65. rocznica zakończenia II wojny światowej. Zobacz jak wyglądała bitwa o Berlin (archiwalne zdjęcia, wideo)

Marian Lamowski, [email protected] Głos Pomorza
Fot. Jewgienij Chaldej
Udostępnij:
Stolica Niemiec była największym miastem w Europie, zdobytym w walce - w maju 1945 roku, kiedy wynik II wojny światowej był już przesądzony. Stalin uczynił Polakom zaszczyt: kazał im zdobywać miasto Hitlera.

[galeria_glowna]

65. rocznica zakończenia II wojny światowej. Zobacz jak wyglądała bitwa o Berlin (archiwalne zdjęcia, wideo)
Fot. Jewgienij Chaldej

(fot. Fot. Jewgienij Chaldej)

Jesienią 1944 i wiosną 1945 roku na terenach zajmowanych przez armię radziecką między Bugiem i przedwojenną granicą polskoniemiecką trwały pobory do wojska. Polacy byli wcielani do formacji "odrodzonego" Wojska Polskiego.

Zależny od ZSRR Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego mobilizował mężczyzn nie tylko po to, aby umożliwić im realizację patriotycznego obowiązku walki z Niemcami. Celem było także rozbicie poborami polskiej niepodległościowej konspiracji i pozbawienie zaplecza poakowskich oddziałów partyzanckich.

Gdy na Wale Pomorskim krwawiła 1. Armia Wojska Polskiego, 2. AWP kończyła przygotowania do wymarszu na front. W stadium organizacji były kolejne wielkie jednostki.

Pierwsza powszechna mobilizacja, zarządzona przez PKWN 15 sierpnia 1944 roku, została zrealizowana
zaledwie w połowie. Wielu mężczyzn wolało iść do lasu niż na wojnę w szeregach armii przez wielu postrzeganej jako sowieckie narzędzie zniewolenia Polski. Ale efekty mobilizacji były i tak znaczne. Na początku 1945 roku stan ludowego Wojska Polskiego wynosił 290 tys. żołnierzy i oficerów. A pod koniec kwietnia - już prawie 400 tys.

Sowiecka, ale polska

Owo "odrodzone" ludowe Wojsko Polskie robiło w Polsce duże wrażenie. Było nowocześniejsze niż armia przedwrześniowa. Tylko 1. AWP miała 88 czołgów i pancernych dział samobieżnych oraz 30 samochodów pancernych.

Z armią tą związana była jeszcze 4. Mieszana Dywizja Lotnicza, dysponująca około setką samolotów. Przy drugiej armii był cały korpus pancerny. Takie wojsko mogło toczyć walkę z Niemcami jak równy z równym.

Dla sporej części Polaków, zwłaszcza młodych i tych, którzy po 1939 roku nie zaznali sowieckiej okupacji, tylko sam ten fakt był wystarczającym powodem, aby poprzeć nową władzę ludową. Tym bardziej że przedstawiała się ona jako dbająca o polską rację stanu. Biorąc aktywny udział po stronie ZSRR w gromieniu hitleryzmu, ludowa Polska miała powrócić na swoje dawne piastowskie ziemie, odzyskując m.in. Pomorze aż po ujście Odry.

W świetle reflektorów

65. rocznica zakończenia II wojny światowej. Zobacz jak wyglądała bitwa o Berlin (archiwalne zdjęcia, wideo)
Fot. Jewgienij Chaldej

(fot. Fot. Jewgienij Chaldej)

Gdy rozpoczynała się ostatnia wielka ofensywa radziecka znad Odry i Nysy Łużyckiej, PKWN miał więc w
polu dwie armie. Pierwsza jeszcze na początku kwietnia strzegła wybrzeży Bałtyku koło Kołobrzegu. Druga armia działała na południu. Szykowała się do przeprawy przez Nysę Łużycką i natarcia w kierunku na Drezno. Znamienne są działania 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, pierwszej jednostki ludowego Wojska Polskiego, która działania wojenne zapoczątkowała 12 października 1943 roku pod Lenino. Jako jedna z pięciu dywizji piechoty wchodziła w skład 1. AWP. 16 kwietnia sforsowała Odrę i wzięła udział w bitwie o Wzgórza Seelow, na których Niemcy stworzyli ufortyfikowaną linię obrony.

