Filip stanął na nogi, ale wymaga leczenia

Aleksandra Gajewska-Ruc
Aleksandra Gajewska-Ruc
Filipek miesiąc temu skończył roczek. Jest bardzo wesołym i pogodnym chłopcem.
Filipek miesiąc temu skończył roczek. Jest bardzo wesołym i pogodnym chłopcem. Aleksandra Gajewska-Ruc
Udostępnij:
Wysoka. Chłopczyk miał osiem miesięcy, kiedy dotkliwie poparzył się wrzątkiem. Bardzo cierpiał.

T o był ułamek sekundy. Filip był w chodziku. Mąż się odwrócił, żeby odstawić kubek z herbatą. Synek podbiegł, pociągnął czajnik, który wpadł pomiędzy jego plecki, a oparcie. Nigdy wcześniej nie sięgał do blatu... - opowiada Angelika Tarkowska.

Szpitalny horror

- Karetka wiozła nas do szpitala w Zielonej Górze. Byliśmy w szoku, nie wiedzieliśmy co się dzieje. Synek bardzo cierpiał. Stwierdzono poparzenia III i III/IV stopnia - wspomina mama chłopca. Później było długie, bolesne leczenie i przeszczep skóry na całej prawej nóżce. - Filipek wymagał transfuzji krwi. Później wdało się zakażenie, wyglądało to makabrycznie. Do tego doszły problemy z jelitami. Z bólu, pomimo podawanych mu najsilniejszych leków, miał drgawki na całym ciele. Nie mógł przestać płakać - mówi mama spoglądając na bawiącego się synka.

Powoli do przodu

Gdy po kilku tygodniach Filipek opuścił szpital, rodzina skupiła się na postawieniu go na nogi. I w przenośni, i dosłownie, bo lekarze mówili, że prawdopodobnie nie będzie chodził, bo oparzenie naruszyło mięśnie.

- Trzeba było przede wszystkim zwalczyć zakażenia, odbudować odporność i wyleczyć jelita. Żeby mógł chodzić, potrzebna była intensywna rehabilitacja. Udało się, synek chodzi. Wciąż jesteśmy pod opieką specjalistów, ćwiczymy, naświetlamy blizny i bolesne zrosty. Filip nosi specjalne opatrunki - wymienia mama chłopca.

To nie koniec batalii o zdrowie Filipka. W przyszłości czeka go kolejna operacja. - Przeszczepiona skóra nie nadąża rosnąć - wyjaśnia mama.

Filipkowi i innym chorym dzieciom pomaga fundacja Avalon. Każdy może przyłączyć się do akcji przekazując darowiznę lub procent podatku z dopiskiem Tarkowski, 5808. Nr konta to: 30 1600 14 62 1842 6217 2000 0001, KRS: 0000270809. Można też wysłać SMS o treści POMOC 5808 na numer 75 165 (koszt 6,15 brutto).

- Zebrane pieniądze trafią do ośrodków, gdzie leczony jest synek. Pomogą pokryć część kosztów terapii - mówi pani Angelika.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie