Zabiegali od lat

    BEATA BIELECKA 0 95 758 07 61 slubice@gazetalubuska.pl

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Jak wszystko dobrze pójdzie, za dwa lata piesi i rowerzyści będą mogli przeprawiać się promem przez Odrę. Komisja polsko - niemieckich ekspertów wyraziła na to zgodę.
    Prom będzie pływał od wiosny do późnej jesieni między niemieckim Lebus, Nowym Lubuszem i Górzycą. Ma to być mały statek, który zabierałby około 20 osób.
    Prawdopodobnie byłby w prywatnych rękach, tak by gminy nie ponosiły z tytułu użytkowania żadnych kosztów. W 75 proc. przeprawę miałaby sfinansować Unia Europejska, a brakującą sumę pieniędzy dorzuciłyby Słubice, Górzyca i Lebus.

    Zabiegali od lat

    O utworzenie nowego przejścia granicznego władze tych gmin zabiegają od kilku lat.
    - W końcu mamy coś konkretnego w ręku - cieszy się wójt Górzycy Tomasz Kowalczyk, trzymając pismo od wojewody lubuskiego Marka Asta. Wynika z niego, że komisja polsko - niemieckich ekspertów ds. przejść granicznych wyraziła niedawno zgodę na uruchomienie przeprawy. Postawiła tylko jeden warunek: będzie to możliwe, gdy Polska wejdzie do układu z Schengen i zniesiona zostanie kontrola na granicy. - Ma to nastąpić w październiku 2007 r. - mówi wójt Kowalczyk. Na razie gminy wykorzystują czas i przygotowują dokumentację. - Mamy już gotowe studium, na bazie którego powstanie projekt - informuje burmistrz Słubic Ryszard Bodziacki. Marzy mu się, żeby w przyszłości prom dopływał też do Słubic i Frankfurtu oraz do Kostrzyna. - Jestem pewny, że mieszkańcy chętnie by z niego korzystali - mówi.

    Zerkają na Polskę

    Korzyści byłoby wiele. W okolicy przeprawy miałyby powstać punkty gastronomiczne i wypożyczalnie rowerów. To oznacza rozwój turystyki i powstanie nowych miejsc pracy. Niemcy też na to liczą. Od dawna starają się ożywić tereny nad Odrą. W tym celu wybudowali kilometry ścieżek rowerowych, które łączą Frankfurt, Lebus i Kietz, szlaki wędrowne i trasy do jazdy konnej. I chociaż turystów przybyło, szczególnie z okolic Berlina, to okazało się, że z zainteresowaniem zerkają również na polską stronę. Dlatego burmistrz Lebus Berndt Tillack też popiera pomysł promu. Dla Niemców byłby to powrót do przeszłości, bo prom między Lebus i miejscowościami po drugiej stronie Odry kursował do drugiej wojny światowej. - Po obu stronach granicy są bardzo ładne tereny przyrodnicze i warto je rozpropagować - podkreśla R. Bodziacki.

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Wideo