Trup padał gęsto. Dowodzący operacją marszałek Grigorij Żukow nakazał atakować Niemców 16 kwietnia jeszcze przed wschodem słońca. Ofensywę poprzedziła nawała artyleryjska, jedna z największych w tej wojnie. Prowadziło ją blisko 9 tys. dział i wyrzutni rakietowych Katiusza przez dwie godziny. Szacuje się, że na każde 5 metrów frontu spadł jeden pocisk. Niemcy byli jednak dobrze ukryci.

Rosjanie nakierowali na niemieckie linie snopy świateł z prawie 150 silnych reflektorów przeciwlotniczych. Celem było oślepienie i przestraszenie Niemców oraz wskazanie celów własnej artylerii. Efekt uboczny był taki, że atakujący żołnierze radzieccy po takim podświetleniu stawali się dobrymi celami.

Na Wzgórzach Seelowskich w ciągu trzech dni zginęło ich aż 33 tysiące, do tego 5 tys. Polaków.

W gnieździe Hitlera

Po tej jatce kościuszkowcy razem z resztą armii nacierali na zachód, około 50 km na północ od Berlina. Pod koniec kwietnia dostali jednak niespodziewany specjalny rozkaz. Mieli zostawić armię i skierować się do Berlina.

Stalin postanowił uczynić im zaszczyt: rozkazał, by w charakterze czegoś w rodzaju reprezentacji WP dywizja wzięła udział w zdobywaniu stolicy Niemiec. Używając dzisiejszego języka: był to manewr nie tyle wojskowy, co PR-owski. Taka stalinowska odpowiedź na andersowską bitwę pod Monte Casino sprzed roku.

Zaszczyt kościuszkowcy okupili żołnierską krwią. Już w nocy z 30 kwietnia na 1 maja wjechali jako desant na czołgach radzieckich w płonące ulice wielkiego Berlina. Niemcy bronili się z determinacją. Niszczyli czołgi z pancerfaustów, budowali barykady, ryglowali ulice ogniem karabinów maszynowych i z
dział czołgów wkopanych w ziemię. Atakowali rejon Tiergarten i stacji kolejowej Zoologische Garten, czyli tereny położone kilkaset metrów na zachód od Bramy Brandenburskiej i przebijali się do Reichstagu. Zdobyli m.in. cztery stacje metra, 36 bronionych przez kompleksów budynków mieszkalnych,
siedem fabryk i politechnikę.

Według późniejszych raportów, w tych działaniach zabili 1000 Niemców, 2500 wzięli do niewoli. Straty własne nie są dokładnie znane. Ogólnie przyjmuje się, że wszystkie polskie jednostki walczące w Berlinie straciły blisko 3 tys. ludzi. Poza 1. DZ były to także: 1. Samodzielna Brygada Moździerzy, 2. Brygada Artylerii Haubic i 6. Zmotoryzowany Batalion Pontonowo-Mostowy. W całej operacji berlińskiej poległo 7200 żołnierzy polskich, 3800 zaginęło bez wieści.

Fakty i mity

Jeszcze dziś większość z nas wzrusza się oglądając kultowy serial, gdy Janek Kos wdrapuje się na Bramę Brandenburską i zawiesza na niej polską flagę. W rzeczywistości fakt taki nie miał miejsca. Biało-czerwona wisiała natomiast na Siegessaule - Kolumnie Zwycięstwa koło Tiergarten, upamiętniającej zwycięstwo Prus nad Francją w 1871 roku. Ale tylko przez kilka dni.

Wkrótce potem przyjazd do Berlina zapowiedziała delegacja francuska. Rosjanie postanowili więc uczynić gest i to francuska flaga zawisła na tej kolumnie. Nie zgodzili się także na utworzenie w Berlinie cmentarza polskich żołnierzy. Poległych trzeba było więc wywozić za Odrę lub grzebać w nieoznaczonych, masowych mogiłach razem z czerwonoarmistami.

