Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Banery na furgonetce antyaborcyjnej zamalowane. „To było konieczne”

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
Stanisław Czerczak zamalował baner w poniedziałek po południu. Facebook/StaszekCzerczak
Stanisław Czerczak, gorzowianin walczący z mową nienawiści, zamalował banery ze zdjęciami przerwanego płodu, które wiszą na furgonetce przed szpitalem w Gorzowie. – To już chyba piąty atak na furgonetkę – mówi Kazimierz Sokołowski, właściciel auta.

- Niezależnie od mojego poglądu na kwestię aborcji, takie zdjęcia nie powinny być wystawiane na widok publiczny. A zwłaszcza pod szpitalem – mówi Stanisław Czerczak.

To gorzowianin, który na co dzień walczy z mową nienawiści. Jest założycielem fundacji Codex, która przeciwdziała szeroko pojętym rasizmem i radykalizm politycznym.

Trwa głosowanie...

Czy jesteś za całkowitym zakazem aborcji w Polsce?

W poniedziałek 11 maja Czerczak postanowił zareagować na banery, jakie są umieszczone na tzw. furgonetce antyaborcyjnej. Od lutego tego roku stoi na parkingu przed szpitalem wojewódzkim przy ul. Dekerta.

Na banerach są zdjęcia przedstawiające płód przerwany w 22. tygodniu ciąży oraz m.in. napis: „W gorzowskim szpitalu wojewódzkim zabijają dzieci nienarodzone”.

Czerczak postanowił zamalować same zdjęcia.

Czytaj także

O swojej akcji Czerczak napisał na Facebooku „Jeśli organy państwa do tego powołane nie reagują na bezprawie, to sprawy w swoje ręce musi wziąć zwykły obywatel. Zamalowanie baneru wywołującego zgorszenie publiczne było więc konieczne. Wszystko pod czujnym okiem zaprzyjaźnionego adwokata” – napisał.

- Przedstawianie takich zdjęć to sianie zgorszenia. To jest wykroczenie – mówi mecenas Jerzy Synowiec, „zaprzyjaźniony adwokat”. Nie wyklucza, że przyjdzie mu bronić Czerczaka, jeśli właściciel furgonetki podałby gorzowianina do sądu.

Pod postem Czerczaka autorzy zdecydowanej większości komentarzy wyrażają poparcie dla jego akcji.

Czytaj także

Szpital potwierdził usunięcie czterech ciąż

Właścicielem furgonetki jest Kazimierz Sokołowski, współpracujący z fundacją Pro – prawo do życia gorzowski przedsiębiorca. Furgonetkę postawił przed szpitalem 12 lutego, tuż po tym, gdy fundacja dowiedziała się, że w szpitalu od 2016 do 2019 r. zostały wykonane cztery aborcje. Dwie z nich dotyczyły nienarodzonych dzieci, u których podejrzewany był zespół Downa. Były przeprowadzone zgodnie z polskim prawem, które dopuszcza usunięcie ciąży m.in. w przypadku nieodwracalnego uszkodzenia płodu. Dokonanie aborcji (podkreślmy: zgodnie z polskim prawem) potwierdziły GL w lutym władze szpitala.

Czytaj także

Kazimierz Sokołowski: Furgonetki nie usunę

Furgonetka już od chwili, gdy została ustawiona na przyszpitalnym parkingu, budzi kontrowersje. Głośno protestował przeciwko niej m.in. Piotr Gajewski, znany gorzowski chirurg dziecięcy. Sprawę skierował na policję, a ta skierowała ją do sądu rejonowego.
Ten 3 marca uznał, że umieszczonymi na volkswagenie banerami wywołał zgorszenie i zakłócił porządek publiczny. Sąd wymierzył Sokołowskiemu karę grzywny w wysokości 1 tys. zł.

- Pojazdu nie usunę. Jestem niewinny – mówił GL w marcu K. Sokołowski. Na razie odwołuje się od tego wyroku.

Furgonetka antyaborcyjna. To już piąty atak

- To już chyba z piąty atak na furgonetkę. Wcześniej banery były pocięte ostrym nożem. Poprzebijane były opony w aucie – mówi K. Sokołowski. I dodaje: - Działacze, którzy walczą z rasizmem mają na ustach tolerancję. Ten przykład pokazuje, że ten pan ma tolerancję, ale tylko dla własnych poglądów, a nie poglądów innych ludzi. Jako działacz antyrasistowski powinien walczyć z uprzedzeniem, ze dziecko chore w łonie matki jest gorszym człowiekiem i bez prawa do życia. Najwidoczniej musiał wcześniej przeczytać „Lubuską”, bo pisaliście, że podobna akcja kilka dni temu miała miejsce w Zielonej Górze – mówi Sokołowski. Dodajmy: w Zielonej Górze podobny baner zamalował Robert Górski, radny miejski i ratownik medyczny.

Do sądu Sokołowski sprawy zgłaszać nie będzie. – Gdy zgłaszałem wcześnie na policję, że banery były niszczone, nie było żadnej reakcji – mówi. W miejsce zamalowanych przez Czerczaka banerów (gorzowianin użył spreju po obu stronach furgonetki) działacz pro-life powiesi kolejne. – Mam ich tyle, ile trzeba. A nawet o jeden więcej – mówi.

Czytaj również:
Drastyczny billboard antyaborcyjny przy Urzędzie Miasta Zielona Góra został zamalowany. Ktoś wezwał policję

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jarek

Proszę o wyjaśnienie dlaczego mój komentarz został usunięty . Nie był obrażliwy dla nikogo , nie zawierał wulgaryzmów . Wyrażałem w nim tylko swoją opinię .

Jak widzę prawda w oczy kole .

Z
Zib

Cywilizacja śmierci w ataku... Ci co chcieli się urodzić już się urodzili??? Resztę można pozabijać bo jesteś bogiem???

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3