MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Problem świadków

MICHAŁ IWANOWSKI
Nieobecność świadków i adwokatów na rozprawach, problemy z konwojowaniem aresztantów i lawinowy napływ nowych spraw - to główne przyczyny przedłużania się procesów sądowych.

Do niedawna wśród powodów odwlekania procesów sędziowie wymieniali jeszcze niefortunne prawo. Kodeks postępowania karnego pozwalał oskarżonym i prokuratorom zażądać powtórzenia procesu, jeśli przerwa między kolejnymi rozprawami wyniosła więcej niż 35 dni.
Przepis ten przestał obowiązywać w lipcu ub.r. Ale to nie znaczy, że procesy przyspieszyły.
- Za mało czasu upłynęło, by to stwierdzić - ocenia rzecznik zielonogórskiego sądu Bogusław Łój.

Problem świadków

Problem długich przerw między rozprawami pozostał. Powody są różne. Nieprawidłowe doręczenia wezwań do sądu, nieusprawiedliwione niestawiennictwo świadków. Świadek może za to zapłacić nawet 3 tys. zł kary. A świadkom, którzy przyjechali na rozprawę trzeba zwrócić koszty dojazdu. Adwokaci twierdzą, że prokuratorzy czasem powołują zbyt wielu świadków, którzy nic nowego do sprawy nie wnoszą.
Zdarza się też nieobecność obrońcy, a oskarżony może nie zgodzić się wtedy na odbycie rozprawy. Sąd może najwyżej poskarżyć się Okręgowej Radzie Adwokackiej. Lubuska rada kilkakrotnie ukarała za to upomnieniami swoich członków. - Jeśli procesy się przewlekają, to rzadko z tej przyczyny - podkreśla dziekan lubuskich adwokatów Krzysztof Szymański. - Główny powód to nadmierne obciążenie sądów. Jeśli jeden sędzia sądzi cztery razy w tygodniu, to nie jest w stanie nawet zapoznać się z aktami i przez to łatwo odracza rozprawy.

Problem etatów

Podobnego zdania jest rzeczniczka Ministerstwa Sprawiedliwości Barbara Mąkosa-Stepkowska: - Wieloletnie zaległości spraw powodują, że nowych, które napływają długo nie można rozpocząć. Zielonogórskie i gorzowskie sądy i tak nie są tu w złej sytuacji. Największe zaległości mają te warszawskie i katowickie.
Ministerstwo planuje w tym roku zdecydowanie wzmocnić sądy kadrowo o etaty sędziowskie i urzędnicze.
- Problem jednak nie tylko w etatach, ale i właściwej organizacji pracy sądu i wzmocnieniu ich w nowoczesny sprzęt - dodaje B. Mąkosa-Stępkowska.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska