Wzdłuż mojego płotu ciągnie się masowy grób

Dariusz Chajewski 0 68 324 88 36 dchajewski@gazetalubuska.pl
Tuż przed świętami, podczas kładzenia wodociągu w Podłej Górze znaleziono ludzkie kości. Tutaj nikogo to nie szokuje, na takie dramatyczne pamiątki po 1945 roku mieszkańcy trafiają na każdym kroku.

Na podwórku wystarczy wbić szpadel, by rozległ się chrzęst kruszonych kości. Ludzkich kości. To szokująca pamiątka po roku 1945. Podła Góra to w tamtych, podłych czasach, było podłe miejsce.

Szczątki siedmiu osób - mężczyzn, kobiet, dzieci - zapakowano w trzy czarne foliowe worki. Robotnicy w pomarańczowych kamizelkach włożyli je do samochodu i wywieźli na to, co pozostało po poniemieckim cmentarzu. Tam wykopali dwa doły, w obrysie dawnych grobów. Wrzucili worki do dołów, przysypali ziemią, nawet specjalnie nie wyrównywali.

- Co mieliśmy zrobić? Rozrzucić szczątki po polu czy wrzucić do wykopu obok rur wodociągowych...? - pyta jeden z robotników. - Okazaliśmy tym ludziom szacunek.
Szefowa Zakładu Gospodarki Komunalnej w Skąpem, kładącego wodociąg w Podłej Górze, tylko pokiwała głową. To było najlepsze rozwiązanie. Jedyne...

Na strych nie chodzili

Gdy Barbara Oleszczuk tylko usłyszała wieść o niesamowitym znalezisku, natychmiast przybiegła pod płot rodzinnego domu. Wiedziała, że kości znaleziono u nich.

- Jeszcze mnie dreszcze przechodzą, zwłaszcza że były tam takie malutkie czaszki dzieci - mówi, ale nie jest zaskoczona. Rodzice nigdy nie opowiadali szczegółów z przeszłości ich domu, ale i to, co sami odkryli, wystarczało, by nie móc spać po nocach. Gdy tylko wbił ktoś szpadel w ziemię, pod metalem chrzęściły kości. Ludzkie kości. Przed laty to były ciała, teraz już tylko szkielety.

- Miałam jakieś 14 lat, gdy przy kopaniu na podwórku dziadek znalazł kilka ciał - dodaje pani Barbara. - Co miał zrobić? Pozbierał i wywiózł na stary niemiecki cmentarz. Rodzice nigdy nie sadzili w ogródku warzyw, a żadne z nas, dzieci, ani nasza mama na strych nie poszliśmy. Tutaj coś było... Jakiś strach.

Jan Adamkowski, brat pani Barbary, kopał szambo. To było przed laty. Natychmiast spod ziemi "wyszło" kilka szkieletów. Wówczas zawiadamiał władze, gminę. Nikogo to nie interesowało. Podobnie jak wcześniej, chociaż wówczas - podobno - mówić o tym było niepolitycznie. Tymczasem wzdłuż asfaltu leżą dziesiątki, może setki zwłok. Jedne na drugich, wszystkie zwrócone głowami w stronę drogi.
- I wiecie co, nie mają nawet szczątków ubrań, guzików, mundurów - dodaje Adamkowski. Chyba je złożono nagie.

Miały przestrzelone głowy

(fot. fot. Mariusz Kapała)

Zofia Paszkiewicz wychowała się w budynku po drugiej stronie ulicy. Także przed nią dziadkowie i rodzice pieczołowicie skrywali jakąś tajemnicę. Historię, którą opowiadano szeptem.

- Kiedyś ojciec postanowił zrobić sad, zaczął kopać... - opowiada. - Wyciągał jedno ciało, po drugim. Jak później opowiadano, wszystkie czaszki miały otwory po kuli. Pochowali ciała i... przestali o tym mówić. Wiecie, wtedy szalał Urząd Bezpieczeństwa, a ponieważ wszyscy mówili, że to Rosjanie zrobili... Rodzice się bali.

Ze strzępów informacji Paszkiewicz ułożyła sobie obraz przeszłości. W okolicy budynku, w którym mieszka Adamkowski, był podobno szpital. Ktoś inny wspomina o jakimś punkcie przesiedleńczym, o obozie... Starsza wiekiem mieszkanka prowadzi nas na "górkę za Nowakami" i opowiada, że tutaj także pogrzebane są stosy ludzi. Dziś nikt już nie wie, czy byli to Niemcy, czy też ich ofiary. Podobnie jak nikt już nie potrafi powiedzieć, co to był za obóz, który miał działać w okolicy.

