Jola Petersen do porodu latała helikopterem nawet kilkaset kilometrów

Anna Białęcka
Jolanta Petersen mieszka w Krępie koło Przemkowa. Ma szkołę rodzenia w Głogowie na Starym Mieście.
Jolanta Petersen mieszka w Krępie koło Przemkowa. Ma szkołę rodzenia w Głogowie na Starym Mieście. Fot. Anna Białęcka
Jola Petersen to położna z doświadczeniem zdobywanym na Grenlandii, na Islandii a także w Norwegii i Szwecji. Teraz chciałaby pomóc rodzić po ludzku głogowiankom i polkowiczankom.

- Nieraz leciałam helikopterem kilkaset kilometrów, by pomóc jakiejś Eskimosce przy trudnym porodzie - wspomina Jola. - Pomagałam także w trudnych sytuacjach instruując rodzącą i rodzinę przez internet.

Kiedy studiowała położnictwo w Danii współpracowała z polskimi inicjatorami programu "Rodzic po ludzku". - Przekazywałam im swoje doświadczenia, wyjaśniałam jak robią to w Skandynawii, podawałam przykłady, których sama doświadczyłam w swojej praktyce położniczej - wspomina J. Petersen.

Teraz chciałaby założyć szkołę rodzenia w Głogowie. - Wiem, że są już tutaj takie szkoły, ale nie ma co obawiać się konkurencji - twierdzi. - Tych szkół wciąż jest za mało. Myślę raczej o współpracy z innymi położnymi. Ciężarnych nie zabraknie, gdyż rocznie w głogowskim szpitalu rodzi prawie tysiąc kobiet.
Uważa, że konieczne jest lobbowanie ich zawodu. - W Skandynawii aż 80 proc. ciężarnych korzysta przez całą ciążę z pomocy i porad położnych, nie tylko przy porodzie. W Polsce jesteśmy głównie traktowane jako asystentki lekarzy.

Szkoła rodzenia według pomysłu J. Petersen, to pełna opieka nad kobietą w ciąży fizjologicznej, podczas porodu fizjologicznego oraz w połogu. - To porady, fachowa pomoc, nauka - wyjaśnia. - Oferta szkoły jest bardzo szeroka. Od ćwiczeń jogi i akupunktury eliminującej mdłości, bóle krzyża a także bóle w czasie porodu, po odbieranie porodu w domu ciężarnej oraz opiekę nad nią w czasie połogu.
Obecnie J. Petesen współpracuje z warszawskim Domem Narodzin, który już oferuje domowe porody i wychodzi z założenia, że ciążę i poród należy traktować jako normalne, zdrowe procesy, rzadko wymagające interwencji medycznej. - We wrześniu będę prowadziła szkolenia i warsztaty dla ich położnych - poformowała.

Jolanta Petesen mieszka w Krępie koło Przemkowa. - W mojej wsi jest kilka młodych mam, które chętnie przychodzą do mnie by porozmawiać przy herbatce ziołowej o swoich radościach i problemach w zajmowaniu się niemowlętami - mówi kobieta. - Bo właśnie także po to jesteśmy my położne.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie