ROZMOWA: Co będzie robił Michał Gała po programie Top Model? [ZDJĘCIA, WIDEO]

Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik
Michał Gała jeszcze w rodzinnym Trzebiechowie (gmina Maszewo), przed wyjazdem do Warszawy. Łukasz Koleśnik
22-letni Michał Gała z Trzebiechowa na długo pozostanie w pamięci widzów programu Top Model, głównie ze względu na jego pozytywne podejście do życia. Odpadł na późnym etapie programu, ale co zamierza robić po nim?

Skąd w ogóle wziął się pomysł, aby wziąć udział w programie Top Model? Dość przypadkowo. Zaczęło się od zdjęcia, które zostało zrobione na początku mojej nauki w Technikum Ochrony Środowiska w Zielonej Górze. Podpisane zostało „Tap Ma¬del”, jak to mówi pani Joanna Krupa. Wtedy do startu w programie zaczął mnie namawiać kolega, który mówił, że widział we mnie to „coś”. Odpowiedziałem, że on może widzieć, ale inni niekoniecznie. Już wtedy jednak zakiełkowała myśl, jak mógłbym się zaprezentować przed jury. Wszystko ruszyło z kopyta, kiedy Dawid, czyli wspomniany kolega, wysłał mi informację o możliwości wysłania internetowego zgłoszenia na casting do Top Model.

Pochodzący z Trzebiechowa Michał Gała wśród 15 uczestników n...

Jak wyglądała ta wczesna droga?
Przeczytałem formułkę zgłoszeniową, gdzie podkreślone było, że najważniejsza jest osobowość. Pomyślałem, że mam jakieś szanse. Nie wychodziłem z założenia, że powalę wszystkich swoim wyglądem. Stawiałem bardziej na wygadanie i na bycie sobą. Nie chciałem udawać kogoś, kim nie jestem. Po zgłoszeniu dostałem telefon, pojechałem na precasting do Gliwic. Ten był najbliżej. Najpierw wszyscy wypełniali kwestionariusz, a później była rozmowa z producentami, osobami odpowiedzialnymi za program. Trwało to bardzo długo. Siedziałem tam od 9.00 do 23.00! Ale udało się. Przynajmniej tak mi się wydawało, bo dostałem czerwoną opaskę, co miało oznaczać, że się zakwalifikowałem dalej. Kiedy ją otrzymałem, byłem w szoku, patrzyłem na tę opaskę z niedowierzaniem. To już był dla mnie wielki sukces. Podszedłem do jednej z pań, byłem bardzo zadowolony i uśmiechnięty, a ona mnie pyta: “Czemu się tak cieszysz?”. I powiedziała, że nawet jeśli mam opaskę, to z programu mogą do mnie nie zadzwonić. I trochę ze mnie uszło powietrze. Na szczęście był ten telefon, który odebrałem drżącą ręką. Dostałem zaproszenie do Warszawy, gdzie byłem już prawie pewny, że udało mi się dostać, bo zrobiłem dobre wrażenie w Gliwicach.

Ogólnie czułeś się w tym środowisku dobrze? Bo zakładam, że nie interesowałeś się modą przed programem...
Byłem zupełnie zielony (śmiech). Na końcu mojej przygody z Top Model operatorzy i pracownicy programu mówili, że przeszedłem długą drogę. “Jak się tu pojawiłeś, to tabula rasa (dop. red. niezapisana tablica)”. Nie miałem o modelingu pojęcia. Nie oglądałem wcześniej żadnego wybiegu w internecie. Kiedy się zbliżały pierwsze wybiegi, większość była tak podekscytowana, a ja nie wiedziałem o co chodzi. A później w wybiegach się zakochałem. Niesamowite doświadczenie. Stresujesz się czy nie, musisz iść. I jak wchodzisz, to taka adrenalina i euforia... coś pięknego.

Czyli jak już poznałeś to wszystko, to czułeś się dobrze?
Wkręciłem się. Z odcinka na odcinek czułem ten modeling coraz bardziej. Oczywiście zależało mi na tym, aby wyjechać na Fashion Week i wziąć udział w tamtych wybiegach. Nie udało się, ale nie załamywałem rąk. Wiedziałem, że jeszcze będą okazje. I zawsze, jeśli ktoś będzie zainteresowany, abym wziął udział w jakimś pokazie mody bądź sesji zdjęciowej, to z chęcią to zrobię.

Wyróżniałeś się w programie...
Byłem sobą. Może ta łatwość i śmieszność wynikała z doświadczenia w robieniu filmików. Z każdym uczestnikiem miałem dobre relacje. Zawsze starałem się jakoś rozładować napięcie, czasami przez wygłupy, co było widać, ale też czasami przez rozmowę. Najlepiej dogadywałem się z Rafałem (dop. red. Torkowskim). Mieliśmy wspólne tematy, głównie związane ze sportem. Poza tym ze wszystkimi trzymam kontakt, mamy grupę na Facebooku. Każdy odpisuje, jest inaczej niż np. ze znajomościami, które urywają się po zakończeniu szkoły.

