Pielęgniarka z Drezdenka mogła oszukać nawet tysiąc pacjentów!

Redakcja
Pielęgniarkę z Drezdenka podejrzewa się o fałszowanie deklaracji pacjentów
Pielęgniarkę z Drezdenka podejrzewa się o fałszowanie deklaracji pacjentów Kurhan/ sxc.hu
Pielęgniarka środowiskowa z Drezdenka jest podejrzana o fałszowanie deklaracji pacjentów. W taki sposób miała wpisać na swoją listę ponad tysiąc osób. Na każdej z nich mogła "zarobić" nawet 26 zł rocznie.

Dane pacjentów były prawdziwe, ale to nie oni wypełniali oświadczenia i nie oni podpisywali się pod nimi. Sprawę do prokuratury zgłosił Narodowy Fundusz Zdrowia. W 2009 r. do lubuskiego oddziału dotarły niepokojące sygnały ze środowiska. Urzędnicy postanowili to sprawdzić. Kontrola przeprowadzona u pielęgniarki wykazała nieprawidłowości. Śledztwo trwało półtora roku, bo policjanci musieli zweryfikować deklaracje, pokazując je pacjentom. Kobieta nie przyznaje się do winy, ale dowody przeciwko niej są mocne. Ponad tysiąc z przesłuchanych osób potwierdziło, że to nie ich podpisy widnieją w dokumentach.
Na czym miał polegać proceder?

Więcej o tej sprawie przeczytasz w środę (20 marca) w papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej"

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
judek
No niestety, u mnie w rodzinie wszyscy są pełnosprawni i w pełni sił, a deklaracje zostały podrobione.

prawda.
w
wojtek
Mnie sie wydaje, ze pielegniarka wypelnila i podpisala deklaracje, za ludzi malo samodzielnych, chorych, starszych, a traby duja, abysmy nie pytali o milionowe nagrody.

No niestety, u mnie w rodzinie wszyscy są pełnosprawni i w pełni sił, a deklaracje zostały podrobione.
W
WYBORCA
Jaki następny organ władzy i ilu dodatkowych urzędników oprócz Ministerstwa Zdrowia i NFZ /wraz z ich wojewódzkimi odnogami/ wymyślą biurokraci ,aby im w imię "OCHRONY ZDROWIA POLAKÓW" żyło się dostatnio?

Trzeba cos robić, aby ci, którzy mnożą bezużytecznych urzędników, odsunąć od władzy, choć to będzie trudne, bo przybywa bezproduktywnych urzędników, to i przybywa zwolenników PO..
r
ręcista chorobowy
Ryba śmierdzi od głowy.
Gdyby system zdrowia działal prawidłowo, gdyby minister Arłukowicz transparentnie i rzetelnie wypełniał swoje obowiązki, to nie byłoby tragedii - niepotrzebnych śmierci dzieci i doroslych, nie byłoby przekrętów na dole.
Jest żle w ministerstwie zdrowia, to jest żle wśród zwykłych obywateli.

Jaki następny organ władzy i ilu dodatkowych urzędników oprócz Ministerstwa Zdrowia i NFZ /wraz z ich wojewódzkimi odnogami/ wymyślą biurokraci ,aby im w imię "OCHRONY ZDROWIA POLAKÓW" żyło się dostatnio?
o
oburzony
Należy raczej zadać pytanie: kto się tymi pacjentami opiekował? Czy to była ona czy może ktoś inny? Czasami jest tak , że starsze osoby nawet nie wiedzą, że takie deklaracje należy złozyć, czasami nie pamiętają itp... Jeżeli nawet ona za nich to podpisała a w rzeczywistości i tak sparwowała nad nimi opiekę im nalezną, to czy tytuł mówiący o oszukaniu tesięcy ludzi jest co najmniej nie na miejscu. Nawet nie oszukała NFZ-tu który oszukuje pacjentów na codzień. Jest to raczej tylko pewna nieprawidłowość której się dopuściła aby ominąć ten biurokeatyczny i nieżyciowy system. Jeżeli faktycznie się opiekowała tymi ludźmi.

Ryba śmierdzi od głowy.
Gdyby system zdrowia działal prawidłowo, gdyby minister Arłukowicz transparentnie i rzetelnie wypełniał swoje obowiązki, to nie byłoby tragedii - niepotrzebnych śmierci dzieci i doroslych, nie byłoby przekrętów na dole.
Jest żle w ministerstwie zdrowia, to jest żle wśród zwykłych obywateli.
G
Gość

Mnie sie wydaje, ze pielegniarka wypelnila i podpisala deklaracje, za ludzi malo samodzielnych, chorych, starszych, a traby duja, abysmy nie pytali o milionowe nagrody.

J
Jędrek

Należy raczej zadać pytanie: kto się tymi pacjentami opiekował? Czy to była ona czy może ktoś inny? Czasami jest tak , że starsze osoby nawet nie wiedzą, że takie deklaracje należy złozyć, czasami nie pamiętają itp... Jeżeli nawet ona za nich to podpisała a w rzeczywistości i tak sparwowała nad nimi opiekę im nalezną, to czy tytuł mówiący o oszukaniu tesięcy ludzi jest co najmniej nie na miejscu. Nawet nie oszukała NFZ-tu który oszukuje pacjentów na codzień. Jest to raczej tylko pewna nieprawidłowość której się dopuściła aby ominąć ten biurokeatyczny i nieżyciowy system. Jeżeli faktycznie się opiekowała tymi ludźmi.

o
oburzony
Gdy podpisy fałszowano w gorzowskiej Platformie Obywatelskiej, to śledztwo prowadziła Platforma Obywatelska. Dlaczego tu prokurator nie zezwolił, by śledztwo prowadziła pielęgniarka? Oto polska sprawiedliwość.

Oto świadectwo o Platformie Obywatelskiej, która rządzi. Taka jest prawda. Swoje korupcje wyciszają i zamiatają pod dywan. Mijanie się z prawem innych ludzi, choć byłyby niewielkie, mające znamiona wykroczeń, rozdmuchują, naglaśniają i domagają się dla nich surowej kary.
Swoim miliony, a nam szczaw, choć teraz nawet szczawiu nie ma. Co jeść?
n
nie ważne

"Śledztwo trwało półtora roku, bo policjanci musieli zweryfikować deklaracje, pokazując je pacjentom."

Gdy podpisy fałszowano w gorzowskiej Platformie Obywatelskiej, to śledztwo prowadziła Platforma Obywatelska. Dlaczego tu prokurator nie zezwolił, by śledztwo prowadziła pielęgniarka? Oto polska sprawiedliwość.

Dodaj ogłoszenie