Wiedział, co robi

HENRYKA BEDNARSKA (95) 722 57 72 [email protected]
Udostępnij:
Z Urzędu Miasta wyjęto 612 tys. zł. Z naszych informacji wynika, że zamieszani są w to naczelnik wydziału inwestycji Władysław Ż. i jeden z szefów Budinwestu Janusz K.

Są następni podejrzani w gorzowskiej aferze budowlanej. Jednemu z nich, Mikołajowi W., szczecińska prokuratura zarzuciła pomoc w wyprowadzeniu z kasy miasta 154 tys. euro (612 tys. zł). Miało się to dziać w latach 2000-02, gdy modernizowano drogę krajową nr 22. Chodzi o odcinek ul. Bierzarina remontowany przez PBI. Ustaliliśmy, że drugim podejrzanym jest od wczoraj inżynier kontraktu przy tej budowie Marcin J. - Zarzuty dotyczą wyrządzenia szkody miastu, ale dokładna ich treść nie jest jeszcze znana - potwierdza nasze informacje rzeczniczka szczecińskiej prokuratury Małgorzata Wojciechowicz.

Wiedział, co robi

Mikołaj W. był w PBI kierownikiem projektu. Według prokuratury, podpisał protokoły, które umożliwiły wyciągnięcie pieniędzy z miasta za roboty już wcześniej uwzględnione w kontrakcie PBI. Czyli w grę wchodzi podwójna zapłata za tę samą pracę: m.in. za rozbiórkę betonowej nawierzchni ul. Bierzarina i położenie kabli na skrzyżowaniu z Walczaka. - Kierownik o wszystkim wiedział - mówi Wojciechowicz.
W prokuratorskich zarzutach zapisano, że w wyprowadzeniu pieniędzy Mikołaj W. pomógł: szefowi Budinwestu Januszowi K., inżynierowi kontraktu Marcinowi J. i naczelnikowi miejskiego wydziału inwestycji w Gorzowie Władysławowi Ż.

Teraz naczelnik?

Przekręt wykrył biegły, który badał finansowanie modernizacji drogi 22. Nasi informatorzy mówią, że skoro są już zarzuty za "pomoc" w wyprowadzeniu pieniędzy, obejmą one także tych, którzy kasę wyprowadzili. Marcin J. wczoraj był w prokuraturze. Najpewniej wkrótce zarzuty usłyszą naczelnik Władysław Ż. i szef Budinwestu Janusz K.
To nie pierwszy problem naczelnika Ż. w tej aferze. W listopadzie ub.r. prokuratura zarzuciła mu usunięcie części dokumentacji inwestycyjnej Urzędu Miasta. Z kolei Janusz K. w tamtym roku przesiedział w areszcie trzy miesiące. Jego firma Budinwest prowadziła w imieniu miasta główne inwestycje, m.in. I etap zachodniej obwodnicy za 720 tys. zł. Choć i drugi z prezesów Ryszard S. też był aresztowany, miasto nie widzi w tym nic złego. Budinwest w imieniu magistratu dalej prowadzi inwestycje miejskie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie