MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Firmy zgłosiły więcej pracowników do zwolnienia niż rok temu. Eksperci uspokajają: bezrobocie cały czas jest bardzo niskie

Agnieszka Kamińska
W kwietniu, jak wskazał urząd, zadeklarowano więcej cięć etatów niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku.
W kwietniu, jak wskazał urząd, zadeklarowano więcej cięć etatów niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku. 123 rf/ Dawid Łukasik / Polska Press
W kwietniu firmy zgłosiły, że planują zwolnić ok. 2,4 tys. pracowników – przekazał GUS. To mniej niż w marcu tego roku (wówczas zgłoszenie dotyczyło 3,3 tys. pracowników), ale więcej niż w kwietniu ubiegłego roku. Czy te liczby są zapowiedzią niekorzystnych zmian na rynku pracy? W których przedsiębiorstwach możliwe są cięcia etatów?

Spis treści

Komunikat GUS, dotyczący planowanych zwolnień grupowych, mógł zaniepokoić niektóre osoby. W kwietniu 2024 r., jak wskazał urząd, zadeklarowano więcej cięć etatów niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku - w kwietniu 2023 r. planowana redukcja zatrudnienia miała objąć 1,5 tys. pracowników. Zgłosiło ją 38 firm.

„W kwietniu br. liczba zadeklarowanych zwolnień grupowych była mniejsza niż w marcu br., ale większa niż w kwietniu ub. roku – 43 zakłady zadeklarowały zwolnienie 2,4 tys. pracowników" — podał GUS w komunikacie prasowym.

Więcej planowanych zwolnień. Ale o załamaniu na rynku pracy nie ma mowy

W mediach toczy się dyskusja, czy w tym roku możliwe są masowe zwolnienia, większe niż w latach ubiegłych; a co za tym idzie, czy czeka nas znaczące pogorszenie sytuacji na rynku pracy. Tymczasem wstępne plany przedsiębiorstw dotyczące zwolnień nie muszą oznaczać, że faktycznie taka liczba pracowników rozstanie się z firmami. Na przykład w całym 2023 r. pracodawcy zgłosili do zwolnienia ponad 30 tys. osób, a pracę straciło 17 tys. z nich. Podobne liczby utrzymywały się w latach poprzednich za wyjątkiem 2020 r., kiedy to ze względu na pandemię ta liczba wyniosła ponad 70 tysięcy.

Według ekspertów, planowana skala redukcji etatów w tym momencie nie jest niepokojąca. Trzeba spodziewać się, że ten bilans w ujęciu rocznym będzie podobny do poprzedniego roku. Nie można więc mówić o załamaniu na rynku pracy czy rozpoczęciu masowych zwolnień. Poza tym, na obecną sytuację wpływają również decyzje zarządów firm z ubiegłego roku.

" To, co obserwujemy teraz, czyli raportowane urzędom pracy plany zwolnień grupowych, to efekt zeszłorocznej stagnacji gospodarczej"- powiedział Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytuty Ekonomicznego, cytowany przez money.pl.

GUS: Bezrobocie spadło i wyniosło 5,1 proc.

Bezrobocie cały czas pozostaje na niskim poziomie. GUS podał kilka dni temu, że na koniec kwietnia bezrobocie wyniosło 5,1 proc. wobec 5,3 proc. miesiąc wcześniej. A liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 797,1 tys. osób wobec 822,2 tys. w marcu.

„Stopa bezrobocia pozostaje niska, ulegając głównie wahaniom sezonowym. Podobny scenariusz przedstawia Komisja Europejska, prognozując, że w 2025 roku średnioroczna stopa bezrobocia liczona wg Eurostat nieznacznie spadnie z 3,0 proc. do 2,9 proc., co nadal będzie jednym z najniższych” – skomentował Polski Instytut Ekonomiczny.

Niektórzy eksperci wskazują jednak, że na wskaźniki zatrudnienia może wpłynąć kolejna podwyżka płacy minimalnej. Dla niektórych firm, zwiększenie pensji do poziomu 4300 zł brutto będzie trudne do zrealizowania. Natomiast w ujęciu długofalowym, pewne zmiany na rynku pracy mogą być spowodowane przez wprowadzenie czterodniowego tygodnia pracy. Mądre zarządzanie czasem pracy pracowników z pewnością uchroni przedsiębiorstwa przed zwolnieniami.

„Wydaje się, że trend, w którym zmierzamy do 4-dniowego tygodnia pracy, jest nieunikniony. Gdybyśmy nie zmienili modelu funkcjonowania gospodarki, doprowadziłoby to do zmniejszenia liczby miejsc pracy. Można tego jednak uniknąć, wprowadzając 7-dniowy tydzień pracy dla firm i 4-dniowy dla pracowników. To oznacza, że weekend dla różnych osób wypadnie w różnym momencie (...)" – czytamy w komentarzu Krzysztofa Inglota, założyciela Personnel Service i eksperta rynku pracy.

Chociaż planowana liczba zwolnień w ujęciu ogólnopolskim nie powinna niepokoić, to dla pracujących w firmach, w których redukcje etatów są możliwe, to wielki problem.

Które firmy zwalniają lub mogą zwalniać do końca 2024 r?

  • szwajcarski koncern ABB ogłosił niedawno zakończenie produkcji w swoim zakładzie w Aleksandrowie Łódzkim,
  • upadłość ogłosiła firma Bioetanol AEG, produkująca alkohol etylowy,
  • zwolnienia są możliwe w Pomorskiej Fabryce Mebli w Nowem,
  • E.Leclerc likwiduje swoje sklepy w kilku miastach w Polsce i zwalnia pracowników - przyczyną zamknięć są straty finansowe generowane przez sklepy od 2022 roku,
  • zwolnienia są możliwe w Walcowni Rur "Andrzej" w miejscowości Zawadzkie (woj. opolskie), związkowcy zapowiadają protest na 4 czerwca,
  • Levi Strauss & Co. poinformował, że produkcja w jego zakładzie w Płocku potrwa do połowy czerwca, a do końca listopada fabryka zostanie zlikwidowana, zwolnienia mogą dotyczyć kilkuset osób,
  • w tym roku duże zwolnienia są też planowane w Poczcie Polskiej (według związkowców pracę może stracić nawet 10 tys. osób; zarząd wskazał, że ta liczba będzie niższa).

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Strefę Biznesu codziennie. Obserwuj StrefaBiznesu.pl!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Firmy zgłosiły więcej pracowników do zwolnienia niż rok temu. Eksperci uspokajają: bezrobocie cały czas jest bardzo niskie - Strefa Biznesu

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska