MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Spadek, rozpad zespołu i wciąż stawianie na młodych graczy

Maciej Noskowicz
Maciej Noskowicz
fot. Maciej Noskowicz
- Moglibyśmy płacić duże pieniądze za grę Azjatów, ale naszym celem jest szkolenie - mówi trener ZKS Palmiarni Zielona Góra Lucjan Błaszczyk.

Za wami pracowity i być może najważniejszy w sezonie dwumecz w rozgrywkach LOTTO Superligi. Przegraliście 1:3 z AZS AWFiS Gdańsk i wygraliście, ale tylko 3:2, z Pogonią Lębork. Trudno być zadowolonym z takich rezultatów, prawda?

Tak. Zdobyliśmy tylko dwa punkty, a potrzebowaliśmy co najmniej pięciu, sześciu. W Gdańsku byliśmy naprawdę blisko, bo Mateusz Zalewski miał trzy piłki meczowe, lecz ostatecznie przegrał. Nieźle zagrał Navid Shams, ale to za mało. A mecz z Lęborkiem? Świetnie zagrali Patryk Bielecki, mimo jednej porażki, oraz Navid. Rozczarował za to Mateusz, który myślami był już chyba gdzieś indziej. Mogliśmy wygrać za trzy punkty.

Czy po tym dwumeczu ZKS Palmiarnia ma jeszcze jakiekolwiek szanse na pozostanie w Lotto Superlidze?

Chyba są to już tylko czysto teoretyczne szanse. Do zakończenia sezonu pozostały cztery spotkania. Zespoły, z którymi jeszcze walczymy o pozostanie, mają w swoich szeregach Azjatów i Europejczyków, więc oni na pewno będą punktować. Sytuacja jest taka, że my musielibyśmy punktować za trzy punkty do końca sezonu, a rywale nie punktować w ogóle. To jest raczej utopijna historia. Myślę, że w tych ostatnich spotkaniach będę chciał dać szansę najmłodszym zawodnikom, ale już utalentowanym. Mam tu na myśli mistrza Europy kadetów Patryka Żyworonka i Samuela Michnę, który dwa tygodnie temu wygrał silnie obsadzony, międzynarodowy turniej Chorwacja Open, a ostatnio okazał się najlepszy w Grand Prix w Nadarzynie. Tym zawodnikom trzeba dać szanse mimo młodego wieku, aby już debiutowali w superlidze i zobaczyli, jaka jest.

Zespół, który teraz walczy w najwyższej klasie rozgrywek pewnie się rozpadnie. Nie jest tajemnicą, że Mateusz Zalewski ma odejść do Suchedniowa, Navid Shams do Jarosławia, a Patryk Bielecki do Rzeszowa.

Rzeczywiście, ci zawodnicy nie chcą grać w I lidze, chociaż ja uważam, że powinni zostać. Niech z powrotem awansują i próbują szczęścia gdzieś indziej. Jeszcze im trochę brakuje, więc szkoda, że się tak poddali, ale jesteśmy już do tego w Drzonkowie przyzwyczajeni, że zawodnicy odchodzą. My robimy swoje, szkolimy kolejnych młodych tenisistów, by za kilka lat znów mieć trochę radości.

Nie opadają ci ręce, gdy szkolisz młodych adeptów tenisa, a oni i tak uciekają później do bogatszych klubów? Nie odczuwasz rezygnacji, czy wciąż masz motywację, by szkolić?

W obu przypadkach jest racja. Pierwsza reakcja to na pewno rozczarowanie, że ta ekipa odchodzi, bo ci zawodnicy odnieśli w barwach ZKS sporo sukcesów. Wystarczy, że przypomnę, że wygrywali medale mistrzostw świata i Europy, a Mateusz Zalewski jest obecnie dwunastym juniorem na świecie, więc wiązaliśmy z nim duże nadzieje. Zbudowaliśmy nawet dwie drużyny, które awansowały do superligi i odsprzedaliśmy miejsce w elicie. Teraz się wszystko rozsypało, bo zawodnicy poodchodzili. To dla mnie rzeczywiście ból serca, bo dużo dałem od siebie. A oni jednym pociągnięciem długopisu odchodzą…

Dobrze robią?

Podjęli taką decyzję. Uważam, że to błąd, bo powinni jeszcze popracować u nas rok, dwa. Ale z drugiej strony mam świadomość, że są wolni i pełnoletni. Życzę im jak najlepiej. Mamy fajnych graczy, 14-15 latków. Tak, jak wspominałem, za kilka lat będziemy mieli dużą frajdę, bo wierzę, że wrócimy do elity. Jesteśmy rozwojowym klubem, szkolimy dzieci. Moglibyśmy płacić duże pieniądze za grę Azjatów, ale naszym celem jest szkolenie i wychowywanie przyszłych kadrowiczów.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wojciech Łobodziński, trener Arki Gdynia: Karny był ewidentny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska