Czy minister uratuje nasz zrujnowany pałac?

Janczo Todorow 68 363 44 99 [email protected]
- Cieszymy się, że otrzymaliśmy wsparcie z ministerstwa - mówi Arkadiusz Kwiatkowski do Barbaray Bielenis-Kopeć. - Jednak remont jest tak kosztowny, że i tak musimy dołożyć sporo własnych pieniędzy.
- Cieszymy się, że otrzymaliśmy wsparcie z ministerstwa - mówi Arkadiusz Kwiatkowski do Barbaray Bielenis-Kopeć. - Jednak remont jest tak kosztowny, że i tak musimy dołożyć sporo własnych pieniędzy. Janczo Todorow
Zabytkowy zespół pałacowo-zamkowy w Żarach od lat popada w ruinę i straszy wyglądem w samym centrum miasta. Kolejni właściciele zapowiadali odbudowę, jednak słowa nie dotrzymali. Czy uda się obecnym?

Barbara Bielenis-Kopeć, lubuski wojewódzki konserwator zabytków przyjechała na kontrolę żarskiego zespołu pałacowo-zamkowego. - Minister kultury i dziedzictwa narodowego przeznaczył w tym roku prawie 3,9 mln zł na ratowanie zabytków w województwie lubuskim. Z tej puli najwięcej, bo 850 tys. zł dostali właściciele zamku i pałacu w Żarach - wyjaśnia konserwator. - Na ratowanie kościoła w Koszęcinie jest 700 tys. zł, a na twierdzę w Kostrzynie 600 tys. zł.
- Cieszymy się, że dostaliśmy wsparcie z ministerstwa, choć na razie to tylko obietnica - powiedział nam współwłaściciel obiektu, Arkadiusz Kwiatkowski. - Ale koszty remontu są tak duże, że musimy dołożyć sporo własnych pieniędzy. Chcemy doprowadzić sprawę do końca i odbudować także pałac. Jesteśmy na dobrej drodze - zapewnił.

Od kilku lat właścicielami kompleksu są Jerzy Pietrak i A. Kwiatkowski. Wiele razy zapowiadali, że chcą w nim otworzyć galerię handlową, hotel i restaurację. Chcą odtworzyć także ogród przypałacowy, w którym do dziś stoi zabytkowa altana. Część zamkową właściciele chcieli oddać miastu, które planowało w nim stworzenie muzeum i pałacu ślubów. - Nie zrezygnowaliśmy z pomysłów - powiedział nam we wtorek A. Kwiatkowski, który wybrał się do Żar, aby w swojej posiadłości spotkać się z wojewódzkim konserwatorem zabytków. - Kompletujemy niezbędne zezwolenia i dokumenty. Chcemy w tym roku ruszyć ostro z remontem pałacu. A zamek jest już prawie gotowy.

- Nad żarskim zabytkiem wisi jakieś fatum - opowiada starszy mężczyzna. - Mieszkam w tym mieście od zakończenia wojny. Pamiętam dobrze, że zamek i pałac były w bardzo dobrym stanie. Mieściło się tam starostwo powiatowe. Były lustra i dywany. To wszystko zachowało się po działaniach wojennych, w bardzo dobrym stanie. Mienia nie rozgrabili uciekający Niemcy, ani sołdaci ze Wschodu. Dopiero po wyprowadzeniu starostwa, obiekt pozostawiony na pastwę losu został doszczętnie ogołocony ze wszystkiego i zrujnowany. I to przez mieszkańców miasta - uważa rozmówca.
- A dzisiaj ci ludzie, którzy doprowadzili go do ruiny, żądają przywrócenia świetności - oburza się mężczyzna, który nie chce ujawnić swojego nazwiska.

Kompleks powoli stał się niechlubną wizytówką miasta. Na początku lat 90-tych ówczesne władze miasta sprzedały go za 100 tys. zł, według obecnego kursu. Nabywca miał go wyremontować, ale nie poradził sobie. Pod jego zastaw zaciągał kredyty, aż w końcu nieruchomość przejął komornik.
Kolejna ekipa w ratuszu zarezerwowała 400 tys. zł w budżecie, na wykupienie obiektu. Jednak podczas przetargu oferta miasta została przebita.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
spokojna ewka
"Chcemy w tym roku ruszyć ostro z remontem pałacu. A zamek jest już prawie gotowy." jaki zamek jest gotowy bo nie bardzo wiem?

Podejrzewam,że może chodzić o zamek we wrotach do zamku?
s
slawko
Znam relacje rodziny i znajomych, którzy po wojnie osiedlili się w Żarach. Jak opowiadali o tym, że było tam starostwo, boazerie, lustra, meble itp., to mi sie wierzyć nie chciało. Najpierw to rozkradziono, a teraz mamy ogólny lament. A to Polska właśnie

No ale czy do tego musiało dojść? kolejne władze od tamtego czasu nie potrafiły bądź nie chciały poradzić sobie z problemem i teraz mamy taki efekt w postaci straszących ruin w centrum miasta i pomysleć, że wytarczyło tylko odpowiednio wcześniej zabezpieczyć zabytek.
J
Janka
No tak, willa Julisin w Konstancinie. Do tego ten obiekt nie był nawet w rejestrze zabytków. Zresztą takich przykładów z Warszawy jest więcej. Kary więzienia, grzywny, postepowania administracyjne - i to do tego w sprawach obiektów, które nie są nawet w połowie tak cenne jak nasze - które zupełnie legalnie i na oczach wszystkich można rozpie rdolić

Znam relacje rodziny i znajomych, którzy po wojnie osiedlili się w Żarach. Jak opowiadali o tym, że było tam starostwo, boazerie, lustra, meble itp., to mi sie wierzyć nie chciało. Najpierw to rozkradziono, a teraz mamy ogólny lament. A to Polska właśnie
l
lizun9
Przeczytałem właśnie, że jeden taki "bysnesmen" w Warszawie rozwalił zabytkowy dom, a wyrokiem sądu ma go odbudować. Zdaje się, że przeczytałem na portalu Bryła.pl czy jakoś tak. Nie reklamuję, warto sprawdzić. Zawiadomienie społeczne jest również zobowiązujące prokuratora do działania.

No tak, willa Julisin w Konstancinie. Do tego ten obiekt nie był nawet w rejestrze zabytków. Zresztą takich przykładów z Warszawy jest więcej. Kary więzienia, grzywny, postepowania administracyjne - i to do tego w sprawach obiektów, które nie są nawet w połowie tak cenne jak nasze - które zupełnie legalnie i na oczach wszystkich można rozpie rdolić
G
Gość
"Chcemy w tym roku ruszyć ostro z remontem pałacu. A zamek jest już prawie gotowy." jaki zamek jest gotowy bo nie bardzo wiem?
D
Druid
Na łamach Gazety Regionalnej - wydanie internetowe- ktoś przed niedawnym czasem wpisał się, że stawia dolary przeciwko kasztanom, zapowiadając taki scenariusz działań w pałacu, w którym "sprawcy nieznani" dokonają podpaleń, następnie "warunki pogodowe" oraz "zły stan techniczny" na którym "właściciele nie mają wpływu" doprowadzą do zawalenia się obiektu. Scenariusz już wchodzi w życie.
Teraz "właściciele wykonując obowiązki zarządu" odwalą fuszerę budowlaną w celu zagarnięcia łupów od konserwatora zabytków. Prokuratorzy, konserwatorzy, inspektorzy - oni posiadają narzędzia przymusu, ale nie potrafią posługiwać się nimi.
Przeczytałem właśnie, że jeden taki "bysnesmen" w Warszawie rozwalił zabytkowy dom, a wyrokiem sądu ma go odbudować. Zdaje się, że przeczytałem na portalu Bryła.pl czy jakoś tak. Nie reklamuję, warto sprawdzić. Zawiadomienie społeczne jest również zobowiązujące prokuratora do działania.
N
Norbi
Właśnie,ciekawe dlaczego miasto nie stara się o dofinansowanie remontu ze środków unijnych ? wszak unia chętnie wykłada pieniądze i to wcale nie małe na zabytki,przykłady można mnożyć,a że to zamek jak by nie patrzeć praprzodków naszych zachodnich sąsiadów wierzyć można że już oni tam na tych swoich unijnych komisjach hojną ręką grosz wyłożą.
Gdzież więc błąd tkwi ? może Żarscy urzędnicy pisząc wniosek o dofinansowanie projektu odbudowy zamku za mało serca weń włożyli ???
A swoją drogą żal a zarazem zgroza ogarnia duszę moją kiedy słyszy się opowieści pierwszych mieszkańców miasta o plądrowaniu,rozkradaniu i dewastacji tego wspaniałego ongiś zamczyska posadowionego na ziemiach które zdobył niegdyś nasz wspaniały przodek Mieszko 2.Pamiętajcie mieszkańcy Żar-wróciliśmy tutaj po wiekach nieobecności,te ziemie są rdzennie nasze,dbajmy o zabytki choć nie ręka polskiego rzemieślnika je wznosiła ale to już nie z naszej winy.
Wstydzcie się zarazem wszyscy złodziej,szabrownicy potomkowie dziczy wschodniej przybyłej tutaj aby zasiedlać te wspaniałe ziemie,nasze Piastowskie,oddajcie to co zapewne macie jeszcze w swoich domach które dostaliście za darmo,wy pierwsi osadnicy !!!
s
slawko
"Ostro russzamy z remontem..." czy to nie ich coroczna śpiewka już od paru lat?
Dodaj ogłoszenie