Sprzedają nawozy w zachodniej Polsce [WIDEO]

Artur Szymczak
Od 35 lat prezesem Spółdzielczego Przedsiębiorstwa Handlowego "SKR" Strzelce Krajeńskie jest Włodziemierz Skwarek.
Od 35 lat prezesem Spółdzielczego Przedsiębiorstwa Handlowego "SKR" Strzelce Krajeńskie jest Włodziemierz Skwarek. Artur Szymczak
Udostępnij:
[video:http://get.x-link.pl/efd7c84e-ad6d-4aed-0d5f-9c0afcb1fd8d,5f002440-c5f7-3ed9-83a0-97ac984f1c11,embed.html width:700 height:380]W okresie transformacji spółdzielnia była na skraju upadku. Ale zarząd postanowił walczyć i postawić firmę na nogi. Udało się i dziś może ona pochwalić się rocznym przychodem na poziomie 130 mln zł. - Firma powstała w roku 1975, jako spółdzielnia kółek rolniczych - mówi Włodzimierz Skwarek.

Dzisiejsze Spółdzielcze Przedsiębiorstwo Handlowe „SKR” pierwotnie było tylko spółdzielnią zrzeszającą osoby prawne. Obecnie jest zupełnie inaczej. Kółka rolnicze umarły śmiercią naturalną, a spółdzielnię tworzą osoby fizyczne. Członkami są sami rolnicy i część jej pracowników. Przedsiębiorstwo zmieniło trochę nazwę, ale skrót "SKR" nawiązuje do historii i świadczy o ciągłości. Również logo od samego początku pozostało niezmienione.

Na początku spółdzielnia kółek rolniczych zajmowała się tylko usługami mechanizacyjnymi. Było to przykładowo koszenie zboża, traw, prace uprawowe i tak dalej. - Wtedy panował system nakazowo - rozdzielczy i zadania spółdzielniom były przydzielane. Nie mogliśmy handlować środkami do produkcji rolnej. Nie mogliśmy handlować nawozami ani węglem - wspomina Włodzimierz Skwarek. W tej formie spółdzielnia funkcjonowała do 1989 roku.

Zmiany zaczęły następować, gdy przyszedł czas transformacji. Było to w latach 1988-1989. W tym okresie ilość świadczonych usług drastycznie zmalała, bo rolnicy mieli coraz więcej swojego sprzętu. Wtedy firma stanęła na skraju przepaści. Stąd też zaczęły się poszukiwania innej działalności. - Początkowo próbowaliśmy produkcji bloczków betonowych, pustaków. Takie były nasze poszukiwania, bo nie chcieliśmy się poddać trudnym czasom. Później podjęliśmy produkcję metalową, były to prace tokarskie i spawalnicze - mówi Włodzimierz Skwarek. Wówczas spółdzielnia zawarła pierwsze umowy kooperacyjne. - Wtedy nastąpiło to pierwsze przyjście Balcerowicza, wszystko uległo zmianie i wcześniejsze umowy zostały pozrywane. To był ten czas, kiedy poszliśmy w kierunku handlu - dodaje Skwarek. Po niedługim czasie okazało się, że był to właściwy kierunek. W roku 1990 przedsiębiorstwo sprzedało pierwsze tony nawozów.

Wtedy wolny rynek otwierał się coraz szerzej, producenci nawozów ogłaszali wolę współpracy z firmami. - Została wytworzona sieć sprzedaży i jeszcze tego samego roku zawarliśmy pierwszą umowę z wielką firmą, z zakładami azotowymi w Puławach. Musieliśmy sprzedać 1.000 ton nawozów w ciągu roku, bo taki był wymóg. Dla nas było niewyobrażalnie dużo - tłumaczy Włodzimierz Skwarek. Dla porównania dziś strzelecka spółdzielnia "SKR" kupuje i sprzedaje ponad 100 tys. ton nawozów rocznie.

Pierwsze lata po transformacji to czas słabszej kondycji finansowej spółdzielni. Ale polepszała się ona z roku na rok. - Gdy zaczęły być wypracowywane zyski, przyjąłem zasadę, że każdego roku powyżej 90 procent przeznaczanych będzie na fundusz zasobowy - zaznacza Skwarek. W ten sposób zaczął być budowany kapitał własny. Roczne przychody netto ze sprzedaży są na poziomie ok. 130 mln zł. Przy czym spółdzielnia zatrudnia tylko 40 osób - Mamy pozawierane kontrakty z wszystkimi najważniejszymi polskimi producentami nawozów - mówi Skwarek. Przedsiębiorstwo działalność handlową prowadzi w woj. lubuskim, zachodniopomorskim i wielkopolskim.

W 2016 roku spółdzielnia wybudowała bazę RSM (nawóz azotowy w formie wodnego roztworu saletrzano-mocznikowego) w Choszcznie. Jest to największa tego typu baza w regionie. Zbiorniki, które się tam znajdują są w stanie zmagazynować 3500 ton nawozu płynnego.

 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie