Marzymy o wysokiej wygranej i boimy się dużych pieniędzy

Agnieszka Stawiarska 68 324 88 51 astawiarska@gazetalubuska.pl
Małgorzata Ławrynowicz, od dwóch lat główna księgowa zielonogórskiego oddziału Totalizatora Sportowego. Wolny czas lubi spędzać z książką i ukochanym psem rasy Akita Inu na spacerach (Fot. Paweł Janczaruk)
Małgorzata Ławrynowicz, od dwóch lat główna księgowa zielonogórskiego oddziału Totalizatora Sportowego. Wolny czas lubi spędzać z książką i ukochanym psem rasy Akita Inu na spacerach (Fot. Paweł Janczaruk)
- Najbardziej z odbioru wygranej cieszą się ludzie, którym trafiło się kilkadziesiąt tysięcy złotych. Miliony wzbudzają już pewien niepokój - mówi Małgorzata Ławrynowicz, główna księgowa zielonogórskiego oddziału Totalizatora Sportowego.

Czytaj też: Zakładam własny biznes. A może kolektura Totalizatora?

- Wygrałam grubszą gotówkę. Gdzie mogę ją odebrać?

- Wygrane do dwóch tysięcy można odebrać na miejscu w kolekturach. Wyższe kwoty wypłacane są w dowolnym oddziale Totalizatora Sportowego w Polsce. Jest ich 17.

- Co muszę mieć przy sobie, aby załatwić formalności?

- Należy mieć ze sobą ważny kupon, bo wypłata jest przecież na okaziciela. Szczęśliwcy często chcą mieć zaświadczenie o odbiorze pieniędzy, więc powinni przyjść z dowodem tożsamości.

- Po co jest to zaświadczenie?

- Dla urzędów skarbowych, na wypadek pytań o udokumentowanie dochodów. Lepiej się, więc zabezpieczyć. Zaświadczenia wystawiamy w oddziale, zwykle klienci proszą o nie w przypadku wygranej od kilku tysięcy złotych.

- A mogę ten dokument dostać wstecz?

- Niestety nie. Przepisy mówią o tym, że na żądanie grającego mamy obowiązek wystawienia zaświadczenia o uzyskaniu wygranej najpóźniej w dniu następującym po dniu, w którym uzyskano wygraną, lub po dniu, w którym nastąpiła wypłata wygranej

Czytaj też: Nie wiemy co zrobić z miliardami złotych. Leżą bezczynnie na kontach bankowych

- A ile mam dni na odebranie pieniędzy?

- Sporo, bo aż 60 od dnia losowania w grach liczbowych, a 30 od dnia zakończenia sprzedaży loterii. Można przemyśleć, gdzie chcemy odebrać pieniądze. Przy dużych trafieniach często ludzie chcą to załatwić w innym regionie, dla bezpieczeństwa. Każdy, kto wygrał więcej niż dwa tysiące powinien skontaktować się z nami i ustalić, gdzie załatwi formalności. Wtedy wszystko pójdzie szybko i sprawnie, gdy już przyjedzie. Lepiej po prostu nie robić tego z zaskoczenia. Gdy padają wygrane milionowe, to musimy przecież przygotować pieniądze, zamówić je w centrali. Mamy przyszykowane dokumenty i potem już tylko podpisujemy, załatwiamy w ciągu kilku minut.

- A jeśli spóźnię się i zgłoszę po pieniądze po terminie, który macie Państwo w przepisach?

- Wtedy trzeba napisać pismo wyjaśniające do Centrali w Warszawie. Problem jest w tym, że system maszyn jest tak zaprogramowany, że po wyznaczonym terminie odbioru pieniędzy, kasuje dane i wygranej nie widać w systemie, czyli nie można jej potwierdzić. Jeśli ktoś składa taką reklamację, musi uzasadnić, dlaczego nie wziął wygranej w terminie.

- Zdarza się, że szczęśliwcy nie odbierają milionów?

- Rzadko, chociaż równie rzadko dają znać od razu po dniu wygranej. Obawiają się. Był jednak przypadek, że padła wygrana milionowa, zbliżał się ostateczny termin wypłaty, a po właścicielu nie było znaku życia. Totalizator szukał go w całym kraju, ogłaszał, angażował media. W końcu gracz się odnalazł i wypłaciliśmy pieniądze.

- Czy wygrywając płacę jakiś podatek?

- Tak, to jest kwota automatycznie naliczana przez nas i wynosi 10 proc. od wygranej. Płatnikiem jest Totalizator, więc potem grającego nie obchodzą żadne pity i zgłoszenia do skarbówki. Wolne od podatku jest 2.280 zł przy jednej grze.

- Z czego ludzie bardziej się cieszą - z kilku tysięcy czy milionów?

- Radość widać najbardziej po klientach, którzy przyjeżdżają z rodzinami i po wygrane warte kilkadziesiąt tysięcy. Są uradowani, bo bliscy ich ośmielają. Te tysiące rozwiązują im doraźne problemy finansowe, a jednocześnie nie stresują tak jak miliony. Te największe wygrane naprawdę budzą w ludziach nieprzewidywalne zachowania. Czasami są przerażeni w pierwszym momencie. Nie wszyscy są na to przygotowani psychicznie. To są bardzo silne emocje.

- A ostatnio komu pani wypłacała pieniądze?

- Mieliśmy sympatyczną wizytę małżeństwa na emeryturze, którym przytrafiło się 50 tysięcy złotych. Ta kwota bardzo im pomogła. Mieli kredyty, które wzięli, aby wesprzeć finansowo dzieci. Niepokoili się, czy dadzą radę spłacić. Po wygranej u nas, odetchnęli z ulgą.

- Dziękuję.

 

Czytaj też: Zielonogórski oddział Totalizatora Sportowego to dobre miejsce do pracy

 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie