Pikieta przed zielonogórskim Domem Pomocy Społecznej dla Kombatantów. Uczestnicy: jesteśmy tu, bo nie jest nam obojętny los jego mieszkańców

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska

Wideo

Zobacz galerię (43 zdjęcia)
W czwartek, 17 września, przed zielonogórskim Domem Pomocy Społecznej dla Kombatantów odbyła się pikieta, będąca wsparciem dla mieszkańców tej placówki. Uczestnicy żądają wyjaśnień w sprawie DPS-u, ale i zmian w przepisach, bo jak mówią, seniorom należy się godność, a my sami też będziemy kiedyś starzy.

O sprawie Domu Pomocy Społecznej dla Kombatantów pisaliśmy wcześniej w tych artykułach:

Prokuratura prowadzi śledztwo w Domu Pomocy Społecznej dla Kombatantów w Zielonej Górze. Dlaczego?

Następnie na wniosek radnych Koalicji Obywatelskiej została zwołana sesja nadzwyczajna, na której omawiano sytuację w DPS-ie przy ul. Lubuskiej:

Czytaj także

W czwartek, 17 września, przed siedzibą DPS dla Kombatantów przy ul. Lubuskiej odbyła się pikieta, będąca wyrazem wsparcia. Na wydarzenie przybyło około 30 osób - społecznicy, osoby, mające w placówce swych bliskich, ale i radni KO: Dariusz Legutowski i Janusz Rewers. Niektórzy przynieśli owoce, słodycze, ale i książki dla podopiecznych placówki. Część stała z transparentami. Na nich hasła: "Rodziny, walczcie o prawa swoich bliskich"; "Żądamy wyjaśnień"; "Godność dla seniorów. My też będziemy starzy", ale i: "DPS miejscem opieki, nie męki".

"Chcielibyśmy, by nastąpiły zmiany, które polepszą obecną sytuację"

- Odruchy serca zawsze są najtrudniejsze, nigdy nie wiadomo, co z nich wyjdzie. Ale chcemy, żeby ten nasz odruch nie był odczytywany opacznie - mówiła podczas pikiety Tatiana Sawicka, reprezentująca Niezależną Inicjatywę Obywatelską. - Pomyśleliśmy, że warto byłoby wesprzeć mieszkańców i personel tej placówki, żeby nastąpiły zmiany, które polepszą tę sytuację. W dobie pandemii jest czasem bardzo trudno rozstrzygnąć, co jest wynikiem zaniedbań, a co wynikiem obostrzeń, przepisów związanych z kontaktami. Warto byłoby przyjrzeć się, czy nie dałoby się uczłowieczyć przepisów, które przeszkadzają w kontaktach z mieszkańcami tego domu.

Uczestnicy podkreślali, że są na pikiecie, bo nie jest im obojętny los ludzi będących w tej placówce. Chcieliby, by seniorzy mieli pełną empatii, odpowiednią opiekę.

Kultura obchodzenia się ze starością jest wyznacznikiem naszego człowieczeństwa. Dzisiaj walcząc o to, by w tych placówkach były dotrzymywane wysokie standardy opieki, walczymy niejako o naszą przyszłość - mówiła Tatiana Sawicka

Jedna z uczestniczek protestu, Wanda Rudkowska zaapelowała, by zawołać dyrektora DPS-u dla Kombatantów na rozmowę. Nie pojawił się on jednak ostatecznie na wydarzeniu.

"Docierają do mnie niepokojące sygnały"

- Od jakiegoś czasu docierają do mnie niepokojące sygnały, które dotyczą Domu Kombatanta - zabrał też głos Jan Kominek, prezes Klubu Seniora Relaks w Zielonej Górze. - Kiedyś był on wzorcowym DPS-em, opieka była na wysokim poziomie. Obecnie zgłaszają się do mnie ludzie, którzy boją się przedstawić, boją się szykan. Nie może być sytuacji, że w takiej instytucji nie ma empatii, poszanowania ludzi starszych.

Wiemy, że starsi ludzie czasami bywają trudni, nas to też kiedyś może czekać. Jeśli jednak ktoś nie radzi sobie z takimi problemami, to nie powinien się zajmować pracą w DPS - mówił Jan Kominek.

"Nie bójcie się mówić o tym, co was spotkało"

- Apeluję do rodzin (które mają w DPS bliskich - dop. red.)! Nie zamykajcie ust, nie bójcie się - mówiła Joanna Liddane, z Ruchu Miejskiego Zielona Góra. - Żeby zmienić tę sytuację na lepszą, trzeba mówić. O tym, co czuliście, jak płakaliście, o tym, że przez tyle miesięcy nie mogliście tutaj wchodzić. Że ludzie umierali nie na COVID, ale na choroby pokrewne, a wy nie mogliście ich przed śmiercią zobaczyć... Żądajmy zmiany standardów. Mam nadzieję, że dyrektor odejdzie i zostanie odwołany przez naszego prezydenta. I przestaniecie zamiatać tę sprawę pod dywan. Ona zaszła już za daleko.

