MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dawni piłkarze SHR Wojcieszyce uczcili pamięć swego trenera Tadeusza Lisowskiego. Wciąż jest dla nich autorytetem

Robert Gorbat
Robert Gorbat
Dawni piłkarze SHR Wojcieszyce ufundowali tablicę, poświęconą pamięci ich zmarłego w październiku 2023 roku trenera Tadeusza Lisowskiego.
Dawni piłkarze SHR Wojcieszyce ufundowali tablicę, poświęconą pamięci ich zmarłego w październiku 2023 roku trenera Tadeusza Lisowskiego. Robert Gorbat
SHR Wojcieszyce od dwóch lat występuje w klasie B. Ale nie zawsze tak było. Jesienią 1987 roku grająca na opłotkach Gorzowa drużyna doszła do 1/8 finału Puchar Polski. Dla piłkarzy, którzy rywalizowali wtedy m.in. z Arką Gdynia, Ruchem Chorzów i ŁKS Łódź to wciąż żywa historia. W sobotę (15 czerwca) uczcili pamięć swego trenera Tadeusza Lisowskiego.

W sobotę, 15 czerwca, na klubowym budynku SHR pojawiła się tablica, upamiętniająca trenera Tadeusza Lisowskiego. Przepracował w Wojcieszycach 12 lat. Zmarł w październiku ubiegłego roku w wieku 76 lat. Był szkoleniowcem złotej ekipy SHR, występującej w latach 1983-1989 (tylko z roczną przerwą) w trzeciej lidze. To poziom, odpowiadający dzisiejszej drugiej lidze.

Pamiętają jego powiedzenia

Śmierć trenera Lisowskiego była dla piłkarzy, będących przed laty jego podopiecznymi, prawdziwym ciosem. Bo zawsze darzyli go wielkim szacunkiem.

– Jesteśmy ze sobą w ciągłym kontakcie w mediach społecznościowych. Mamy grupę, skupiającą 35 osób. Wiemy, co się u kogo dzieje – mówił kapitan drużyny z lat 80. Adam Lachowicz. – Po śmierci trenera pojawiła się idea, by uczcić jego pamięć tablicą, która znajdzie się w Wojcieszycach na klubowym budynku. Potrzebowaliśmy niespełna czterech miesięcy na zrealizowanie tego pomysłu. Zebraliśmy 2,2 tys. zł, zleciliśmy wykonanie tablicy, dostaliśmy zgodę na jej zamontowanie na północnej ścianie pawilonu.

Napis na tablicy brzmi: „Mecz masz wygrać, a z samej gry czerpać radość. Tadeusz Lisowski. Był naszym trenerem i przyjacielem. Uświadomił nam, że piłka nożna to coś więcej niż gra. 15 czerwca 2024. Zawodnicy SHR Wojcieszyce”.

- Pierwsze zdanie jest cytatem z wypowiedzi trenera. Jego słowa były dla nas drogowskazem – zapewniał Lachowicz.

Wszyscy przyjechali

Na sobotniej uroczystości nie zabrakło żadnego z piłkarzy, którzy 37 lat temu byli rewelacją rozgrywek o Puchar Polski. Przyjechali z różnych zakątków Polski, nawet z Niemiec, gdzie dziś mieszkają.

– Pamiętam tamte mecze, jakby były rozgrywane wczoraj – opowiadał ówczesny prezes ZLKS SHR Andrzej Korona. – Pokonaliśmy kolejno: Energetyka Gryfino 3:2, Arkę Gdynia 3:0, Gwardię Koszalin 2:0, Ruch Chorzów 2:1 i przegraliśmy dopiero w 1/8 finału z ŁKS Łódź 0:1.

Najstarsi kibice wspominają, że na pojedynek z łodzianami na kameralnym stadionie w Wojcieszycach została ustawiona specjalna, drewniana trybuna, na której zasiedli między innymi… członkowie Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gorzowie. Takie były czasy, takie wymagania.

Odsłonięcia tablicy dokonali Krystyna Lisowska (żona Tadeusza) i kapitan Lachowicz. Obecna była też wójt gminy Kłodawa Anna Mołodciak i liczne grono kibiców.

– Dziś SHR, po organizacyjnym i finansowym tąpnięciu, występuje od dwóch lat w klasie B. Ale zawsze tak nie będzie – zapewniał prezes Korona. – Klub zawarł porozumienie z Progresem Gorzów o wspólnym szkoleniu młodzieży i korzystaniu ze stadionu w Wojcieszycach, przychodzi do nas coraz więcej chłopaków. Kiedyś się odrodzimy.

Sportowym akcentem uroczystości był okolicznościowy turniej, w którym zagrały drużyny z Wojcieszyc, Różanek i Kłodawy.

Czytaj również:
W GKP Kłodawa, by zarobić na utrzymanie dwóch drużyn, zbierają i sprzedają elektrośmieci. A stoper zatrudnia kolegów… w swoim gospodarstwie

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska