Lubuscy policjanci docenieni za ratowanie życia [ZDJĘCIA]

redakcja Gazety Lubuskiej
redakcja Gazety Lubuskiej
Oficerowie dyżurni z Zielonej Góry i Nowej Soli zostali docenieni za ratowanie życia Komenda Wojewódzka Policji w Gorzowie
Oficerowie dyżurni z Zielonej Góry i Nowej Soli dzięki swojemu zaangażowaniu uratowali w ostatnich dniach życie kilku osobom.

Profesjonalizm policjantów docenił komendant wojewódzki policji w Gorzowie Wlkp. insp. Jarosław Janiak. Spotkał się z nimi, pogratulował postawy i wręczył nagrody pieniężne.

Dwie sytuacje, w których policjanci musieli wykazać się niezwykłą delikatnością i wyczuciem sprawy zdarzyły się kilka dni temu.

W 12 listopada dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze odebrał zgłoszenie około godz. 21. Na telefon alarmowy zadzwonił mężczyzna z informacją, że chce sobie odebrać życie. Dyżurny prowadził rozmowę z mężczyzną próbując go uspokoić i zlokalizować, gdzie dokładnie się znajduje. Niestety mężczyzna się rozłączył. Policjanci ustalili, że desperatem jest 35-latek, mieszkaniec Zielonej Góry. Sytuacja była trudna bo mężczyzna powiedział tylko, że jest w lesie niedaleko amfiteatru. Dyżurny wysłał patrole, które próbowały znaleźć desperata. Po pewnym czasie policjantom udało się nawiązać kontakt telefoniczny i przekonać mężczyznę, żeby się z nimi spotkał i porozmawiał. Zdesperowany 35-latek wyszedł z lasu i został przewieziony do komendy.

Kolejne zgłoszenie dotyczące innego mężczyzny, który także chce popełnić samobójstwo, dyżurny zielonogórskiej jednostki otrzymał przed godz. 23.00. Z informacji wynikało, że tym razem sfrustrowany młody mężczyzna chce się rzucić pod pociąg.

Dyżurny skierował na miejsce patrol dzielnicowych, a jednocześnie zadzwonił do dyżurnego ruchu PKP, aby zablokować ruch pociągów na linii Stary Kisielin – Zielona Góra, aż do chwili odnalezienia desperata. Policjanci ruszyli na poszukiwania mężczyzny. Po kilkunastu minutach odnaleźli go siedzącego na torach niedaleko dworca kolejowego w Starym Kisielinie. Po chwili rozmowy policjanci przekonali mężczyznę, aby zszedł z torowiska. Pomimo tego dalej twierdził, że chce popełnić samobójstwo. Jak wyjaśnił policjantom powodem tego desperackiego kroku było rozstanie z narzeczoną. W ratowaniu zdesperowanego mężczyzny największą rolę odegrał st. asp. Jarosław który wzorowo poprowadził wszystkie czynności.

Z zupełnie inną sytuacją musieli się zmierzyć policjanci, gdy okazało się, że trzeba ułatwić przejazd załodze pogotowia z Zielonej Góry do Nowej Soli, która musiała przewieźć kobietę z chorym sercem. Ze względu na ciężki stan pacjentki, karetka nie mogła wykonywać żadnych gwałtownych manewrów ani ostro hamować. Dodatkowo ze względu na zagrożenie życia kobiety, liczyła się każda minuta. Policjanci po otrzymaniu prośby o wsparcie zareagowali natychmiast. Już po dwóch minutach byli na miejscu i nietypowy konwój natychmiast ruszył w kierunku szpitala w Nowej Soli. Mundurowi ruszyli oznakowanym radiowozem na sygnałach drogą krajową nr 3, torując drogę karetce. Dodatkowo jeden z policjantów za pomocą tzw. „lizaka” sygnalizował kierującym konieczność zjazdu i przepuszczenia karetki. Dzięki temu karetka bezpiecznie mogła rozwinąć prędkość od 80 do nawet miejscami 120 km/h, co było niezwykle ważne bo liczyła się każda sekunda. Zadanie był tym trudniejsze, że krajowa „trójka” jest obecnie przebudowywana i w wielu miejscach są utrudnienia.

Przed Nową Solą, jeszcze na krajowej „trójce”, do zielonogórskich policjantów dołączyli policjanci nowosolscy, którzy pomogli torować drogę. Ponadto policjanci z Nowej Soli natychmiast zablokowali wszystkie skrzyżowania na trasie do szpitala i karetka mogła bezpiecznie dojechać na miejsce. Za koordynacje działań odpowiadali oficerowie dyżurni z Zielonej Góry – sierż. sztab. Paweł Pępkowski oraz Nowej Soli- asp. sztab. Artur Buśko.

Czytaj też: Pacjentka w karetce mogła umrzeć w każdej chwili! Pomogli policjanci

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obojętny

A policjanci, którzy odnaleźli obu desperatów nic nie dostali? No tak, wysłał ich dyżurny więc to nie ich zasługa.

Dodaj ogłoszenie