Zielonej Górze. Nieporządek na cmentarzu? "Robimy wszystko, aby dbać o alejki" - przekonuje kierownik nekropolii

Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Zielonogórzanie chcieliby, aby na cmentarzu przy ul. Wrocławskiej panował, jak największy porządek
Zielonogórzanie chcieliby, aby na cmentarzu przy ul. Wrocławskiej panował, jak największy porządek Czytelnik
Nasi Czytelnicy regularnie kontaktują się z redakcją "GL" skarżąc się na nieporządek na największej nekropolii w Zielonej Górze, zlokalizowanej przy ulicy Wrocławskiej. Zielonogórzanie narzekali już na niesprzątnięte pozostałości starych pomników, ale też na popękane nierówne chodniki czy też zniszczone, ich zdaniem aleje, w starej części cmentarza. Teraz do tej listy możemy teraz również dopisać zarośnięte groby... - Od dwóch tygodni nie mogę się doprosić reakcji zarządu - przekonuje nasz Czytelnik.

Zarośnięte groby na cmentarzu

Na cmentarzu przy ul. Wrocławskiej w przeszłości dochodziło do różnych sytuacji, w tym także do dewastacji całych pomników czy też zapadania się grobów. Teraz jednak problemem dla mieszkańców są zarastające miejsca pochówku. Zdaniem części osób nadmierna roślinność nie dość, że źle wygląda, to jeszcze uniemożliwia normalne korzystanie z alejek.

- Od dwóch tygodni zgłaszam sytuację, jaka panuje w niektórych sektorach. Groby i ścieżki zarastają a zarząd cmentarza nic z tym nie robi - twierdzi nasz Czytelnik. - Podobnie było przy wykopaniu grobów i dewastacji przez dziki, wtedy również nikt nie kiwnął palcem w kwestii nieporządku. Dopiero jak media się tym zainteresowały, grubo po ponad miesiącu, to nagle łaskawie zaczęto oglądać zniszczenia. Skutki tych dewastacji zresztą widać do dziś. A przecież kierownictwo cmentarza za coś jednak ściąga z nas pieniądze i to całkiem niemałe.

Zielonogórzanie chcieliby, aby na cmentarzu przy ul. Wrocławskiej panował, jak największy porządek
Zielonogórzanie chcieliby, aby na cmentarzu przy ul. Wrocławskiej panował, jak największy porządek Czytelnik

Robimy wszystko, aby zachować porządek

W kwestii skarg naszego Czytelnika zwróciliśmy się do Mariusza Knyspela, kierownika cmentarza. - Sprawdziłem wszystkie sygnały, oglądałem poszczególne części cmentarza na miejscu - przyznaje nasz rozmówca. - Nasi pracownicy regularnie starają się oczyszczać alejki, przycinają trawy i robią wszystko, aby zachować porządek. Teren cmentarza jest dosyć rozległy, dlatego czasami trzeba poczekać, aż dotrzemy do danego sektora. Musimy też pamiętać, że cmentarz nie zajmuje się opuszczonymi, zaniedbanymi grobami, to leży już w gestii rodziny pochowanych osób - przekonuje Knyspel.

Co więc zamierza zrobić kierownictwo nekropolii? - Groby, które są nieopłacone i opuszczone, zostaną przeznaczone do likwidacji. Być może dzięki temu choć trochę uda się rozwiązać problem - tłumaczy Knyspel.

Wideo: Czy deptak w Zielonej Górze powinien zostać poszerzony? Sonda uliczna

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stasia Zołza
A co zrobić z grobami którymi nikt się nie zajmuje a są opłacone? Takie groby są zarośnięte zielskiem, pozapadane, skrzynki otaczające grób i krzyże pogniłe. Może napiszę zdanie, które wywoła oburzenie bo nawołuje do segregacji ludzi nawet po śmierci - ale to zarząd cmentarza powinien wiedzieć, że nie o każdy grób będzie dbała rodzina / np. bezdomnych/. Proponuję wyznaczyć kwaterę, która będzie utrzymywana na wzór amerykański. Wyjdzie tanio ale i będzie estetycznie i łatwo w utrzymaniu.
Dodaj ogłoszenie