Lechia nie na drugą ligę?

Marcin Łada 68 324 88 14 mlada@gazetalubuska.pl
Najwszechstronniejszy z naszych Michał Kojder powstrzymany przez Dariusza Jurackiego z Jaroty Jarocin. Jeden ofensywny gracz to zbyt mało, by myśleć o sukcesie.
Najwszechstronniejszy z naszych Michał Kojder powstrzymany przez Dariusza Jurackiego z Jaroty Jarocin. Jeden ofensywny gracz to zbyt mało, by myśleć o sukcesie. fot. Tomasz Gawałkiewicz
Styl momentami znacznie lepszy niż wynik - tak można krótko podsumować sobotni występ zielonogórzan. Nasi dzielnie trzymali się do 65 minuty, a później pozwolili rywalom z Jarocina na zrobienie z siebie miazgi.

Lechia Zielona Góra - Jarota Jarocin 1:4

Ten mecz miał przerwać złą passę. Lechia nie zwyciężyła od początku rundy, a przy tym w dwóch ostatnich spotkaniach musiała uznać wyższość przeciwników. Niestety, zaczęło się fatalnie. W 7 min przyjezdni wybijali róg, piłka lekko skręciła w stronę bramki. Nagle z tłumu obrońców wyraźnie wyskoczył Mirosław Topolski i odbił futbolówkę ręką. Arbiter musiał i podyktował jedenastkę, którą Jarota zamieniła na gola. Trener Mirosław Zelisko miał później wątpliwości czy arbiter powinien być aż tak surowy. Ale z wieżyczki doskonale widzieliśmy, że nie było mowy o przypadkowym odbiciu.

Doświadczeni rywale poszli za ciosem i kilka razy zmusili Rafała Dobrolińskiego do naprawdę dużego wysiłku. Nasz bramkarz sprężał się w 25 min po strzale z daleka i dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Dwie minuty później znów musiał się wyciągnąć jak struna, by naprawić to, co zepsuli jego koledzy w defensywie. Ale Lechia nie pękała!

Gospodarze otrząsnęli się i w 36 min Andrzej Dorniak przeprowadził ciekawą akcję na prawym skrzydle, po której mieliśmy rzut rożny. Jarota wybiła precyzyjne dośrodkowanie, ale na tyle słabo, że piłka została w okolicach pola karnego. Odbita w zamieszaniu trafiła na głowę Michała Kojdera, który pomylił się o kilka milimetrów. Trzy minuty później mieliśmy powtórkę akcji, ale lewą stroną boiska. Tym razem Kojder trafił bezbłędnie i było 1:1.

Przyjezdni zdecydowanie przycisnęli, a nasi jakby się wystraszyli. Chaotyczna obrona, wybijanie, gra środkiem i na aferę. Lechia w niczym nie przypominała zespołu, który widzieliśmy przed wyrównaniem. Przyjezdni aż prosili się o kontrę. Ta poszła tuż przed końcem pierwszej części. Karol Haraś ambitnie pociągnął od połowy, w sytuacji dwóch na dwóch minął obrońcę i dośrodkował... wprost pod nogi przeciwnika. W zamieszaniu świetnym refleksem popisał się Kojder, ale minimalnie spudłował.

W drugiej połowie nasi próbowali strzałów z dystansu. Cóż, słabo i niecelnie. W 62 min bliski szczęścia był wprowadzony chwilę wcześniej Mateusz Kolouszek. Wymierzył z wolnego tuż pod poprzeczkę, ale bramkarz gości był na posterunku.

W 63 min drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę dostał Topolski. Lechia walczyła w dziesiątkę, a przy tym straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Krzysztof Bartoszak trafił z około 28 metrów dokładnie w okno. Po tym strzale zielonogórzanie już się nie podnieśli.

LECHIA ZIELONA GÓRA - JAROTA JAROCIN 1:4 (1:1)

Bramki: Kojder (39) - Gościniak 2 (7 - karny, 77), Bartoszak (63), Jeżewski (90).
LECHIA: Dobroliński - Haraś, Tyktor, Wojtysiak, Topolski - Sucharek (od 57 min Kolouszek), Dorniak (od 61 min Szymański), Podwyszyński (od 78 min Kaczorowski), Głowania, Kojder (od 82 min Lewicki) - Duchnowski.

JAROTA: Brzostowski - Kieliba, Juracki, Majusiak, Garbarek - Idzikowski, Czabański, Matuszewski (od 56 min Danielak), Jeżewski - Gościniak (od 79 min Pacyński), Bartoszak (od 72 min Cierniewski).
Czerwona kartka Topolski (za drugą żółtą); żółte: Czabański, Jeżewski, Podwyszyński. Sędziował Łukasz Bednarek (Koszalin). Widzów 200.

Rewolucja w aptekach. Farmaceuta jak lekarz?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3