Piotr Kuczyński: - Klient traci dom, ale na tym nie koniec jego kłopotów z bankiem. Draństwo!

Rozmawiała: Agnieszka Domka-Rybka
Piotr Kuczyński:-  Podoba mi się system anglosaski. Jeśli kredyt jest hipoteczny, podczas egzekucji bank sięga tylko po nieruchomość. Nie ściga więc człowieka przez resztę jego życia, co, niestety, dopuszcza polskie prawo.
Piotr Kuczyński:- Podoba mi się system anglosaski. Jeśli kredyt jest hipoteczny, podczas egzekucji bank sięga tylko po nieruchomość. Nie ściga więc człowieka przez resztę jego życia, co, niestety, dopuszcza polskie prawo. Nadesłane/Xelion
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Rozmowa z Piotrem Kuczyńskim, głównym analitykiem Domu Inwestycyjnego Xelion m.in. o tym, co może zastąpić znienawidzony Bankowy Tytuł Egzekucyjny.

- Tytuł Egzekucyjny jest niezgodny z Konstytucją - uznał Trybunał Konstytucyjny i uchylając przepisy Prawa bankowego dotyczące zapisów BTE. Wyrok wejdzie w życie w sierpniu 2016 roku. Zgadza się pan, że tytuł daje bankom nadmierną władzę nad klientami? Dodam, że w zeszłym roku wątpliwą przyjemność zetknięcia się z nim miało aż 200 tysięcy Polaków.

- Mówimy o bardzo drastycznej metodzie i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Banki mają bowiem w ręku narzędzie, które sprawia, że czują się wszechwładne. Za pomocą BTE są jakby sędzią we własnej sprawie. Przypomnę, że Bankowy Tytuł Egzekucyjny jest następcą komunistycznego Bankowego Tytułu Wykonawczego. I trzeba go zmienić, co właśnie uczynił Trybunał Konstytucyjny. Chce ucywilizować BTE.
Żebyśmy się jednak dobrze zrozumieli: bank musi mieć przewagę nad klientem, który nie chce mu płacić i nie reaguje na monity o zobowiązaniach, ale to powinno mieścić się w granicach zdrowego rozsądku. Muszą obowiązywać zasady większej równości, których nie ma, co podkreślił TK.

- Na razie BTE to jedna z najmocniejszych broni banków wycelowana w klientów i zwykle wygląda to tak: właściwie bez procesu bank nasyła komornika, który natychmiast rozpoczyna egzekucję długów.

- Tak, rola sądu jest w tym przypadku prowizoryczna. Owszem, dokument idzie do sądu, ale on go zwyczajnie tylko przyklepuje. Wydaje tytuł wykonawczy i automatycznie rusza machina egzekucyjna. Jednak, pamiętajmy, że dotyczy to tylko trudnych klientów, a nie osób, które regularnie płacą raty.

- Trybunał Konstytucyjny dał sporo czasu bankom, bo przecież aż do sierpnia przyszłego roku, na rezygnację z BTE. Nie za dużo?

Wszystko po to, żeby zapobiec chaosowi w branży. Trzeba przecież zmienić między innymi procedury i dokumenty, czego nie da się robić w kilka dni.

Jakoś trudno mi uwierzyć, że banki mogą łatwo odpuścić...

Zupełnie się z panią zgadzam, na pewno łatwo nie odpuszczą. Znajdą sposób, by nadal szybko odzyskiwać swoje pieniądze. Nie sądzę, że w grę mogą w ogóle wchodzić długo ciągnące się procesy i, że dopiero od wyroku miałoby zależeć, iż można już ścigać dłużnika.

Co w takim razie może wchodzić w grę?
- Jestem przekonany, że na rynku pojawi się jeszcze więcej zabezpieczeń pożyczanych pieniędzy. Do łask może choćby wrócić obowiązek znalezienia żyrantów, co wcale takie łatwe nie będzie.
Banki nie zaczną nagle udzielać kredytów wyłącznie bogatym klientom. Wtedy ich biznes straciłby sens. Mogą więc jeszcze żądać zabezpieczeń w postaci nieruchomości, pozostałego majątku czy weksel in blanco. Masowo! Wszystko to oznacza, że klienci zostaną obciążeni dodatkowymi kosztami.

Banki mają dużo czasu, żeby wszystko dokładnie przemyśleć. Czyli, co zrobić, aby jak najmniej stracić. Jak pan myśli, Bankowy Tytuł Egzekucyjny można lepiej ucywilizować?

- Podoba mi się system anglosaski. Jeśli kredyt jest hipoteczny, podczas egzekucji bank sięga tylko po nieruchomość. Nie ściga więc człowieka przez resztę jego życia, co, niestety, dopuszcza polskie prawo.
Mieszkaniec Stanów Zjednoczonych, który ma problemy ze spłatą rat, oddaje klucze od domu i na tym kończą się jego kłopoty z bankiem. W USA 80 procent kredytów jest zawartych na takich zasadach, a w Polsce? Oddanie kluczy nic nie zmienia, a problemy finansowe dalej przybierają na sile. Klient może stracić wszystko. I to dopiero jest draństwo!
 

Co składa się na cenę paliwa?

Wideo

Materiał oryginalny: Piotr Kuczyński: - Klient traci dom, ale na tym nie koniec jego kłopotów z bankiem. Draństwo! - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
emik
Właśnie wybudowaliśmy dom. Obecnie szukamy schodów. W Prudlik widzieliśmy spory wybór schodów drewnianych, jednak jeszcze nie zdecydowaliśmy się na nic konkretnego. Mamy nadzieję, że nigdy niekt nie będzie chciał zabrać nam tego domu.
Dodaj ogłoszenie