Michał Frąckowiak: - Jeżdżą szaleńcy

Henryka Bednarska 0 95 722 57 72 hbednarska@gazetalubuska.pl
Michał Frąckowiak. Ma 55 lat. W policji od 30 lat, żonaty, dwóch dorosłych synów: jeden pracuje w Zielonej Górze, drugi wyjechał do Anglii.
Michał Frąckowiak. Ma 55 lat. W policji od 30 lat, żonaty, dwóch dorosłych synów: jeden pracuje w Zielonej Górze, drugi wyjechał do Anglii. fot. Kazimierz Ligocki
Trzy pytania do Michała Frąckowiaka, szefa lubuskiej drogówki

1 Gdzie w regionie są najbardziej niebezpieczne miejsca na drogach?- Miejsce niebezpieczne to slogan, bo to co było nim dwa lata temu, dziś już być nie powinno. A to dlatego, że np. zmodernizowano tam trasę, czytelniej ją oznakowano albo wycięto drzewo. Ale kierowcy wyprzedzają na liniach ciągłych, jadą ze straszną prędkością i do wypadków dochodzi nawet w miejscach oznaczonych jako czarny punkt, np. "na trójce" w Brzozowcu pod Gorzowem. To szaleńcy! Niebezpieczna jest "dwójka". Tam kierowcy zatrzymują się na drodze i najeżdżają jeden na drugiego. Ale brakuje zatoczek, parkingów, na które w nagłych sytuacjach można byłoby zjechać.

2 Wymienił pan dwa główne szlaki, ale do tragedii dochodzi też na mniej uczęszczanych. Na przykład koło Strzelec ludzie giną jak muchy?- Bo mają coraz lepsze samochody i szaleją. Przekroczenie prędkości to główna przyczyna wypadków. Dlatego zwłaszcza w terenie zabudowanym ustawiamy fotoradary. Na szaleństwa kierowców jest też społeczne przyzwolenie. U cioci na imieninach chwalimy się rekordowym pokonaniem jakiejś trasy, a w Szwecji kolega nie wpuści mnie do domu i wyzwie od piratów drogowych, jeśli z promu dojadę wcześniej, niż powinienem. On wie, że pokonanie trasy zgodnie z przepisami zajmuje trzy godziny. Poza tym nie myślimy. Kierowca nie umie przewidywać sytuacji. A pieszy zachowuje się tak, jakby nie wiedział, że auto może prowadzić ktoś zmęczony albo pijany.

3 Kierowcy nie są bez winy, ale gdybyśmy mieli lepsze drogi, ginęłoby mniej ludzi.- Oczywiście, drogi dwupasmowe i jeszcze z pasem, który rozdziela ruch z przeciwnego kierunku, na pewno poprawiłyby bezpieczeństwo.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
moondry

Rozwiązanie jest proste-INWESTOWAĆ W MÓZGI.Chyba,że sprawdzi się teoria Darwina-osobniki nieprzystosowane do warunków środowiska wyginą(pozabijają się) same!

P
Pailina

3 Kierowcy nie są bez winy, ale gdybyśmy mieli lepsze drogi, ginęłoby mniej ludzi.
- Oczywiście, drogi dwupasmowe i jeszcze z pasem, który rozdziela ruch z przeciwnego kierunku, na pewno poprawiłyby bezpieczeństwo.

Ja juz to napisałam na forum na temat scigaczy ale powtorze...
Faktycznie mozna by bylo zainwestowac w drogi co poprawilo by bezpieczenstwo a tym samym mniej osob by ginęło..ale po co skoro można dac 180 tys na długi dla "czarnych żagań"

Dodaj ogłoszenie