Koniec świata. Temat, który porusza wielu. Ile w tym...

    Koniec świata. Temat, który porusza wielu. Ile w tym wszystkim prawy, a ile nieracjonalnej fantazji?

    Michał Korn

    , (decha)

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Koniec świata ma nastąpić w czerwcu 2018 roku. Mathieu Jean-Marc Joseph Rodrigue twierdzi, że w Biblii znajduje się kod. Tak się też składa, że udało mu się go rozszyfrować. Niestety nie mamy dobrych wieści. Wierząc doniesieniom Rodrigue'a zagłada ludzkości nastąpi w czerwcu 2018 roku. Jak będzie wyglądać? Co jeśli któregoś razu jutro się nie obudzimy, bo... zwyczajnie go nie będzie? Czy jesteśmy w stanie dokładnie przewidzieć kiedy nastąpi koniec świata?
    XVI wiek - koniec świata ogłaszano w tym czasie kilkadziesiąt razy. Za każdym przyczyną było pojawienie się komety.
    1/15

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©iStock

    Koniec świata - widmo czerwca 2018 roku


    "A dano jej usta mówiące wielkie rzeczy i bluźnierstwa,
    i dano jej możność przetrwania czterdziestu dwu miesięcy
    Tu jest [potrzebna] mądrość.
    Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka.
    A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć."


    Sonda

    Czy twoim zdaniem wizja końca świata jest prawdziwa?

    Tak.
    21% głosów
    Nie.
    58% głosów
    Nie mam zdania.
    21% głosów


    Ukryty w powyższych słowach Księgi Objawienia kod pozwolił obliczyć datę końca świata w 2018 roku- nadejścia bestii.
    Armagedon, apokalipsa ma nastąpić dokładnie 24 czerwca 2018 roku. Niestety nie wiadomo jaki Mathieu Jean-Marc Joseph Rodrigue przyjął klucz do swoich obliczeń, ani co dokładnie stać się ma tego dnia.

    A może przyszedł czas na niszczycielski pył?


    A co jeśli... przez Układ Słoneczny płyną ogromne chmury międzygalaktycznego gazu i pyłu? Chmury, które mają na sumieniu kilka zlodowaceń i wyginięcie kilku gatunków, które obwinia się za za gwałtowne zmiany klimatyczne.

    Scenariuszy końca świata jest wiele i to jest optymalna wiadomość. Niestety mamy też złą. Jeden z nich, czy tego chcecie czy nie, musi być prawdziwy. Pytanie tylko który?

    Załóżmy jednak, że prawdą jest, iż gdzieś w Układzie Słonecznym znajduje się niszczycielska chmura gazu i pyłu, która wchłonie naszą planetę. Gdy się pojawi zniszczy w całości ozonosferę. W efekcie czeka nas nowa epoka lodowcowa oraz masowe wymieranie. Może homo sapiens. A czekają nas na dokładkę zmiany w polu magnetycznym Ziemi. Weźmy na tapetę np. północny biegun magnetyczny, który zbliża się w kierunki Syberii. W ciągu ostatnich 150 lat siła pola magnetycznego osłabła aż o 10 proc. Ten proces ulega przyspieszeniu, a to już kwestia lat.

    POLECAMY RÓWNIEŻ PAŃSTWA UWADZE:



    Czerwiec 2018 roku i koniec? Wszyscy zginiemy...



    Może jednak zniszczy nas potop, o winę którego będziemy obwiniać efekt cieplarniany? W jego wyniku, już wkrótce, zaczną gwałtownie topić się antarktyczne lody, a poziom wód w oceanach podniesie się o więcej niż metr. Zalanych zostanie wiele wysp, znaczne obszary Bangladeszu i Florydy, a także portowe miasta.

    Koniec śwata 2018? Mimo wszystko uspokajamy


    Nasz świat jest mniej więcej w jednej trzeciej swojej ewolucji, a każda ewolucja zmierza do zagłady. Na ogół jednak coś się z niej rodzi. Zresztą gwiazdy też zmierzają ku zagładzie. Giną, wybuchają, ale przynoszą życie nowym gwiazdom, planetom, a nawet życiu biologicznemu.

    Nasz wszechświat powstał mniej więcej 15 mld lat temu. Jego śmierć będzie polegała na tym, że rozszerzy się on, wystygnie do zera, wypełni się wyłącznie zimnymi obiektami, tym co nazywamy ciemną materią. Ciekawostką jest, że astronomowie już zaczynają tę materię wykrywać, ale wciąż nie jest ona dominującym czynnikiem w naszym świecie.