- Wtedy każdy był katem i ofiarą - pani Wandzie drżą dłonie, tłumaczy, że to choroba. - Ilu ludzi poszło do dołów...

Powinni ich od nas zabrać

Zielony domek jak z obrazka, świąteczne ozdoby w oknie, kozy na podwórku. Przed domem pięknie ozdobiony krzyż. Tadeusz Mierkiewicz prosi, aby rozmawiać z nim... głośno. Słuch już nie ten.

- Przyjechałem tutaj w sierpniu 1945 roku, po pięciu latach na robotach w Niemczech - rozpoczyna opowieść i dodaje, że "u Niemca" dobrze mu było, stąd może w nim mniej jest nienawiści. - Gorzelnią zarządzali ruscy, ale gorzelnianymi byli Niemcy... Co tutaj się działo, tego ludzkie słowa nie opiszą. Mordowali Rosjanie, później niewiele lepsza była nasza milicja...

Jednym z niemieckich gorzelnianych był rybak z Ołoboku, który Mierkiewicza prosił, aby wybrał się z nim na ryby.

- I poszliśmy - opisuje pan Tadeusz. - W lesie pełno było zwłok. Leżeli jak drzewa, pokotem. Ubrane, uzbrojone, tylko żaden nie miał butów... Jeden miał nawet karabin polskiej produkcji.

Według Mierkiewicza, znajdywane szczątki to muszą być Niemcy. Swoich Rosjanie ekshumowali po latach. Starsi mieszkańcy opowiadają, że Podła Góra leży, jak na... cmentarzu. Zwłoki cywilów miały być pod koniec wojny przywożone ciężarówkami. Są też ciała z dziurami po kuli w czaszce. Przed jednym z domów znaleziono płytko zakopaną niemiecką rodzinę...

- Już dawno ktoś powinien tutaj przyjechać i ich zabrać - dodaje Adamkowski. - My moglibyśmy normalnie żyć. A i tym wszystkim biedakom należy się chyba godziwy pogrzeb. Nawet po latach.

Nareszcie! Znaleźliśmy ich

- To były okrutne i dziwne czasy - odpowiada historyk Andrzej Toczewski, zapytany o to, czyje zwłoki pogrzebano w Podłej Górze. - W naszych dokumentach nie figuruje tam ani żaden obóz, ani masowa mogiła. Oczywiście takich jest w naszym regionie wiele. Niedawno sam jedną odkryłem, na terenie żwirowiska. To był zbiorowy pochówek żołnierzy radzieckich, którzy zginęli podczas forsowania Odry.

Toczewski próbuje natomiast wytłumaczyć kilka szczegółów opowieści ludzi z Podłej Góry, chociażby zwłok z polskim karabinem w dłoni. W ślad za frontem, zanim dotarli tutaj pierwsi osadnicy, podążały bandy. Nawet najbardziej zagorzali antykomuniści nie mogliby ich nazwać wyzwoleńczymi. Były to najzwyklejsze rzezimieszki. Rosjanie nawet stworzyli specjalną dywizję, której zadaniem była walka z nimi. Dywizja ta działała w całym naszym regionie.

Tadeusz Czabański z zajmującej się ekshumacją poniemieckich cmentarzy fundacji "Pomost" natychmiast deklaruje poszukiwania w niemieckich archiwach. Ale gdy dowiaduje się, gdzie dokładnie leży Podła Góra...

- Czyżbyśmy nareszcie znaleźli?! - wykrzykuje. - Od lat szukamy zbiorowych mogił niemieckiej ludności cywilnej z obozu przejściowego w okolicy Świebodzina. To był bardzo duży obóz. Wiele osób było ofiarami bombardowań, innych rozstrzelano... A niedawno w okolicy Ciborza ekshumowaliśmy grób czterech niemieckich żołnierzy...

To były podłe czasy

Czy w Podłej Górze pogrzebano ofiary tego przejściowego obozu? Wraz z fundacją "Pomost" postaramy się tego dowiedzieć. Mieszkańcy wsi marzą już o tym, aby usunąć z ich podwórek duchy przeszłości. Bo pamięci usunąć się nie da.
- To były podłe czasy - mówi Oleszczuk.

- Powinni ich stąd zabrać - uzupełnia Paszkiewicz. - Może na tych wszystkich biedaków wciąż jeszcze gdzieś tam ktoś czeka. Chociaż nie wiem, czy wiadomość o takim końcu, takiej śmierci może przynieść ulgę.

Przed wojną wieś nazywała się Steinbach. Ktoś zmienił nazwę na Podłą Górę. Ludzie nie mają wątpliwości, skąd wzięła się ta nazwa... To było podłe miejsce, tak jak podły był tamten czas.

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Bardzo ciekawy artykuł. Warto spisywać opowieści starszych mieszkańców wsi tak jak zrobiono to na stronie sycowice.net, która jest "po sąsiedzku" z Podła Górą.

K
Kęszyca
W dniu 31.12.2008 o 20:16, kurvix napisał:

Tak Kęsyca skrywa niejedna tajemnicę i to niejednokrotnie burwelsujoncąpanowie odkrywcy amatorzy macie w tej miejscowości pełne pole do popisu.


Weź elementarz w rękę , że o słowniku ortograficznym nie wspomnę bo tego co piszesz nie da się normalnie czytać ...
k
kurvix
W dniu 30.12.2008 o 12:53, Gość napisał:

Jedną z głównych dróg po których poruszali się niemieccy uciekinierzy, ale też i niemieckie wojska to oprócz drogi na Świecko była droga ze Świebodzina do Krosna Odrzańskiego. Wiele rozmaitych taborów tam sowieci zbombardowali. Pamiętajmy jednak że odwrót odbywał się w kompletnym chaosie, a za masowe rozstrzeliwania odpowiadają także specjalne oddziały niemieckie ścigające nie tylko dezerterów... Dlatego praktycznie w okolicach każdej mniej lub bardziej głównej drogi na zachód można się spodziewać podobnych znalezisk.Z tego co mi wiadomo, niemieckie archiwa posiadają dość dokładne dane gdzie znajdują się prowizoryczne niemieckie groby ( szczególnie wojskowe). Niemcy prowadzili dokładną ewidencję takich miejsc i mimo chaosu wojny dane te istnieją. Jestem pewien że te dane POMOST posiada. Niemniej jednak ofiary cywilne, bądź niezaewidencjonowane groby żołnierzy to na terenie naszego województwa dość powszechne zjawisko. Nie zapominajmy, że w tym miejscu starły się w śmiertelnych bitwach największe armie świata. Nie ma chyba na świecie terenu tak zdeptanego wojskowymi butami. Z ciekawostek ( wspominał o tym kiedyś pewien naukowiec który prowadził tam jakieś badania na przełomie lat 80-tych i 90-tych), duże ilości ludzkich szczątków wraz z twz "medalionami śmierci" znaleziono w okolicy i w samych bunkrach w Kęszycy ( MRU).Byli to niemieccy żołnierze. Nie wiem gdzie dokładnie, być może w w miejscu szpitala. W okolicy były też duże ilości dziwnych materiałów opatrunkowych i odkażających. Podobno były to sowieckie ofiary eksperymentów medycznych przeprowadzanych na jeńcach niemieckich z bronią chemiczną. Poprosto traktowano człowieka jakims preperatem, obserowano, wypróbowywano jakieś środki odkażające a optem na do dołu lub studni. Dokładniejszych danych jednak nie posiadam.


Tak Kęsyca skrywa niejedna tajemnicę i to niejednokrotnie burwelsujoncą
panowie odkrywcy amatorzy macie w tej miejscowości pełne pole do popisu.
G
Gość