W Berlinie jedynym akcentem upamiętniającym udział Polaków w walkach o stolicę Niemiec w 1945 jest odsłonięty dopiero w 1972 roku Pomnik Żołnierza Polskiego i Niemieckiego Antyfaszysty. Stoi w
Parku Ludowym Friedrichshein. To dwie 15-metrowe kolumny połączone powiewającą flagą z brązu. Typowe dzieło swojej epoki: przedstawia polskiego orła bez korony i godło Niemieckiej Republiki Demokratycznej oraz sylwetki żołnierzy radzieckiego i polskiego oraz niemieckiego antyfaszysty.

Źródło:
Bitwa o Berlin. Jak Polacy zdobywali miasto Hitlera (zobacz archiwalne zdjęcia + wideo)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

w
woj
A gdzie zdjęcia jak Ruskie gwałcili niemieckie kobiety i kradli wszystko co się dało ?
D
Delphi
W dniu 09.05.2010 o 07:48, GORZOWIANIN napisał:

a co tam na wschodzie Rzeczpospolita miała? Jakie fabryki, co produkowała, jak wyglądały stosunki z mniejszościami narodowymi? Oceniając kogoś i jego wypowiedzi, pozbądź się tej specyficznej nienawiści, z książek czy radia... Taki Tam ma racje. Mam 34 lata, pracuję, chcę założyć rodzinę i wiedzieć, ze moje dzieci nie będą żyły w mrocznym kraju, niczym różniącym się od ZSRR czy.....Chcę zyc normalnie a kwestia ceny benzyny jest ważniejsza niż Twoje nienawistne poglądy.


Nie zapominając o stratach myśleć o zyskach. I być realistą. Nic nie mogło Polski uratować w 1939 i 1945. Nie ma cudów. Ale można było cudownie pomóc zrządzeniu i to 21 lat temu. Dlatego dziś z szacunkiem wspominam chłopaków znacznie młodszych ode mnie, którzy nie dla Stalina, ale swych wymordowanych ludzi dali się zabić tu niemal na moim podwórku. Czy myśleli przy tym o mnie? Nie wiem. Ja pomyślę dziś o nich.
G
GORZOWIANIN
a co tam na wschodzie Rzeczpospolita miała? Jakie fabryki, co produkowała, jak wyglądały stosunki z mniejszościami narodowymi? Oceniając kogoś i jego wypowiedzi, pozbądź się tej specyficznej nienawiści, z książek czy radia... Taki Tam ma racje. Mam 34 lata, pracuję, chcę założyć rodzinę i wiedzieć, ze moje dzieci nie będą żyły w mrocznym kraju, niczym różniącym się od ZSRR czy.....Chcę zyc normalnie a kwestia ceny benzyny jest ważniejsza niż Twoje nienawistne poglądy.
T
Taki Tam
mimo twoich oporów, popieram Donka czy Komorowskiego, bo chcę żyć normalnie, nie wstydzić się, że pochodzę z kraju, który świętuje klęski, gdzie rozdrapuje się rany, żyje przeszłością a nie przyszłością, gdzie złodziej i zdrajca jest bohaterem, gdzie tak się komplikuje stosunki ze sąsiadami, że nikt poważnie nas nie traktuje. Wolę Donka, bo on na tym firnamencie polityków-bajerantów, tworzy klimat współpracy i pragmatyzmem się kieruje a nie misja /jaką i z czym ?/. Nie jestem zwolennikiem żadnej partii ani polityka. Jestem zwolennikiem stworzenia eksperymentalnego , regionu Lubuskiego na prawach autonomii.
m
mijato
W dniu 08.05.2010 o 21:46, ~olek~ napisał:

co za kretyn to pisał????



Odpowiedz jest w lustrze, zerknij a zobaczysz.
m
mijato
W dniu 08.05.2010 o 21:49, Taki Tam napisał:

czytam i czytam i ...można te mity obalać. Ja jednak wbrew wieczorkowi i PiSowcom zapalę świeczkę Radzieckim Żołnierzom. Dzięki nim ja żyję, moi rodzice i dziadowie, żyje też wieczorek i pisowcy i inna swoł...SLD,PiS itd. Co by nie napisać, Rosjanie doszli, wygrali i Polacy "pomogli"zamknąć rozdział, zwany budową socjalizmu, dalej komuny. Jak czytam durne wręcz wypowiedzi"historyków"-tych słusznych, to tak zmanipulują historie, ze hitler walczył z bolszewikami i nas..chronił, ha, ha, ha. Te wieczne handryczenie z sąsiadami nic durniów nie nauczyło. Zawsze Polacy, napuszczeni, podżegani nie potrafili żyć w zgodzie z sąsiadami. A efekty, cóż, wciąż zadyma. I dzis grupa ludzi jest zapalczywa, niby chrześcijanie a nie potrafią niekoniecznie wybaczyć, ale być pragmatycznymi. Ps: benzyna drożeje, klimat robi się przez Jarusia, smrodliwy, kiedy ta jutrzejsza rocznica pozwoli durniom myśleć inaczej. O której zaczyna się defilada w Moskwie. Chce zobaczyć te "tekturowe czołgi, makiety rakiet, muzealne samoloty" i bojców i...ludzi, którzy potrafią tworzyć nowy klimat. DOSYĆ JAZGOTU, zacznijcie myśleć i pracować, tam na wschodzie 200 mln ludzi którzy kupią nasze produkty. I to jest przyszłość a nie historia pisana pod ..potrzeby



Czytałem różne komentarze i opinie na tym forum. No cóż muszę przyznać z "gratulacjami", że twoja jest najgłupsza.

Rosjanie niczym się nie róznili od Niemców. STALIN = HITLER. Jeden wykańczał ludzi mrozem drugi gazem. Obaj rozstrzeliwali.

Skutki tego "zwycięstwa" mamy do dzisiaj (Pakt Ribentrop=Mołotow, czytaj Jałta)

- Okrojona z KRESÓW WSCHODNICH RZECZYPOSPOLITA.
j
jajca
O KU..A ! Było i walczyło o wyzwolenie Polski jakieś Ludowe Wojsko Polskie ?
T
Taki Tam
zapytajcie Żydów, Cyganów i ludzi po obozach, czy woleli hitlera czy Rosjan. I to jest odpowiedź na głupotę, wieczorków i innych, chcących zaistnieć, choć na chwile.
Ps: te małe litery w nazwiskach wynikają z"szacunku".
T
Taki Tam
czytam i czytam i ...można te mity obalać. Ja jednak wbrew wieczorkowi i PiSowcom zapalę świeczkę Radzieckim Żołnierzom. Dzięki nim ja żyję, moi rodzice i dziadowie, żyje też wieczorek i pisowcy i inna swoł...SLD,PiS itd. Co by nie napisać, Rosjanie doszli, wygrali i Polacy "pomogli"zamknąć rozdział, zwany budową socjalizmu, dalej komuny. Jak czytam durne wręcz wypowiedzi"historyków"-tych słusznych, to tak zmanipulują historie, ze hitler walczył z bolszewikami i nas..chronił, ha, ha, ha. Te wieczne handryczenie z sąsiadami nic durniów nie nauczyło. Zawsze Polacy, napuszczeni, podżegani nie potrafili żyć w zgodzie z sąsiadami. A efekty, cóż, wciąż zadyma. I dzis grupa ludzi jest zapalczywa, niby chrześcijanie a nie potrafią niekoniecznie wybaczyć, ale być pragmatycznymi.
Ps: benzyna drożeje, klimat robi się przez Jarusia, smrodliwy, kiedy ta jutrzejsza rocznica pozwoli durniom myśleć inaczej. O której zaczyna się defilada w Moskwie. Chce zobaczyć te "tekturowe czołgi, makiety rakiet, muzealne samoloty" i bojców i...ludzi, którzy potrafią tworzyć nowy klimat. DOSYĆ JAZGOTU, zacznijcie myśleć i pracować, tam na wschodzie 200 mln ludzi którzy kupią nasze produkty. I to jest przyszłość a nie historia pisana pod ..potrzeby
G
Gosc :) ;****
Dziś była rocznica uczczenia 65-lecia zakończenia II wojny światowej ...
~olek~
co za kretyn to pisał????
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie