Zielona Góra. Historia Molly, którą rozjechał kierowca busa poruszyła serca internautów. Pies nadal walczy o życie

Aleksandra Pazda
Aleksandra Pazda
Zaktualizowano 
Molly nadal walczy o życie. Internautom udało się już uzbierać 92% całej sumy. Pieniądze ze zbiórki zostaną przeznaczone na leczenie Molly oraz na pomoc prawną, która ma pomóc doprowadzić sprawcę przed sąd OTOZ Animals - Inspektorat Zielona Góra
Molly, którą z premedytacją rozjechał kierowca busa nadal czeka na operację. Jej historia poruszyła serca internautów. Na jej leczenie wpłacono już 92% potrzebnej sumy. Chętnych do adopcji również było wielu.

Niedawno pisaliśmy o dramatycznych wydarzeniach, do których doszło w Nowej Soli przed stacją paliw przy ul. Wrocławskiej. Na placu leżał mały piesek – Molly rasy shih tzu. Na filmie z monitoringu widać było, jak przechodzi obok niej mężczyzna. Ten sam później przejeżdża po niej białym busem.

Sprawą zajęła się policja oraz inspektorzy OTOZ Animals Inspektorat Zielona Góra. Psiak został zabrany do kliniki weterynaryjnej w Zielonej Górze, gdzie oczekuje na operację. Niestety, póki występują u niej biegunki krwotoczne, to zabieg nie może się odbyć, bo suczka wtedy mogłaby się wykrwawić. Parametry krwi również nie są też najlepsze, zwłaszcza dotyczące nerek. Suczka cały czas otrzymuje leki przeciwbólowe. Lekarze do piątku wstrzymują się z zabiegiem. W piątek będą powtórzone badania, wtedy zapadną dalsze decyzje.

Internauci o wielkich sercach

Na stronie OTOZ Animals pojawił się filmik, na którym widać moment, w którym kierowca busa przejeżdża po małej Molly. Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy. Internauci wciąż dopytują się w jakim stanie jest piesek i proszą o stałe przekazywanie informacji na temat jej zdrowia. Zgłosiło się również wiele osób, które chciały adoptować suczkę. Pies jednak ma właścicieli, nikt jej nie porzucił. Po prostu pewnego dnia uciekła swoim opiekunom.

Na stronie ratujemyzwierzaki.pl powstała zbiórka na leczenie Molly oraz na pomoc prawną, mającą na celu doprowadzenie oprawcy przed sąd i walki o wyrok. Wsparło ją już 946 osób, dzięki którym udało się już uzbierać 27 710 zł, co daje 92% całej sumy.

- Jesteśmy w kontakcie z właścicielką psa, która złożyła już zawiadomienie o uzasadnionym popełnieniu przestępstwa. Za jej pośrednictwem przystąpimy do sprawy karnej w charakterze strony pokrzywdzonej. Zrobimy wszystko, by sprawcę spotkała adekwatna kara – tłumaczą inspektorzy OTOZ Animals Inspektorat Zielona Góra.

polecane: FLESZ: Zmiana w logowaniu na konto. Uwaga na oszustów.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
konrad
2019-08-01T21:14:45 02:00, mateusz czwarty:

Nie odwracajmy kota ogonem .Za zaistniały wypadek główną winę ponosi właściciel pieska na którym zawsze w przestrzeni publicznej ciąży obowiązek ścisłego nadzoru.

To on powinien w pierwszej kolejności pociągnięty zostać do odpowiedzialności karnej.

2019-08-02T06:49:19 02:00, Gość:

Rozjechal celowo spokojne leżące zwierzę. Brak słów na określenie tego okrutnego człowieka.

Dobrze rozjechał celowo i o ile to sąd udowodni powinien ponieść kare.

Ale właściciel już przyznał się do winy oświadczając że pies po prostu uciekł z domu.

Na to też są paragrafy więc nad czym tu dywagować dać mu paro tysięczny mandat niech poczuje ile pies jest warty.

G
Gość
2019-08-01T21:14:45 02:00, mateusz czwarty:

Nie odwracajmy kota ogonem .Za zaistniały wypadek główną winę ponosi właściciel pieska na którym zawsze w przestrzeni publicznej ciąży obowiązek ścisłego nadzoru.

To on powinien w pierwszej kolejności pociągnięty zostać do odpowiedzialności karnej.

Rozjechal celowo spokojne leżące zwierzę. Brak słów na określenie tego okrutnego człowieka.

G
Gość

Mateusz idź już spać. Jutro pomyśl, walni się w piersi albo nie myśl bo widzę,że daleko ci do tego.

m
mateusz czwarty

Co roku na polskich drogach ginie kilkadziesiąt osób w tym dzieci na skutek nagłego wtargnięcia psa na jezdnie zwłaszcza zimą gdy drogi bywają oblodzone .One też mają właścicieli i owi właściciele też potrafią z rozbrajającą szczerością wyznać ---,,pies po prostu uciekł z domu,,.

G
Gość
2019-08-01T21:14:45 02:00, mateusz czwarty:

Nie odwracajmy kota ogonem .Za zaistniały wypadek główną winę ponosi właściciel pieska na którym zawsze w przestrzeni publicznej ciąży obowiązek ścisłego nadzoru.

To on powinien w pierwszej kolejności pociągnięty zostać do odpowiedzialności karnej.

Ten bydlaku przyjechał bezbronnego psa A Ty odpowiedzialność rzucasz na właściciela to jakaś paranoja

m
mateusz czwarty
2019-08-01T21:20:55 02:00, Gość:

Gościu Ty słyszysz sam siebie?

Ależ słyszę dobrze jak w progu lecznicy bezrozumni psiarze drą mordę że jakiś idiota rozjechał im psa.

Zero refleksji co pies samopas robił i na kim ciąży obowiązek zapewnienia psu bezpieczeństwa.

G
Gość

Gościu Ty słyszysz sam siebie?

m
mateusz czwarty

Nie odwracajmy kota ogonem .Za zaistniały wypadek główną winę ponosi właściciel pieska na którym zawsze w przestrzeni publicznej ciąży obowiązek ścisłego nadzoru.

To on powinien w pierwszej kolejności pociągnięty zostać do odpowiedzialności karnej.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3