Zajadą Niemcy

JANCZO TODOROW jtodorow@gazetalubuska.pl
Miasto budzi się z letargu, w jaki zapadło w ostatnich latach. Są pierwsze recepty na sukces - wysprzątać ruiny, przestać mówić o bezrobociu i wypromować okolicę.

- Ćle, że miasto kojarzone jest tylko z ruinami, wysokim bezrobociem i zastojem - denerwuje się Jerzy Zankowicz, szef filii powiatowego urzędu pracy w Lubsku. - To psuje nam opinię. Gadanie o bezrobociu zamiast przyciągać inwestorów, odstrasza ich i jadą gdzie indziej. A trzeba ich zachęcić, pokazać, że warto tu inwestować i otwierać nowe zakłady.

Zajadą Niemcy

Szef pośredniaka ma już receptę na sukces - wysprzątać ruiny, przestać mówić o bezrobociu i promować walory turystyczne miasta i okolic. Stworzyć sieć ścieżek rowerowych, które połączą Lubsko z Brodami i Tuplicami, wykorzystując dawne szlaki kolejowe. Odbudować mosty graniczne w Brożku i Zasiekach, wzdłuż szlaków turystycznych otworzyć bary, wypożyczalnie rowerów, zakłady fryzjerskie, sklepy, rozwijać gospodarstwa agroturystyczne. - Wtedy zajadą do nas Niemcy aż z aglomeracji berlińskiej. Ale oni lubią wygody, muszą mieć pewność, że jak zostawią samochód na parkingu, nikt im go nie ukradnie - zaznacza.

Więcej pracy

J. Zankowicz pokazuje dokumenty o współpracy Lubska z Forst, współpracy polskich i niemieckich firm, projektach unijnych. Dowodzi, że Niemcy sami chcą odbudować Most Zakochanych w Zasiekach, załatwią też fundusze. Trzeba tylko ich wspierać. I wspólnie pisać projekty unijne, co pozwoli sięgnąć po bardzo duże pieniądze. A to oznacza nowe miejsca pracy dla mieszkańców. Według szefa pośredniaka, bezrobocie w mieście i gminie spada po raz pierwszy od wielu lat. I przytacza liczby - pod koniec grudnia ub. r. w rejonie lubskim było ok. 4,8 tys. osób bez pracy. Rok wcześniej - nieco ponad 5 tys. Spadek odnotowano, mimo rekordowego napływu siły roboczej, bo pracy w ub. r. szukało ponad 460 absolwentów. Tylko w ub. r. było ponad 2,6 tys. ofert pracy, podjęło ją w tym czasie ok. 1,9 tys. bezrobotnych. W budynkach Helixa działalność rozpoczęła firma Pro Qaliti, nową halę uruchomiła spółka Uesa, w Górzynie nowych pracowników zatrudniła firma Hamar, nową linię uruchomiły spółka Lebo drzwi oraz firma SEP, bardzo dobrze prosperuje Magnolia.

Kolejne kredyty

Mieszkańcy mówią, że ożywienia jeszcze nie odczuwają. Ciągle mówi się o wielkim bezrobociu, braku pracy. - Nic tu się nie dzieje, nie ma się gdzie pobawić, jest tylko jedna dyskoteka, nie ma kina, młodzież stąd ucieka. Ja też nie wrócę po studiach - zapewnia Sylwia Matuszkiewicz.
Jan Wanowski jest bardziej krytyczny: - Brakuje dobrego gospodarza, mało kto tu przyjeżdża i inwestuje. Kiedyś byliśmy powiatem, teraz nie mamy nawet szpitala. Nawet w Jasieniu jest lepiej.
Z takimi opiniami nie zgadza się burmistrz Bogdan Bakalarz. Zapewnia, że miasto powoli wychodzi z trudnej sytuacji. Cztery lata temu były zatory finansowe, brakowało na wypłaty dla nauczycieli i pracowników urzędu, teraz poślizgów w wypłatach nie ma. - Teraz na dokończenie kanalizacji, remont deptaka, budowę i remont dróg trzeba będzie zaciągnąć kredyty. Ale sytuacja finansowa miasta jest lepsza, zachowujemy płynność finansową, część pożyczek na inwestycje ekologiczne będzie umorzona. To nieprawda, że nic nie robimy, by przyciągnąć inwestorów. Tworzymy strefę przemysłową, niebawem rozpocznie się budowa obwodnicy - wylicza burmistrz.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.