Trwa głosowanie...

Podobał Ci się występ Michała Gały w Top Model?

Poza tymi zabawnymi momentami podzieliłeś się w programie osobistą historią o trudnym dzieciństwie i ojcu alkoholiku. Wiedziałeś o tym, że Twój tata był bardzo dumny z Twojego osiągnięcia, na Facebooku zachęcał do obejrzenia pierwszego odcinka z Twoim udziałem? Tylko jeszcze nie wiedział co tam usłyszy...
Sam nie wiedziałem, że moja historia zostanie wykorzystana w pierwszym odcinku. Mój tata był w szoku, że byłem w tych sprawach tak otwarty. Ale od początku mówiłem, że będę sobą i nie było dla mnie tematu tabu. Jeśli ktoś mnie o coś pytał, to odpowiadałem zgodnie z prawdą. Nie miałem normalnego dzieciństwa, taka zadra pozostanie pewnie do końca życia. Po pierwszym odcinku tata poczuł się dotknięty, był przez pewien czas urażony, ale już ze sobą rozmawiamy.

Spodziewałeś się, że zajdziesz tak daleko w programie?
Nie. W trakcie programu odpadały takie osoby, które pierwotnie dawaliśmy do finału, że sobie też nie dawaliśmy dużo czasu. Do tego stopnia, że w jednym z odcinków, w którym ponownie udało nam się przejść dalej, to chcieliśmy to uczcić. Szliśmy do sklepiku, kupowaliśmy sobie wzajemnie ciasto i wcinaliśmy (śmiech).

Dawid Woskanian wygrał 8. edycję Top Model. Spodziewałeś się takiego rezultatu?
Współczułem jurorom w ostatnich fazach programu, bo ciężko było kogoś wyeliminować. Wszyscy byli świetni, nie było słabego ogniwa. Olga Kleczkowska, która przecież na początku się nie odnajdywała w tym wszystkim, a później parła niesamowicie do przodu, rozwijała się. Sandra Dorsz też ewoluowała, w końcu była w finale. Zakładałem, że w ostatniej fazie Dawid będzie rywalizował z którąś z dziewczyn i ostatecznie przegra. Myliłem się, ale Dawidowi taka wygrana się należała. To prawdziwy wojownik, który imponował wszystkim i z każdym odcinkiem coraz bardziej w siebie wierzył.

Wysyłałeś SMS’y na kogoś?
Oj nie (śmiech)! Nie chciałem, żeby później ktoś miał mi za złe, że akurat na niego nie głosowałem. Kibicowałem wszystkim.

Co teraz robisz? Wiążesz swoją przyszłość z modelingiem?
Jeśli jest okazja, to chętnie biorę udział w wydarzeniach związanych z modelingiem, jak w miniony piątek w pokazie pana Dawida Wolińskiego. Ale nie wiążę się żadnym kontraktem. Stawiam na to, w czym czuję się jak ryba w wodzie, czyli w produkcji filmów. Przeprowadziłem się do Warszawy i zakładam własny kanał na YouTube.

Opowiedz więcej o tym kanale.
Zaraz po pokazie pana Dawida Wolińskiego przeprowadziłem się do wielkiej willi pod Warszawą, w której moi koledzy i koleżanki nagrywają filmy na YouTube. Skontaktowali się ze mną pod koniec programu Top Model i zaproponowali współpracę. I miałem wybór. Mogłem pójść dalej w profesjonalny modeling, zaproponowano mi kontrakt, który ostatecznie odrzuciłem, aby robić to co tak naprawdę kocham. Tak jak wspomniałem wcześniej, w przypadku pojedynczych sesji zdjęciowych czy pokazów, to chętnie zgodzę się na taką współpracę, bo to mi się podoba, ale chcę w pełni skupić się na działalności filmowo-rozrywkowej.

Niełatwo jest się przebić na YouTube...
Sam nie miałbym żadnych szans. To przede wszystkim duże koszty, głównie sprzętowe. Do tego jeśli ktoś się tym sam zajmuje, to musi filmy montować, eksportować, a przecież jeszcze trzeba mieć porządny pomysł na daną produkcję. Dlatego cieszę się, że będę pracował z profesjonalną grupą. A same filmiki? Będę się trzymał tego w czym jestem dobry, czyli starał się rozbawiać ludzi. Taki komik na YouTube. Zapraszam wszystkich do oglądania!

Więcej zdjęć Michała Gały:
Michał Gała opowiada o wrażeniach z programu Top Model (ZDJĘCIA, WIDEO)

Michał Gała w Dzień Dobry TVN

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Może będzie haratał w gałę?

G
Gość

A ja zycze powodzenia

t
typ

jak to co gale kolegom

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3