Jedną z głównych dróg po których poruszali się niemieccy uciekinierzy, ale też i niemieckie wojska to oprócz drogi na Świecko była droga ze Świebodzina do Krosna Odrzańskiego. Wiele rozmaitych taborów tam sowieci zbombardowali. Pamiętajmy jednak że odwrót odbywał się w kompletnym chaosie, a za masowe rozstrzeliwania odpowiadają także specjalne oddziały niemieckie ścigające nie tylko dezerterów... Dlatego praktycznie w okolicach każdej mniej lub bardziej głównej drogi na zachód można się spodziewać podobnych znalezisk.
Z tego co mi wiadomo, niemieckie archiwa posiadają dość dokładne dane gdzie znajdują się prowizoryczne niemieckie groby ( szczególnie wojskowe). Niemcy prowadzili dokładną ewidencję takich miejsc i mimo chaosu wojny dane te istnieją. Jestem pewien że te dane POMOST posiada. Niemniej jednak ofiary cywilne, bądź niezaewidencjonowane groby żołnierzy to na terenie naszego województwa dość powszechne zjawisko. Nie zapominajmy, że w tym miejscu starły się w śmiertelnych bitwach największe armie świata. Nie ma chyba na świecie terenu tak zdeptanego wojskowymi butami.
Z ciekawostek ( wspominał o tym kiedyś pewien naukowiec który prowadził tam jakieś badania na przełomie lat 80-tych i 90-tych), duże ilości ludzkich szczątków wraz z twz "medalionami śmierci" znaleziono w okolicy i w samych bunkrach w Kęszycy ( MRU).Byli to niemieccy żołnierze. Nie wiem gdzie dokładnie, być może w w miejscu szpitala. W okolicy były też duże ilości dziwnych materiałów opatrunkowych i odkażających. Podobno były to sowieckie ofiary eksperymentów medycznych przeprowadzanych na jeńcach niemieckich z bronią chemiczną. Poprosto traktowano człowieka jakims preperatem, obserowano, wypróbowywano jakieś środki odkażające a optem na do dołu lub studni. Dokładniejszych danych jednak nie posiadam.

41EA2A
W dniu 29.12.2008 o 11:09, Robinho napisał:

Nie rozumiem tych ataków na inicjatywę "Pomostu". Jest naprawdę dobra. Ci luddzie żywo się interesują tym co sie wtedy stało, i myślę że są w stanie pomóc nam wszystkim uporac sie z przeszłością. Dobrze by było gdyby zostało udowodnione że cywile zostali pomordowani z rąk radzieckich a nie naszych polskich. Wierzę że własnei tak było, i potwierdza to badania. Pomóżmy im.


-A o jakich atakach na organizację POMOST mówisz? Bo ja zauważyłem tylko jedną uwagę o małej skuteczności ich działania , ale to zrozumiałe bo kilka lub kilkanaście osób nie jest w stanie zbadać całych zachodnich terenów obecnej polski ! i drugą wypowiedz która wyraziła nadzieję że nie działają zarobkowo ... A cała reszta (również i w tych wypowiedziach) jest pełna poparcia dla ich działalności!!! No ale może nie zastanawiasz się nad czytanym tekstem a może to po prostu emocje po przeczytanym reportarzu ... Pozdrawiam !
~123~

Faktycznie, źródła historyczne wspominają o dużej grupie uciekinierów, pędzonych ze Świebodzina w kierunki Rzepina i po drodze rozstrzelanych przez sowietów. Sądzę że takich miejsc jest wiele. Jak się poczyta wspomnienia z tamtych czasów to miejsc które obficie spłynęły krwią nie brakuje. Karabiny polskiej produkcji w rękach Volkssturmu to nie żadna sensacja. Nawet miała je w użyciu niemiecka armia. To nic innego jak polskie Mausery M98K takie same jak uzywał Wermacht. Po napaści na Polskę całe zapasy i zdobyczne egzemplarze zostały wchłoniete przez niemców. Tak samo jak polskie pistolety VIS. Nawet zdobyte polskie "Łosie" latały później z czarnymi krzyżami. Tak samo było z uzbrojeniem w broń z innych krajów np francuskie Lebel'e czy czeskie czołgi. Więc to żadna sensacja i nie ma to zadnego zwiazku z Polakami.
Rosjanie z kolei używali wiele sprzetu amerykańskiego i z innych krajów a przez to nikt nie powie że to amerykanie strzelali tu do niemców.
A oczywiście każde ludzkie szczatki powinny spocząć na cmentarzach.
Przestrzegam przed przypisywaniem tych zbrodni Polakom bo to nie prawda i fizycznie niemożliwe. Nie służy też w końcu poprawnym stosunkom z niemcami.
To strzaszne czasy.
Nie pozwólny zeby kiedykolwiek jeszcze się powtórzyły.

P
POMOST
W dniu 29.12.2008 o 13:32, Hans napisał:

Nie lepiej byloby pochowac ich w mogile zbiorowej w Podlej Gorze lub Swiebodzinie?Do podlej gory przyjezdzaj odwiedzac Niemcy stary cmentarz, to byloby dobre miejsce.



Napewno ma Pan rację. Tak było by najlepiej. Niestety musimy tu działać zgodnie z podpisaną między Polską a Niemcami umową rządową, która przewiduje takie pochówki na wyznaczonych cmentarzach. Dla woj. Lubuskiego jest to Stare Czarnowo pod Szczecinem.
Pozdrawiam
Tomasz Czabański POMOST
R
Robinho

Powiem szczerze, że nie miałem pojęcia, że istnieje takie stowaryszenie jak Państwa POMOST, ba! nie miałem pojęcia o istnieniu takiego problemu! Szkoda, że tak mało osób zdaje sobie sprawę, że w ten sposób możemy odtworzyć historię tych ziem. Czy szczytną, czy tez godną potępienia, ale jednak historię. Na pewno będę z uwagą śledził poczynania Państwa stowarzyszenia tu naszych lubuskich ziemiach.

H
Hans

Nie lepiej byloby pochowac ich w mogile zbiorowej w Podlej Gorze lub Swiebodzinie?Do podlej gory przyjezdzaj odwiedzac Niemcy stary cmentarz, to byloby dobre miejsce.

P
POMOST
W dniu 29.12.2008 o 11:09, Robinho napisał:

Nie rozumiem tych ataków na inicjatywę "Pomostu". Jest naprawdę dobra. Ci luddzie żywo się interesują tym co sie wtedy stało, i myślę że są w stanie pomóc nam wszystkim uporac sie z przeszłością. Dobrze by było gdyby zostało udowodnione że cywile zostali pomordowani z rąk radzieckich a nie naszych polskich. Wierzę że własnei tak było, i potwierdza to badania. Pomóżmy im.



Bardzo dziękuję Panu za wsparcie. Zrobimy wszystko by w miarę naszych możliwości dotrzeć do prawdy. Już zaczęliśmy szukać w niemieckich archiwach czy są jakieś informacje o Podłej Wsi i o poległych tam ludziach.
Budujące jest tez to, że dzwonią do nas ludzie własnie po tym artykule i zgłaszają nam nowe miejsca. Właśnie o coś takiego chodzi. Reszta już należy do nas. Jest fizyczną niemożliwością byśmy byli wszędzie i odwiedzili każdą wieś. Zdarza się itak, że jesli już gdzieś dotrzemy to ludzie na miejscu nic nie chcą powiedzieć a wiemy że wiedzą. Berz otwarcia się na sprawę nic sami nie zrobimy. mamy swoją stronę internetową i tam jest kontakt z nami. tam też można zgłaszać nawet anonimowo mogiły.
Jeszcze raz dziękuję
Życze wszystkiego dobrego w Nowym Roku

Tomasz Czabański POMOST
R
Robinho

Nie rozumiem tych ataków na inicjatywę "Pomostu". Jest naprawdę dobra. Ci luddzie żywo się interesują tym co sie wtedy stało, i myślę że są w stanie pomóc nam wszystkim uporac sie z przeszłością. Dobrze by było gdyby zostało udowodnione że cywile zostali pomordowani z rąk radzieckich a nie naszych polskich. Wierzę że własnei tak było, i potwierdza to badania. Pomóżmy im.

~czytelnik~
W dniu 28.12.2008 o 20:06, POMOST napisał:

Tylko się tak Panu wydaje, że to takie łatwe i proste. My w tym temacie siedzimy już tyle lat, że wiemy iż najgorzej z informacjami jest tam gdzie ludność jest napływowa. Gminy też nie są skłonne do udzielania informacji. Tak też było i w przypadku gminy Skąpe. na nasze pismo z zapytaniem o informacje na temat mogił wojennych do tej pory nie uzyskaliśmy odpowiedzi.Niestety bez współdziałania z ludźmi, którzy chcą coś wskazać nic nie zrobimy. taka jest prawda.Pozdrawiam i zachęcam do współpracyi jeszcze jedno. My jesteśmy wolontariuszami i za swoją pracę nie dostajemy wynagrodzeń.Tomasz Czabański POMOST


No myślę że na tym nie zarabiacie , bo było by to nie etyczne (porównywalne do tak zw. hien) . Ale czytając Pana poprzednika w wypowiedzi nie zauważyłem aby wam to zażucał ! A skoro uzyskiwanie informacji jest takie trudne , to może załóżcie ,,INFOLINIĘ" gdzie anonimowo można by zgłaszać miejsca zbrodni i pochówków ?!!! A może Gazeta Lubuska włączy się w tą akcję i bezpłatnie będzie podawała ten numer w swojej gazecie-cel jest szczytny ! jest tyle możliwości , byle chęci były... Pozdrawiam i życzę powodzenia!
P
POMOST
W dniu 28.12.2008 o 17:00, 4BF791 napisał:

