reklama

ZIELONA GÓRA. Piłkarze Lechii kontynuują dobrą passę. W niedzielę wygrali z ROW-em 1964 Rybnik [ZDJĘCIA]

Andrzej Flügel
Andrzej Flügel
Zaktualizowano 
Zielonogórska Lechia kontynuuje dobrą passę. W niedzielę wygrała trzeci kolejny mecz. Nasz zespół awansował na czwarte miejsce w tabeli.
  • Lechia Zielona Góra - ROW 1964 Rybnik 2:1 (0:0)
  • Bramki: Okińczyc (70), Kobusiński (74) - Jakubowski (88)
  • Lechia: Fabisiak - Ostrowski, Górski, Stachurski, Kaczmarczyk - Garguła (od 85 min Żukowski), Kobusiński (od 75 min Małecki), Boksiński, Babij - Konieczny (od 72 min Lisowski), Okińczyc (od 90 min Tomaszewski).
  • ROW: Paszek - Janik, Jakubowski, Pacholski, Szkatuła -Mandrysz (od 82 min Trytko), Krotofil, Jary, Warmiński (od 72 min Polok) -Plizga, Wodecki.
  • Sędziował: Robert Parysek (Wrocław)
  • Żółte kartki: Kaczmarczyk, Babij, Garguła, Janik, Jakubowski.
  • Widzów: 500.

W futbolu niczego nie można przewidzieć. Przez pierwszą połowę ten mecz był nudny. Lechia miała okazję już w 10 min, kiedy Sebastian Górski strzelił obok słupka. Potem jednak idealne okazje mieli goście, ale Paweł Mandrysz nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Wojciechem Fabisiakiem, przy czym w pierwszej spudłował, a w drugiej świetnie spisał się nasz bramkarz.

Po przerwie nadal lepsze wrażenie sprawiał ROW. Goście mieli dwie idealne wprost sytuacje na zdobycie gola, ale Marcin Wodecki w 47 min straszliwie przestrzelił, a w 53 min Fabisiak okazał się lepszy od Konrada Warmińskiego.

Kiedy wydawało się, że Lechia może co najwyżej liczyć na obronę remisu w 70 min gospodarze pokazali świetną akcję. Z prawej strony szarżował Damian Stachurski, jego silny strzał odbił obrońca, piłka trafiła do Wojciecha Okińczyca, a ten już wiedział co z nią zrobić. Chwilę potem zakotłowało się pod bramką ROW-u i goście mieli wielkie szczęście, że niemal od razu nie przegrywali 0:2. Tak się jednak stało w 74 min. Pięknie dośrodkował Sebastian Górski, a Szymon Kobusiński głową trafił do siatki.

Te cztery minuty zmieniły wszystko. Przez 70 minut wydawało się, że lepszą ekipą są goście, ale przecież liczą się bramki...
Lechia jednak nie byłaby sobą gdyby nie zagrała w końcówce zbyt nerwowo. Zaczęliśmy bronić wyniku i efektem był gol kontaktowy dla rybniczan. Potem sędzia doliczył cztery minuty, ale Lechia na szczęście nie pozwoliła gościom wyrównać.

Zobacz także: Gianni Infantino: Pragniemy, aby irańskie kobiety mogły uczestniczyć w męskich meczach

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3