    Czy to jednak właściwy scenariusz, jaki się może zrealizować? Wskazują na to dane obserwacyjne, które to potwierdzają. Kosmologia w ciągu ostatnich dwudziestu lat wyszła z fazy rozważań hipotetyczno-matematycznych. Potrafimy badać geometrię wszechświata, wyciągać wnioski o przyszłości, ale i przeszłości i wiemy dokładnie ile mamy lat i w jakim kierunku wszechświat ewoluuje, czyli co nas czeka.

    Koniec świata goni koniec świata i tak zatacza się błędne koło


    Badacze zastanawiają się, czy na przykład Nostradamus w swoich wierszach rzeczywiście przewidywał przyszłość, czy może dokonywał jedynie sprytnego szalbierstwa. Pisał najeżone symboliką czterowiersze, które zwyczajnie wymyślał. W końcu już tyle "pewnych" przepowiedni chybiło celu. Wcześniej przecież na sto procent ludzie byli pewni, że koniec świata nastąpi 31 grudnia w roku 999. Według Kasjopejan miało to stać się 31 grudnia 1999 roku. Jakby tego było mało wyszło na jaw, że św. Malachiasz - ten prawdziwy, z Irlandii - nigdy żadnej przepowiedni o papieżach nie uczynił. A ta, którą mu powszechnie przypisywano, jest fałszywką pochodzącą z XVI wieku.

    Albo weźmy taki 2012 rok. Apokalipsa Majów miała ogarnąć cały świat, a zacząć się od piramidy w Meksyku. 21 grudnia 2012 roku to dzień, który traktowany był jako koniec 5125-letniego cyklu w systemie tzw. długiej rachuby, stosowanej w kalendarzach cywilizacji Mezoameryki. Starano się odnieść ją do różnych zjawisk astronomicznych bądź formuł numerologicznych, które miały ukazać jej znaczenie. Okazało się, że idea wielkiego kataklizmu 2012 była jednym wielkim... żartem? A może nie? Może właśnie się wypełnia i w momencie, którego nie będziemy w stanie przewidzieć stanie się rzeczywistością?

    POLECAMY RÓWNIEŻ PAŃSTWA UWADZE:

    Czerwiec 2018 roku i koniec? Wszyscy zginiemy...



    Faktem jest, że za około 5 miliardów lat rozpocznie się zanikanie życia na Ziemi. Powodem będą nieodwracalne zmiany na Słońcu. Według wyliczeń astronomów, na Słońcu zaczną się kończyć zapasy wodoru i rozpocznie się jego przemiana w Czerwonego Olbrzyma. Spowoduje to wchłonięcie Merkurego przez gwiazdę i ogrzanie Wenus i Ziemi do takiej temperatury, że będą się one składały z płynnych skał.

    A co, jeśli nie będzie jutra? Jeśli pójdziemy spać i... już się nigdy nie obudzimy?

    Konieć świata - śmiertelne daty:

    • 999 rok - w tym roku sobór w Trosby zapowiedział rychły koniec świata. 31 grudnia tego roku w świecie chrześcijańskim wybuchła panika. Nadzieję dały kobiety zachodzące w ciążę. Dobrzy chrześcijanie doszli do wniosku, że skoro szykuje się następne pokolenie...
    • 1000 rok - gdy nic się nie stało przy trzech dziewiątkach czarnowidze uparli się na okrągły tysiąc. Wielu wizjonerów właśnie na ten rok wyznaczało ziszczenie się wizji św. Jana z "Apokalipsy".
    • 1188 rok - na połowę września tego roku ostatnią datę w dziejach ludzkości wyznaczył astrolog perski Anwai. Kierował się obserwacjami astronomicznymi - koniunkcja w znaku Wagi pięciu ciał Słońca, Księżyca, Marsa, Jowisza i Saturna
    • XVI wiek - koniec świata ogłaszano w tym czasie kilkadziesiąt razy. Za każdym przyczyną było pojawienie się komety.
    • 1666 rok - wszystkiemu winne trzy szóstki w dacie. Sześć to przecież liczba Antychrysta. Jednak i to ludzkość przetrwała.
    • 19 października 1814 - mieszkanka Devon w Anglii, Joanna Southcott odkryła w wieku 64 lat jest w ciąży i urodzi syna, nowego mesjasza. Jego narodziny zapowiedziała na 19 października 1814, wtedy miał również nadejść koniec świata.
    • 1925, 1975 i 1985 - na te lata obstawiali koniec świata Świadkowie Jehowy.
    • 1985 rok - koniec dziejów według jasnowidzącej Jeane Dixon, która przepowiedziała m.in. zabójstwo Johna Kennedy' go. Tym razem nie trafiła.
    • 1988 rok - na ten rok po raz pierwszy wyznaczył datę końca Harold Camping, właściciel rozgłośni radiowej Family Radio, zebrał od naiwnych blisko 100 mln dolarów. Później ten numer powtórzył kilka razy.
    • listopad 1992 rok - południowokoreańska sekta "Kościoła misyjnego Dami" ogłosiła koniec świata.
    • 1994 rok - na ten rok koniec świata wyznaczył w XV wieku Pico Della Mirandola - wróżbita i filozof.
    • 1997 rok - koniec wszystkiego zapowiadany przez japońską sektę Najwyższa Prawda Aum. To jedna z tzw. sekt apokaliptycznych, która uwielbia dramatyczne zakończenia.
    • lipiec 1999 i sierpień 1999 roku - wówczas świat miał się skończyć według słynnego jasnowidza Nostradamusa. Nawiasem mówiąc jego zdaniem kres mógł także nastąpić w maju 2000 r. i 2001 roku.
    • 15 sierpnia 1999 roku - koniec świata na ten dzień przepowiedział słynny polski jasnowidz, inżynier zajmujący się zjawiskami paranormalnymi, Stefan Ossowiecki
    • 24 listopada 1993 rok - na tę datę koniec świata przewidywała ukraińska sekta "Białe Bractwo", kierowana przez Jurija Kriwonogowa i Marinę Cwigun.
    • 31 grudnia 1999 rok - dzieje ludzkości miał zakończyć Problem Roku 2000 zwany także problemem Y2K. W wielu krajach, przede wszystkim w USA, "włączyło" się tzw. wierzenie milenijne. Czyli zapowiedź końca świata.
    • 5 maja 2000 rok - według babilońskiego kapłana Berososa stabilnością Ziemi miała zachwiać koniunkcja pięciu planet.
    • 17 września 2001 rok - czas apokalipsy według specjalistów od piramid. Oto tę informację odszyfrowali z kodu liczb rządzących konstrukcją piramid, a zwłaszcza Wielkiej Piramidy.
    • 2010 rok - straszliwy koniec według odkrywców tak zwanego "kodu Biblii". Ich zdaniem wiedza o wszystkim, co już było i o tym, co nadejdzie, została ukryta w pięciu pierwszych księgach Starego Testamentu. Odszyfrowany tekst Biblii jest krzyżówką, w której hasła biegną pionowo, poziomo i na ukos.
    • 2012 rok - Apokalipsa Majów miała ogarnąć cały świat, a zacząć się od piramidy w Meksyku. 21 grudnia 2012...
    • 2034 rok - Kolejny koniec świata przepowiadany przez Świadków Jehowy. Mają już na koncie co najmniej sześć. Jedna z ich najnowszych teorii wspomina o roku 2034. Bazą do obliczeń okazał się rok, w którym żyjemy, analogiczny do tego, w którym przed naszą erą żył Noe.
    • 2036 rok - asteroida Apophis uderzy w Ziemię. Nastąpi wielki wybuch, a ludzkość wyginie. NASA nie potwierdza tych rewelacji. Jan Latosz, polski astronom z zespołem astrologów, matematyków i filozofów obliczył, że koniec świata rzeczywiście nastąpi w właśnie w XXXI wieku.
    • 2060 rok - Na podstawie Biblii Issac Newton wyliczył ten rok jako rok końca świata.
    • Według Newtona koniec świata to nic strasznego tylko ludzie, którzy szkodzili innym, nie mogą liczyć na przetrwanie.
    • 16 marca 2880 rok - zderzenie Ziemi z planetoidą 1950 DA. Prawdopodobieństwo zderzenia planetoidy z Ziemią jest skrajnie małe i wynosi tylko 0,33 proc.
    • 3044 rok - kometa Swift-Tuttle może zderzyć się z Ziemią. Wcześniej prognozowano, że do tego kataklizmu może dojść już w sierpniu 2126 r.
    • 5079 rok - Baba Vanga, bułgarska jasnowidz spodziewa się, że wtedy ludzkość przekroczy "granicę wszechświata".


    POLECAMY RÓWNIEŻ PAŃSTWA UWADZE:

    Czerwiec 2018 roku i koniec? Wszyscy zginiemy...



    Zobacz też: Dzięki ich pracy ocaleje ludzkość? Zobacz, co robią naukowcy z Syrii, którzy uciekli przed wojną

    Źródło: RUPTLY

    Komentarze (2)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Wideo