuje żadnych tytułu ze względu na pochodzenie, wiek czy zawartość. Uznaje, że są one źródłem kultur. Mądrość wynika z zasobów wiedzy, którą posiadamy. Wiedza składa się z informacji, które możemy i powinniśmy umiejętnie dobierać. A pewne dane możemy odnaleźć na zadrukowanych kartach.

Zdarza się, że ludzie, sprzedając książki (ich wartość zależy od tego, czy są poszukiwane, czy nie), zostawiają w nich różne rzeczy. Najczęściej są to zakładki z różnych, przypadkowych przedmiotów. Ale bywają także bardzo intymne zapiski, fotografie, pocztówki i dokumenty.

- Pewnego razu znalazłem cztery wersje testamentu. Wszystkie znaleziska oczywiście oddaje sprzedającym, którzy nie mieli wiedzy o tych pozostałościach – mówi właściciel Piastuna. – A sytuacje związane z pracą bywają rzeczywiście zaskakujące. Odwiedzając rodzinę pewnego antropologa i byłego rektora uczelni, jego synowa pozwoliła mi, w poszukiwaniu książek, na dostęp do zakamarków jego domu. Ku mojemu zdziwieniu w jednej z toreb odkryłem spreparowaną ludzką czaszkę, którą profesor badał po powrocie z jednej ze swoich wypraw do Afryki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska