Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

W Stalagu IIIC w Kostrzynie nad Odrą zginęły tysiące jeńców wojennych. Co roku odbywa się tutaj msza w ich pamięci

Jakub Pikulik
Jakub Pikulik
Wideo
od 16 lat
Przez teren Stalagu IIIC przeszło około 70 tys. jeńców z Polski, Czech, Belgii, Anglii, Jugosławii, Grecji, Włoch, Kanady, USA i ZSRR. Około 12 tysięcy zmarło. To miejsce kaźni, o którym pamięć jest wciąż żywa.

- Nie wiem kto i kiedy wpadł na pomysł, aby tutaj w okresie Zaduszek spotykać się wspólnie, by modlić się za pomordowanych w Stalagu. Jest to jedna z najpiękniejszych kostrzyńskich tradycji. W te jesienne dni przy różnej pogodzie są ludzie, którzy chcą się tu pojawić i spędzić czas na modlitwie za zmarłych – mówi Michał Kunt, rady Kostrzyna nad Odrą.

W obozie Stalag IIIC zmarło lub zostało zamordowanych kilkanaście tysięcy jeńców różnej narodowości. Byli to pojmani do niewoli żołnierze frontów II wojny światowej.

Ginęli tu ludzie różnych narodowości

- To miejsce kaźni, miejsce śmierci jeńców różnej narodowości, religii, wyznań. Raz w roku mieszkańcy przychodzą tutaj, by modlić się za tych, którzy przelali tutaj krew. Oni walczyli o swoją wolność, byli więzienie przez Niemców. Musimy pamiętać wolności, o ofierze ich życia, ale także samemu troszczyć się o wolność swoją własną i swojej ojczyzny – mówi ks. Tomasz Szulc, wikariusz parafii pod wezwaniem Matki Bożej Rokitniańskiej w Kostrzynie nad Odrą.

W uroczystościach, poza mieszkańcami miasta i pocztem sztandarowym wzięli udział również członkowie Jednostki Strzeleckiej 2240 z Kostrzyna nad Odrą. – Składamy hołd zmarłym, o którym pamiętamy. Oddajemy im należytą cześć. Przyświeca nam motto „Bóg, Honor, Ojczyzna” – przyznaje Kacper Kotecki, członek jednostki.

Miasto dba o to miejsce

Teren Stalagu IIIC znajdował się w sąsiedztwie os. Drzewice. W czasie wojny była to odrębna wieś, dziś jest częścią Kostrzyna nad Odrą. Las po dziś dzień kryje pozostałości baraków. Trzeba jednak wytężyć wzrok, by je dojrzeć. Najbardziej namacalną i charakterystyczną pozostałością obozu jenieckiego jest otoczony lasem cmentarz. To tutaj w masowych grobach grzebani byli jeńcy. - To miejsce wymaga specjalnej troski, miasto dba o ten teren, robimy tutaj nasadzenia, porządki. Tak, żeby to było godne miejsce pochówku ludzi, którzy tutaj zginęli - podkreśla Zbigniew Biedulski, wiceburmistrz Kostrzyna nad Odrą.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska