Wielki miś zaprasza dzieci na mszę w Świdnicy

Anna Chreptowicz, (kb) 68 324 88 18 [email protected]
Te misie są uczestnikami wszystkich mszy świętych w Świdnicy. Codziennie siedzą w innym miejscu.
Te misie są uczestnikami wszystkich mszy świętych w Świdnicy. Codziennie siedzą w innym miejscu. Anna Chreptowicz
Ogromny biały pluszak miał zachęcić dzieci do przychodzenia na roraty. Maluchy, które uczestniczyły we wszystkich spotkaniach, wezmą udział w losowaniu maskotki. Akcję wymyślił ksiądz. I trzeba przyznać, że jest skuteczna.

Środa. Roraty w kościele pw. Świętego Marcina Biskupa zaczynają się o 19.00. Jest ciemno, zimno, nieprzyjemnie. Ale w stronę świątyni wędrują dzieci z kolorowymi lampionami. Gdy już są w środku, ustawiają się parami i szeptem rozmawiają o... wielkim, białym misiu. On też jest uczestnikiem każdego spotkania i jedną z jego atrakcji. Tym większą, że wraz z końcem adwentu któryś maluch zabierze pluszaka do domu.

Inicjatorem pomysłu jest ksiądz Robert Tomalka, proboszcz parafii w Świdnicy. Wyjaśnia, że olbrzymia maskotka, większa od dzieci, to pretekst mający zachęcić je do przychodzenia na roraty. - Współczesny świat oferuje maluchom tak wiele atrakcji, że Kościół schodzi na dalszy plan - wyjaśnia duchowny. Dodaje, że właśnie z tego powodu księża muszą sięgać po rozmaite metody, żeby zainteresować, przyciągnąć wiernych.

Misiek jest właśnie jednym z takich sposobów. Pojawił się w parafii jako prezent od sponsora. Na serduszku, które trzyma w łapkach, widnieje napis "Moje serce bije dla ciebie". - Te słowa są bardzo ważne, bo odnoszą się do Jezusa - przekonuje proboszcz. - Na zakończenie rorat dzieci, które uczestniczyły we wszystkich spotkaniach, wezmą udział w losowaniu maskotki.

Przeczytaj też: Rapujący ksiądz nagrał płytę i podbija internet (wideo)

Ksiądz Tomalka pamięta jednak również o pozostałych małych wiernych, którzy chodzą na codzienne msze, ale mogą nie mieć tyle szczęścia w loterii. - Dokupiłem więcej miśków, żeby reszcie nie było przykro. Przecież oni też zasłużyli na nagrodę, mimo że nie zawsze byli obecni na roratach - podkreśla duchowny.

Sześcioletnia Kinga opuściła tylko jedno spotkanie. Jest zachwycona pomysłem z miśkiem i chciałaby mieć go w domu. Podobnie jak jej koleżanki i koledzy. Rodzice, z którymi rozmawialiśmy, też chwalą akcję księdza. - Moja córka wcześniej nie chciała chodzić do kościoła. Ale jak usłyszała o maskotce, to teraz sama pilnuje godziny i przypomina mi, że czas na mszę - opowiada jedna z mam. Akurat w jej ocenie takie kuszenie wiernych jest dyskusyjne, ale przyznaje, że skuteczne.

Ksiądz uważa, że tylko tak można dotrzeć do dzieci. Przecież w tym czasie mogłyby siedzieć w ciepłym domu, oglądać bajkę czy grać na komputerze. Zamiast tego przychodzą do kościoła, codziennie. Namawiają do tego także rodziców.

- Dlatego wierzę, że moje starania mają sens - uważa duchowny. To nie jedyne atrakcje, jakie przygotował. Obecne na roratach dzieci po mszy ustawiają się do grupowego zdjęcia. Na każdym spotkaniu ministranci rozdają im po dwa klocki. Gdy zbiorą komplet, będą mogły ułożyć obrazek z wizerunkami Matki Boskiej.

Ksiądz organizuje również wycieczki. Niedługo zabierze swoich małych parafian na basen do Zielonej Góry. Po drodze odwiedzą kościół, w którym jest wystawa krakowskich szopek. - Nie mogę zabrać ich do Krakowa, więc przynajmniej te słynne ruchome szopki zobaczą - wyjaśnia ksiądz Tomalka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie