Są pieniądze na drogi, brakuje na pociągi

Czesław Wachnik 68 324 88 29 [email protected]
Zadłużenie naszego województwa niebezpiecznie zbliża się do wielkości ustawowo dozwolonej, czyli 60 proc. dochodów (fot. archiwum)
Zadłużenie naszego województwa niebezpiecznie zbliża się do wielkości ustawowo dozwolonej, czyli 60 proc. dochodów (fot. archiwum)
Czy powstanie obwodnica Ośna Lubuskiego? Powinna. Może jednak nie wystarczyć pieniędzy na dofinansowanie kolei oraz na loty do Warszawy.

Zadłużenie naszego województwa niebezpiecznie zbliża się do wielkości ustawowo dozwolonej, czyli 60 proc. dochodów. W 2011 roku wyniesie ono 58,8 proc. To około 216 mln złotych. Tak niepokojące duże zadłużenie bagatelizuje jednak Małgorzata Kuźniar, skarbnik. Na wczorajszej konferencji prasowej o projekcie budżetu na przyszły rok przekonywała, że na koniec 2011 r. wyniesie ono jednak około 50 proc. Po prostu w przewidywanych dochodach, policzono tylko sumy pewne i potwierdzone. Natomiast wiele milionów jest zapowiedzianych, a dopóki nie wpłyną one do kasy urzędu, nie można ich policzyć.

 

W 2011 roku, jak poinformowała marszałek Elżbieta Polak, dochody sięgną prawie 369 mln zł. Natomiast wydatki określono na 406,4 mln zł. Deficyt wynoszący ponad 37 mln zł ma być pokryty z kredytów bankowych. Najwięcej pieniędzy, bo ponad 170 mln zł trafi na różne inwestycje transportowe, komunikacyjne czy drogowe. Wymieńmy tu budowę obwodnicy Nowej Soli, obejścia Nowego Kisielina, obwodnicę Ośna Lubuskiego. Marszałek Polak zapowiedziała, że kontynuowane będą inwestycje na drogach wojewódzkich. Ale również rozbudowa ośrodka sportowego w Drzonkowie.

Nie chodzi jednak tylko o inwestycje, ale także o dotacje do przewozów regionalnych czy komunikacji lotniczej. I tu, jak potwierdził wicemarszałek Jarosław Sokołowski, zarząd województwa stanął przed poważnym wyzwaniem. Na dotacje dla Zakładu Przewozów Regionalnych przewidziano niespełna 30 mln zł. Tymczasem kolejarze chcą prawie 40 mln zł. I jeśli nie dostaną tej sumy, część połączeń trzeba będzie skreślić. Marszałek Sokołowski liczy, że zarząd jednak dogada się z kolejarzami.

Podobnie jest z lotami samolotów z Babimostu do Warszawy. Przeznaczono na nie niespełna 1,5 mln zł, ale o takiej sumie dotychczasowy przewoźnik, czyli JetAir oraz PLL Lot nawet nie chcą rozmawiać. A 1 stycznia 2011 roku kończy się umowa o komunikacji lotniczej. Jeśli do tej daty marszałek nie znajdzie, jak się szacuje, 5-6 mln zł, to zamiast samolotu, do stolicy pojedziemy pociągiem. Jakby kłopotów było mało, to Porty Lotnicze zwlekają z montażem systemu bezpieczeństwa ILS. Czyżby przewidywały koniec lotniska w Babimoście?

 

Z innych sum przewidzianych jako wydatki wymieńmy: 23,4 mln zł na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego, 19,9 mln zł na oświatę i edukację, czy 14,7 mln zł na ochronę zdrowia.

Marszałek Polak poinformowała też o pieniądzach, które trafiły do naszego regionu w ramach Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Do tzw. beneficjenów, w tym przedsiębiorców przelano z LRPO 828 mln zł, czyli około połowę z przydzielonych nam pieniędzy. Mamy też szansę, by dostać dodatkowe euro z Krajowej Rezerwy Wykonania. Jako że obok Opolszczyzny pieniądze wydajemy najsprawniej, dodajmy tak sprawnie, że wszystkie miliony zostały rozdzielone, możemy dostać nawet 100 mln euro, czyli około 400 mln zł. Czy tak się stanie dowiemy się na początku 2011 roku?

 

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie