Ciało kobiety dryfowało na wodzie na Dzikiej Ochli w Zielonej Górze. Dzięki nastolatkom udało się ją uratować. Brawo!

Aleksandra Pazda
Aleksandra Pazda
Dwie nastolatki natychmiast zareagowały. To dzięki nim kobieta przeżyła
Dwie nastolatki natychmiast zareagowały. To dzięki nim kobieta przeżyła Maciej Dobrowolski
Ciało kobiety dryfowało na wodzie na Dzikiej Ochli. Zauważyły to dwie nastolatki, które natychmiast zareagowały. To dzięki nim kobieta przeżyła.

Kobieta topiła się na Dzikiej Ochli

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 21 czerwca w godzinach popołudniowych. Dwie dziewczyny (12 i 13-latka), które pływały rowerem wodnym po Dzikiej Ochli, zauważyły dryfujące ciało kobiety.

- Nastolatki wszczęły alarm, poinformowały ludzi, którzy byli na brzegu, że coś takiego się dzieje. Wciągnęły tę kobietę na swój rower i przypłynęły do brzegu. Tam chwilę później pojawiło się zaalarmowane wcześniej pogotowie. Ratownicy podjęli akcję reanimacyjną i przywrócili funkcje życiowe kobiecie. Została zabrana do szpitala - przekazuje nam podinsp. Małgorzata Barska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

Jak przekazuje policja, ze wstępnych informacji wynika, że to 39-latka, która razem z innym członkiem swojej rodziny spożywała nad wodą alkohol i postanowiła popływać.

WIDEO: Lubuskie. Z Odry wyłowiono ciało na terenie wojskowym w okolicach Osiecznicy

Bohaterski wyczyn nastolatek

To dzięki szybkiej reakcji 12 i 13-latki kobieta przeżyła. Dziewczyny wykazały się dużą odwagą i opanowaniem. To prawdziwe bohaterki!

- Nastolatki zachowały się bardzo odpowiedzialnie. Trzeba je za to pochwalić - przyznaje podinsp. Barska.

Zachowaj rozwagę nad wodą

Policja apeluje, by podczas wypoczynku nad wodą zachować rozwagę.

- Pamiętajmy, by kąpać się tylko w miejscach, które są do tego wyznaczone. Nie łączyć alkoholu i pływania oraz pamiętać, by po wielu godzinach spędzonych na słońcu nie wskakiwać do wody, bo grozi to szokiem termicznym - apelują funkcjonariusze.

Przypomnijmy, że w ostatnich dniach wyłowiono dwa ciała z rzek w Lubuskiem. Do dramatycznych scen doszło nad zbiornikiem wodnym w Lubsku. Po akcji poszukiwawczej z wody wyłowiono zwłoki mężczyzny.

Natomiast w piątek, 18 czerwca, koło Krosna Odrzańskiego, a dokładniej w okolicach Osiecznicy, jeden z wędkarzy wszedł do rzeki i już z niej nie wyszedł. Policja, straż pożarna oraz ratownicy wszczęli poszukiwania na Odrze. Przed godz. 20 dowiedzieliśmy się, że mężczyzna nie żyje.

Byłeś świadkiem wypadku, pożaru lub innego zdarzenia? Stoisz w korku lub masz informację o innych utrudnieniach na drodze? Poinformuj nas o tym! Wyślij nam zdjęcia lub nagranie z miejsca zdarzenia. Możesz to zrobić przez stronę "Gazety Lubuskiej" na Facebooku lub mailem na adres [email protected]

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Bardzo się cieszę, że dwie nastolatki uratowały życie młodej kobiety. To są prawdziwe bohaterki zważywszy na ich młody wiek. Proszę - jednak - staranniej formułować zdania, bo o żyjącej kobiecie nie powinno się pisać "ciało kobiety dryfowało..." , ale np. "nieprzytomna kobieta dryfowała". Na całe szczęście ta kobieta żyje.

Dodaj ogłoszenie