Szokująca sytuacja w Rzepinie. Maszynista wyszedł do toalety, pociągiem ruszył kierownik. Odjechał, a maszynista został... na peronie!

Jakub Pikulik
Jakub Pikulik
Pociąg osobowy ruszył ze stacji w Rzepinie i został zatrzymany na kolejnej stacji - w Boczowie. Jakub Pikulik / archiwum
Tę informację otrzymaliśmy od jednego z naszych Czytelników. Początkowo brzmiała nierealnie, jednak później okazało się, że taka sytuacja faktycznie miała miejsce. Pociągiem z Rzepina odjechał kierownik składu, a maszynista w tym czasie... został toalecie na dworcu.

Sytuacja, którą opisujemy, miała miejsce we wtorek, 15 czerwca. Ze stacji w Rzepinie o godzinie 10.34 miał odjechać pociąg osobowy do Zbąszynka. I tak się stało. Problem w tym, że maszynista wyszedł za potrzebą do toalety. Kierownik pociągu, nie chcąc dopuścić do opóźnienia, sam odjechał składem z peronu. Nie wiedział jednak, że maszynista poszedł do toalety nie w pociągu, ale w budynku dworca. Skład bez maszynisty odjechał w siną dal...

Kolejarze, nie wierzą, że coś takiego mogło mieć miejsce

Osoby, które z koleją związane są od kilkudziesięciu lat, nie dowierzają, że coś takiego miało miejsce.

– Ja o czymś takim nigdy nie słyszałem. Być może to pierwszy taki przypadek w naszym kraju. Kierownik, który sam odjechał z peronu, złamał podstawowe procedury, nigdy nie powinien się tak zachować. To było działanie skrajnie nieodpowiedzialne – mówi nam pracownik kolei, od dawna związany z tą branżą.

Pociąg odjechał z Rzepina. Na stacji został jednak... maszynista.
Pociąg odjechał z Rzepina. Na stacji został jednak... maszynista. Google Street View

Doszło do nieporozumienia?

Sytuację potwierdza policja. – Za sterami pociągu usiadła osoba, która nie miała do tego uprawnień – mówi asp. Andrzej Braciński z Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie. Po tym, jak pociąg odjechał z Rzepina, zaalarmowano służby. Skład został zatrzymany na następnej stacji, czyli w Boczowie. Pozostawionego na peronie maszynistę i kierownika pociągu, który odjechał, przebadano na zawartość alkoholu w organizmie. Byli trzeźwi. – Mężczyzna, który odjechał z Rzepina, tłumaczył, że doszło do nieporozumienia. Nie wiedział, że maszynisty nie ma w pociągu. To jednak nie zmienia faktu, że nigdy nie powinien siadać za sterami tego składu – mówi asp. Barciński. Mężczyźnie grozi teraz do 5 tys. zł grzywny.

Ruszył mimo, że nie mógł tego robić

Jak udało nam się dowiedzieć, kierownik pociągu w przeszłości posiadał stosowne uprawnienia. Nie zostały jednak odnowione, więc w żadnym wypadku nie powinien prowadzić pociągu. Dlaczego w było możliwe, że ruszył? – Pociąg na peronie nie jest gaszony. Musi działać, żeby podtrzymywać wszystkie systemy, takie jak chociażby klimatyzacja, czy automatyczne otwieranie drzwi – słyszymy od kolejarzy. Rozmawialiśmy z kilkoma i każdy z nich łapie się za głowę. – Coś takiego nigdy nie powinno się wydarzyć! – mówią.

Sprawę bada komisja kolejowa

Pociąg, o którym mowa, należy do spółki Polregio. Zapytaliśmy m. in. w jakich okolicznościach zatrzymano pociąg, co grozi kierownikowi pociągu, czy do odpowiedzialności może zostać pociągnięty również maszynista, ilu pasażerów jechało feralnym składem. W odpowiedzi usłyszeliśmy jedynie, że doszło do incydentu, którego okoliczności zgodnie z procedurą bada komisja kolejowa, powołana przez zarządcę infrastruktury kolejowej.

Podkreślamy, że w wyniku zdarzenia bezpieczeństwo podróżnych nie zostało zagrożone, a do czasu zakończenia prac komisji badającej przyczyny incydentu nie możemy udzielać informacji w tej sprawie – mówi Paweł Nijaki, rzecznik prasowy lubuskiego oddziału spółki Polregio.

Wideo: Czego nie wolno robić w pociągu?

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stasia Zołza

No cóż, państwem też rządzą ci którzy nigdy nie powinni. To na kolei też pociąg może prowadzić inny kolejarz.

K
Kaj Kaj

ZDARZYŁO SIĘ W PKS....Byłem, wiele lat temu, kursantem na kierowcę ... Kierowca zasłabł i zabrało go pogotowie. Usiadłem za kierownicą i podjechałem(ok. 5km) na przystanek. Ale to było ponad 45 lat temu.

G
Gość

Powinni brać przykład z Międzyrzecza. W tym mieście taka sytuacja nie mogłaby się wydarzyć z tej prostej przyczyny, że na tym co zostało z dworca nie ma szaletu. Mało tego władza to przewidziała i aby się ustrzec przed tego typu zdarzeniami szaletu miejskiego nie ma w całym grodzie. Słuszną linie ma nasza władza. W końcu weszliśmy w XXI w.

P
Pacjent

A ile można czekać! Znam to z autopsji!

Dodaj ogłoszenie