Samotna matka: Dajcie mi lokal socjalny i pieniądze, a nie bony!

Artur Matyszczyk
Krystyna Szustak z chorym synem na kolanach
Krystyna Szustak z chorym synem na kolanach Artur Matyszczyk
Udostępnij:
Matka samotnie wychowująca syna prosi o większą pomoc. Ale urzędnicy tłumaczą, że wedle przepisów robią wszystko, co mogą.

Krystyna Szustak mieszka przy ul. Okrężnej. Kobieta poprosiła "GL" o interwencję. Jak sama mówi, żyje w warunkach urągających człowieczeństwu.

- Proszę spojrzeć, jak wygląda moje mieszkanie - pani Krystyna wymownie spogląda na ściany i sufit lokalu, który dzieli z matką. - Ściany aż puchną od grzyba. Mój synek ma osiem lat i niestety stwierdzoną poważną chorobę. Ja też leczę się na astmę oskrzelową. W tych warunkach duszę się co noc. Jeśli trafię do szpitala, dziecko nie będzie miało z kim zostać. Ja nie wiem, na litość boską, jak ja tu jeszcze wytrzymam?

Zobacz też: Kandydaci na prezydentów, wójtów i burmistrzów w Lubuskiem (pełna lista)

Brakuje na lekarstwa

Kobieta ciężką sytuację zgłosiła do dwóch instytucji. Do urzędu miejskiego - gdzie stara się o mieszkanie socjalne, a także do ośrodka pomocy społecznej. W tym drugim przypadku kobieta ma żal, że zamiast pieniędzy dostaje równowartość kwoty w bonach. - To dla mnie bardzo uciążliwe - Szustak załamuje ręce. - Brakuje mi funduszy na lekarstwa dla dziecka, przecież za talony ich nie kupię! Tak samo jest z ubraniami, nie mogę synowi nowych butów kupić, czy jakiegoś innego, ładnego ciuszka. Te pieniądze chociaż na syna powinnam otrzymać.

Po spotkaniu z panią Krystyną skontaktowaliśmy się z szefostwem sulechowskiego ośrodka pomocy społecznej. Okazuje się, że niestety w tym indywidualnym przypadku nie ma innego rozwiązania. - Bony, to jedyna możliwość. Niestety, zgodnie z przepisami jeżeli środki finansowe są marnotrawione lub wydawane na cele niezgodne z przeznaczeniem, na przykład alkohol czy używki, wówczas zastępujemy je właśnie bonami - komentuje dyrektorka OPS-u Elżbieta Colle.

Szustak zaprzecza: - To nieprawda, że wydaje pieniądze na alkohol. Potrzebuję ich przede wszystkim na leki!

Prawie 100 tys. zł długu

Szefowa ośrodka dodaje, że takie rozwiązanie też jest mniej korzystne dla placówki, którą zarządza. - Dla nas to oznacza więcej pracy. Angażujemy wówczas księgowość, pracownika, który musi przeanalizować paragony ze sklepów, w których zrealizowano bony. Też wolelibyśmy, żeby zainteresowana pobierała pieniądze w kasie, ale nie pozwalają na to przepisy - dodaje.

W imieniu pani Szustak skontaktowaliśmy się także z urzędem miejskim. Czy są szanse, żeby kobieta otrzymała lokal socjalny? - Kolejka oczekujących nie jest mała. Sprawdziłem, w tej chwili pani Szustak mieszka w lokalu, który ma 80 mkw. Aktualny stan jego zadłużenia to prawie sto tysięcy złotych. Szanse na mieszkanie socjalne są niewielkie - informuje asystent burmistrza Sulechowa Tytus Fokszan.

Fokszan podkreśla jednak, że w sytuacjach szczególnych mieszkańcy mogą umówic się na wizytę do burmistrza Romana Rakowskiego. Ten przyjmuje interesantów w poniedziałki, od 12.00. - Z pewnością przyjmie też panią Karolinę. - podsumowuje.

Zobacz też: Wybory 2014. Kandydaci na burmistrzów w miastach powiatowych

Nieruchomości z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Inka30

Zgadzam się z przedmówcą..."dać wędkę, a nie rybę". Pomoc społeczna w cywilizowanych krajach jest nieodzownym elementem troski o obywateli, tylko z reguły w naszym państwie kierowana jest do osób o postawie roszczeniowej...rozumiem ubóstwo, niepełnosprawność dziecka, wykluczenie z rynku pracy itd., ale zbyt często tego typu osoby wykorzystują położenie, w którym się znajdują. Jeśli chodzi o zadłużenie z tytułu nieregulowania czynszu za mieszkanie, to przecież istnieje możliwość odpracowania zadłużenia, ale łatwiej jest wyciągać rękę niż dać coś od siebie...

P
PrawaReka

Jeśli chodzi o opiekę socjalną,Polska jest daleko w tyle, jeśli chodzi o inne kraje europejskie. Nie mnie oceniać,czy to dobrze,czy źle,ale pomoc choremu dziecko należy się i bzdurą jest,to, co napisał przedmówca, że państwo pomaga niepełnosprawnym dzieciom.

 

Takie osoby jak Pani z artykułu zazwyczaj są w pętli biedy od pokoleń, bo biedę się dziedziczy niestety.Dlatego tak ważna jest pomoc instytucji, które wyślą na kursy, doszkolą i pomogą w znalezieniu pracy,bo taka osoba jest zupełnie bezradna na rynku pracy. 

 

Dać wędkę, nie rybę. Jeśli pomoc materialna, to tylko jednorazowa.Ubrania, zabawki, przybory szkolne. Raz i koniec.

 

Niedawno była zbiórka dla P.Rutkowskiej- dostała tyle, rzeczy, że można by nimi obdzielić kilka potrzebujących matek,A napomknę, że obydwie Panie doskonale się znają. Pomóc sobie w swoich kręgach,to też zawsze coś.

 

 

a
aaaaa

aby była jasność......popierałam wypowiedż o tym , że postawa tej paniusi jest roszczeniowa i bezzasadna. Zakasać rękawy i do roboty, tak jak inni. Posiadanie dużego dziecka nie jest przeszkodą. Ciekawe, że nie ma słowa o poszukiwaniu pracy, tylko JA CHCE. A my nie chcemy fundować jej życia

a
amin

Dajcie mi to, dajcie mi tamto, a najlepiej dajcie mi pieniądze... Moze lepiej dać jej jakąś pracę, a lekarstwa dla dziecka wykupić zamiast dawać pieniądze.

e
ewa_m

Dać pieniądze! A może do roboty i zarobić samemu! Dlaczego ludzie którzy mają godność i dumę nie wyciągną ręki, aby żebrać... i tak następne pokolenie, nie nauczy pracy tylko wszystko się należy!

d
dana.wszola

A co jaśnie pan burmistrz zrobi jak ta kobieta przyjdzie do niego? Szanowna pani ale procedury i takie tam bleble. Mieszkanie 80 m2 przecież mozna zamienić na małe 30 m2 a to dać komuś bardziej potrzebującemu. Przecież tego długu  ta kobieta w tym życiu nie spłaci. Może w przyszłym wcieleniu jej i burmistrza się dogadają i rozliczą.

Niestety ale bony to przykra i uciążliwa konieczność, ale przecież do apteki też mogą być, tylko niech opieka się o takie małe troszeczkę postara.

a
aaaaa

nic dodać nic ująć, Popieram

j
jordan

Nie wiem co o tym myśleć... Cwaniactwo, żerowanie kosztem dzieciaka na społeczeństwie a może po prostu zwykle lenistwo, pijaństwo itp?

 

Zajmują mieszkanie 80m, nie płacą czynszu ani za media, narobili już prawie 100 tys zł długu i jeszcze chcą drugiego mieszkania?

 

Skoro opieka nie daje tej kobiecie pieniędzy do ręki to znaczy, że najprawdopodobniej przeznacza je nie na to na co powinna!!!

 

Może tak powinna zabrać się do roboty i zacząć wreszcie zarabiać?

Chłopak 8 letni to nie niemowlak i nie trzeba go niańczyć.

 

Ale po co skoro "mi sie należy i już". "Jak nie dacie to pójdę do gazety" itp...

 

Też mam takich sąsiadów pasożytów, Nieroby śmierdzące, które zamiast pracować to żyją na garnuszku społeczeństwa i "produkują" upośledzone bachory, jeden po drugim!

 

Z tego co widzę to żyje im się całkiem nie źle, państwo polskie jest bardzo opiekuńcze, szczególnie jeśli dzieci są upośledzone to kaska płynie szerokim strumieniem! 

Niektóre patologiczne rodziny ustawiły się wygodnie na wiele lat kosztem upośledzonych dzieci !!!

 

Szkoda mi tylko tego dzieciaka bo od najmłodszych lat nauczy się żebractwa i nieróbstwa od swojej matki (oby nie) i wyrośnie na takiego samego pasożyta!

Dodaj ogłoszenie