...wszędzie gdzie były jakieś inwestycje (budowa fortyfikacji od Gorzowa po Krosno Odrz.) , budowa dróg (nieskończona autostrada), kolej- (Bucze) , zakłady przemysłowe tam pracowali przymusowi pracownicy ,często więzniowie , wysiedlona ludność ze zniszczonej Warszawy(taki obóz był w okolicy Toporowa) ! A pózniej umieszczano tam ludność niemiecką przed wysiedleniem poddając ją infiltracji w poszukiwaniu ,zarówno zwykłych żołnierzy , oficerów jak i zbrodniarzy wojennych ... Czy dla ludzi którzy zajmują się ,,zawodowo" uzyskanie dostępu do takich dokumentów , informacji jest aż tak trudne że robi się sensację z czegoś oczym wszyscy okoliczni mieszkańcy tych terenów wiedzą od lat ?! Amatorzy są bardziej zorientowani co gdzie było ale oni nie szukają już ciał( kiedyś czerwony krzyż z niemieć -czy jakaś organizacja poszukująca mogił niemieckich żołnierzy płaciła za takie informacje) ich interesują militaria i ewentualnie pochowane mienie uciekającej lub zmuszanej do opuszczenia domów ludności cywilnej...



Tylko się tak Panu wydaje, że to takie łatwe i proste. My w tym temacie siedzimy już tyle lat, że wiemy iż najgorzej z informacjami jest tam gdzie ludność jest napływowa. Gminy też nie są skłonne do udzielania informacji. Tak też było i w przypadku gminy Skąpe. na nasze pismo z zapytaniem o informacje na temat mogił wojennych do tej pory nie uzyskaliśmy odpowiedzi.
Niestety bez współdziałania z ludźmi, którzy chcą coś wskazać nic nie zrobimy. taka jest prawda.
Pozdrawiam i zachęcam do współpracy
i jeszcze jedno. My jesteśmy wolontariuszami i za swoją pracę nie dostajemy wynagrodzeń.

Tomasz Czabański POMOST
G
Gość

Tak naprawde straszne jest to że pod czyimś domem są ciała ludzkie,niewyobrażam sobie że można tak żyć co ci ludzie muszą przeżywać gdy na nie natrafiaj ą podczas prac remontowych czy przy zwykłym kopaniu ogródka

4BF791
W dniu 28.12.2008 o 16:43, BFBB1C napisał:

- Tak poszukujecie że nie mogliście znalezć żadnych informacji na ten temat? Coś mi tu nie pasuje ! Wielkie hura z odkrycia masowych grobów w środku wsi ?!Co innego gdyby to były leśne ostępy , z dala od ludzkich siedzib , ale tu wszyscy o tym mówili i jak wiadomo (i o tym w artykule) wcześniej zgłaszali istnienie tych grobów urzędnikom państwowym i kościelnym ...!!! Oj ktoś tu chce sobie zrobić ,,reklamke" , jak to się starają , jak poszukują ... A wystarczy pojezdzić po tych małych wioskach i popytać... w co co piątej może dziesiątej są takie groby ,tak jak i miejsca po obozach jenieckich ... Wszędzie gdzie były jakie


...wszędzie gdzie były jakieś inwestycje (budowa fortyfikacji od Gorzowa po Krosno Odrz.) , budowa dróg (nieskończona autostrada), kolej- (Bucze) , zakłady przemysłowe tam pracowali przymusowi pracownicy ,często więzniowie , wysiedlona ludność ze zniszczonej Warszawy(taki obóz był w okolicy Toporowa) ! A pózniej umieszczano tam ludność niemiecką przed wysiedleniem poddając ją infiltracji w poszukiwaniu ,zarówno zwykłych żołnierzy , oficerów jak i zbrodniarzy wojennych ... Czy dla ludzi którzy zajmują się ,,zawodowo" uzyskanie dostępu do takich dokumentów , informacji jest aż tak trudne że robi się sensację z czegoś oczym wszyscy okoliczni mieszkańcy tych terenów wiedzą od lat ?! Amatorzy są bardziej zorientowani co gdzie było ale oni nie szukają już ciał( kiedyś czerwony krzyż z niemieć -czy jakaś organizacja poszukująca mogił niemieckich żołnierzy płaciła za takie informacje) ich interesują militaria i ewentualnie pochowane mienie uciekającej lub zmuszanej do opuszczenia domów ludności cywilnej...
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3