Zmarła Grażyna Wojciechowska, wieloletnia radna Gorzowa. Znał ją chyba każdy mieszkaniec Gorzowa

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
Grażyna Wojciechowska miała 74 lata.
Grażyna Wojciechowska miała 74 lata. Archiwum GL
W poniedziałek 3 stycznia wieku 74 lat zmarła Grażyna Wojciechowska. Znał ją prawie każdy gorzowianin. I to nie tylko dlatego, że od 1994 r. była radną. Służyła pomocą potrzebującym.

To była jedna z bardziej rozpoznawalnych gorzowianek! W poniedziałek 3 stycznia, po walce z chorobą, zmarła Grażyna Wojciechowska, wieloletnia gorzowska radna, którą. Z uwagi na sposób bycia i barwny język znał ją chyba prawie każdy mieszkaniec Gorzowa.
Przez ponad 27 lat Grażyna Wojciechowska zasiadała w radzie miasta. Po raz pierwszy dostała się do niej w 1994 r., a później była radną każdej następnej kadencji.

Do rady dostawała się m.in. z komitetu wyborczego Tadeusza Jędrzejczaka (poprzedniego prezydenta miasta), komitetu wyborczego Jacka Wójcickiego (obecny prezydent miasta), a raz także z list Polskiego Stronnictwa Ludowego. Przy każdej z tych okazji mówiła jednak, że jest kandydatką czy radną niezależną. Przez pewien czas była nawet wiceprzewodniczącą rady. A obrady pierwszej sesji w bieżącej kadencji prowadziła jako tzw. przewodniczący - senior.

Sama o sobie Wojciechowska mówiła też, że jest „dziewczyną z Zawarcia”. W Gorzowie żyła od urodzenia, czyli 21 lipca 1947 r. Była absolwentką II Liceum Ogólnokształcącego, a następnie gorzowskiego wydziału Akademii Wychowania Fizycznego. Później przez wiele lat związana była z oświatą. Pracowała w Zespole Szkół Elektrycznych, na studniówki którego przychodziła jeszcze nawet w ostatnich latach. Była też szefową Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Sympatię gorzowian Wojciechowska zaskarbiła sobie m.in. pomaganiem w potrzebie. Przez wiele lat była prezesem fundacji Czysta Woda, która zajmowała się pomocą najbiedniejszym.
W ostatnich miesiącach widać było po niej, że zmaga się z chorobą. Brała udział w ostatniej sesji rady miasta, która była 22 grudnia. Po głosowaniu nad budżetem miasta ze względu na złe samopoczucie opuściła jednak obrady. Później trafiła do gorzowskiego szpitala.
Na razie nie jest znana data pogrzebu radnej Wojciechowskiej.

Czytaj również:
Nie żyje Ireneusz Krzysztof Szmidt, poeta i krytyk literacki z Gorzowa

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Garmin

Garmin Vivoactive 4 Czarny

871,95 zł

kup najtaniej

Amazfit

Amazfit GTS 3 Czarny

460,00 zł

kup najtaniej

70mai

70mai Maimo Watch R Czarny

299,00 zł

kup najtaniej

Garmin

Garmin Fenix 7S Sapphire Solar Tytanowo-szary

3 649,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Nocna bitwa nad Dnieprem. Batalion Terror stoczył bój z Rosjanami

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

u
uczeń
Pamiętam jak w roku '80 dała nam wycisk na pierwszym wf w elektryku, po pierwszej lekcji przez dwa tygodnie po schodach mogliśmy się przemieszczać przy pomocy poręczy ze względu na zakwasy w mięśniach. I to te przykre wspomnienia.15 lat później prosiliśmy Ją o interwencję, gdy Tadeusz J. za wszelką ceną chciał zlikwidować przedszkole na Długosza, tylko dzięki Grażynce przedszkole ocalało. I taką Ją zapamiętam.
G
Gość
spoczywaj w pokoju
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie