Rio 2016. Kamil Syprzak: Pierwszy raz w życiu kibicowaliśmy Niemcom

Paweł Hochstim, Rio de Janeiro
Andrzej Szkocki
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Polscy szczypiorniści w większości nie chcieli rozmawiać po swoim meczu i spotkaniu Niemców z Egiptem z dziennikarzami. - Jesteśmy źli po naszej grze - mówił kołowy Kamil Syprzak.

Przegraliście ważny mecz ze Słowenią, ale na szczęście uratowali nas Niemcy.

Była to dotkliwa porażka, ale mamy szczęście od Boga, że Niemcy walczyli przede wszystkim dla siebie, ale przy okazji i nam pomogli.

Co się dzieje? Czemu macie takie kłopoty w Rio?

Co się dzieje... Każdy z nas zapierdziela jak wół i każdy daje z siebie wszystko. To, że nam czasami nie wychodzi to taki jest po prostu sport. Każdy z nas bardzo chce. Nikt niczego nie odpuszcza, zawsze walczymy, ale czasami po prostu nam nie wychodzi.

Rzuciliście tylko dwadzieścia bramek, z czego zaledwie siedem po przerwie.

Decydowały małe rzeczy, brakowało nam skuteczności. Nie wiem, czy to był brak koncentracji, czy coś innego. Myślę, że od początku byliśmy w tym meczu, od początku szliśmy łeb w łeb, dobrze funkcjonowała obrona. A później się wkradło kilka błędów. Wiadomo, że Słoweńcy są niscy, dobrze grają jeden na jeden, a w naszej obronie stoją wysocy zawodnicy, tacy jak ja i czasami sobie nie radzimy. Ja nigdy nie odpuszczam, czasem po prostu nie radzę sobie z rywalem. Naprzeciwko mnie też grają zawodnicy, którzy też mają ambicję i grają dobrze jeden na jeden. Jako drużyna chcemy tu nadal walczyć.

Czemu Pana koledzy nie chcieli rozmawiać z dziennikarzami?

Jesteśmy źli po tym meczu, zrozumcie to. Cały czas walczymy o swoje. A na bramce u rywali nie stoją jelenie, tylko dobrzy bramkarze.

Po meczu zostaliście w hali. Nerwowo było w trakcie meczu Niemców?

Siedzieliśmy i chyba pierwszy raz w życiu kibicowaliśmy Niemcom, bo byliśmy do tego zmuszeni. Niektórzy pewnie w grobach się przewracali, ale takie jest życie. Oni walczyli przede wszystkim dla siebie, nie myśleli o nas.

Czy ma znaczenie, z kim będziecie grali w ćwierćfinale? Na pewno będzie to ktoś z trójki Chorwacja, Francja, Dania.

Nie ma. Dzisiaj mamy trening o godz. 17 (22 czasu polskiego - przyp. red.) i nie będziemy wiedzieli, pod kogo się przygotowywać. Ale na 99 procent naszym rywalem będzie Chorwacja, więc pewnie będziemy trenować pod nich.

Wideo

Materiał oryginalny: Rio 2016. Kamil Syprzak: Pierwszy raz w życiu kibicowaliśmy Niemcom - Dziennik Łódzki

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic

To szrot a nie reprezentacja. A trenerzyna powinien podać  do dymisji !!

Dodaj ogłoszenie