Alina Rapacz ma w DPS-ie ciocię. Dziś odwiedziła swoją bliską w placówce.

- Poczekałam przed drzwiami, przywieziono mi moją 93-letnią ciocię na wózku - opowiada kobieta. - Ku mojemu miłemu zdziwieniu drzwi uchylono. Nie musiałam do niej krzyczeć. Rozmawiałyśmy przez półmetrowy otwór. Miałyśmy chwilę dla siebie. I nikt nie słuchał, o czym mówimy. Pozytywnie się zdziwiłam. Czy to wyjątkowa sytuacja, ze względu na to co się dzieje? Czy te rozluźnienia następują?

W czasie pikiety do uczestników wyszła jedna z mieszkanek DPS-u, przewodnicząca rady mieszkańców.

- W tym domu nie dzieje się nic złego - mówiła kobieta. - Nikt nikogo nie morduje, nie głodzi. Mamy prawidłową opiekę. Jedyna sprawa, która jest opisywana, jest w prokuraturze. Niech prokuratura to wyjaśnia. Ale my, mieszkańcy, mamy odpowiednią opiekę.

Pikieta przed DPS-em zakończyła się po kilkudziesięciu minutach.

Prokuratura bada sytuację w DPS-ie dla Kombatantów w Zielonej Górze

Przypomnijmy, obecnie prowadzone jest śledztwo w sprawie DPS dla Kombatantów w Zielonej Górze.

- Wszczęte 2 lipca br. śledztwo przez Prokuratora Rejonowego w Zielonej Górze prowadzone jest w kierunku narażenia pacjentki Zdzisławy W. przez personel medyczny DPS w Zielonej Górze na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślnego spowodowania zgonu w/w. (art. 160 par 1 kk i art. 155 kk) – wyjaśniał nam rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, Zbigniew Fąfera. - Prowadzenie śledztwa w całości zlecono Komendzie Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

Śledztwo to prowadzone jest pod ścisłym nadzorem prokuratora. Jak zauważa Z. Fąfera, obecnie na podstawie już zgromadzonych dowodów, w tym dokumentacji medycznej, a zwłaszcza zeznań niektórych świadków (niektórych pracowników DPS) należy stwierdzić, że istnieje uzasadnione podejrzenie nieprawidłowości w sprawowaniu opieki przez personel medyczny nad pacjentami DPS.

Prokurator Rejonowy w Zielonej Górze w trybie pilnym zwrócił się także do Wojewody Lubuskiego o przeprowadzenie kontroli doraźnej w Domu Pomocy Społecznej w Zielonej Górze. Kontrolę doraźną rozpoczęto 13 sierpnia br. Wojewodzie w złożonej interwencji zasygnalizowano nieprawidłowości dotyczące jakości prowadzonych usług medycznych (albo ich braku) nie tylko wobec zmarłej pacjentki Zdzisławy W., ale też innych pacjentów.

- Wynika więc z tego, że prokurator miał na uwadze zauważone przez siebie i wynikające z zebranych dowodów nieprawidłowości w funkcjonowaniu DPS i sprawowaniu opieki medycznej przez personel medyczny tego domu – wyjaśniał nam rzecznik prokuratury.

Sytuacja w DPS w Zielonej Górze jest dokładnie analizowana przez zaangażowanych w to śledztwo policjantów, którzy gromadzą też dokumentację dotycząca nieprawidłowości w sprawowaniu opieki również nad innymi pacjentami tego domu.

- Po przesłuchaniu ostatnich z zaplanowanych do przesłuchania świadków i analizie zgromadzonych dokumentów medycznych (kilka tomów) powołani w charakterze biegłych zostaną specjaliści z wyznaczonej placówki naukowo medycznej – mówił Zbigniew Fąfera. - Śledztwo ma charakter wybitnie rozwojowy, co oznacza, że nie będzie ono ograniczało się do zdarzenia związanego ze zgonem Zdzisławy W. oraz mężczyzny, którego akta zostaną włączone i prowadzone wspólnie.

Prezydent: łatwo jest wydawać wyroki. I łatwo jest kogoś skrzywdzić

We wcześniejszych rozmowach z "GL" prezydent Janusz Kubicki wyjaśniał, że w tej sprawie powinno się poczekać na ustalenia organów ścigania.

- Łatwo jest wydawać wyroki. I łatwo jest kogoś skrzywdzić - mówił Janusz Kubicki na nadzwyczajnej sesji rady miasta. Nie będę wydawał opinii, dotyczących spraw medycznych. Niech się nimi zajmą ci, którzy się na tym znają – podkreślał. – Poczekajmy też na wyniki śledztwa prowadzone przez prokuraturę.

Jeśli będą wskazywały na nieprawidłowości, to na pewno odpowiedzialne za to osoby poniosą konsekwencje.

Czytaj także

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3