Nasza akcja "Stop menelstwu na międzyrzeckich skwerach" zakończyła się sukcesem

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz
Dziś można wreszcie się na ,,patelni'' spotkać
Dziś można wreszcie się na ,,patelni'' spotkać Dariusz Dutkiewicz
Jest piękne czwartkowe popołudnie (19 sierpnia). Na skwerze przy międzyrzeckim Manhattanie spotykamy Marzenę i Bogdana. Śmieją się wyluzowani. – Czujemy się tutaj świetnie, bo miejsce urocze, przysiąść można, odetchnąć – mówi Marzena. – No i wreszcie zniknęli stąd stali bywalcy.

W Międzyrzeczu powstało w ostatnim czasie wiele skwerów. Tutaj miały przychodzić rodziny z dziećmi, tutaj można by było odpocząć, popatrzeć na zieleń. Niestety, niektóre te miejsca opanowali menele. Biesiadowali tutaj godzinami, załatwiają swe potrzeby fizjologiczne. Zdarzało się, że i… uprawiali seks. Szczególnie upodobali sobie skwery przy moście na Obrze oraz na Kaczym Dołku. Na wprost jest pasaż, w którym mieszczą się sklepy, salon edukacyjny dla dzieci oraz punkty gastronomiczne. Agnieszka Skibińska i Filip Spiczak są pracownikami jednego z lokali na Kaczym Dołku. Byli świadkami tego, co dzieje się przed oknami. Libacje rozpoczynały się z rana, alkohol lał się strumieniami. Do południa. Wtedy zmęczeni biesiadnicy przysypiali. Impreza rozpoczynała się na nowo popołudniu. I to właśnie wtedy dochodzi do najbardziej bulwersujących scen. – Byliśmy świadkami bójek – mówi Filip Spiczak. – Fruwające butelki to normalka. Rzucają je za siebie. Raz przelatująca butelka omal nie uderzyła przechodnia w głowę.

Przeczytaj także:

Biesiadnicy na ,,patelni’’

Podobnie, choć nie aż tak źle było na "patelni" czyli skwerze przy bazarze. Tutaj bywało, że towarzystwo było agresywne. Doświadczyła tego nasza dawna koleżanka redakcyjna. – Podczas spaceru z kilkuletnią córką zostałam bez powodu wulgarnie zbluzgana przez pijanego typa – wspomina Ola. – "Patelnia" jest jak wrzód na wizerunku miasta.

Wideo: Międzyrzecz. Zakład Karny. To tutaj siedzieli m.in. członkowie mafii pruszkowskiej i wołomińskiej

Pusto jest też na skwerze przy moście na Obrze, tzw. Kaczym Dołku. Nie zawsze tak było. O problemie pisaliśmy kilkukrotnie. Zdjęcia zamieszczone na naszych łamach pokazywały skalę problemu. Uczulaliśmy policję. I tu należy przyznać, że stróże prawa podeszli do problemu z należytą uwagą. – Monitorujemy te miejsca w szczególny sposób, policyjne patrole kontrolują ten rejon bardzo często – mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Międzyrzeczu Mateusz Maksimczyk.

Szczególną rolę w walce z plagą menelstwa na skwerach odgrywają dzielnicowi, którzy znają nie tylko teren, ale i bywalców. Skwery zaczęły pustoszeć tak na początku lata…

Polecamy:

Bardziej intymnie

W miniony czwartek dotarliśmy na skwer przy bazarze. Do Marzeny i Bogdana. – Zniknęli, to prawda, ale dokąd poszli, gdzie teraz przesiadują, nie wiadomo – zastanawia się Marzena. Jak na zawołanie znad Obry wynurza się, lekko zataczając, mężczyzna. Po zakupach w sklepiku wraca nad Obrę za bazar. I dobrze, bo gdzieś spotykać się trzeba, a w nowym miejscu biesiad na pewno jest bardziej intymnie.

Czy problem został rozwiązany ostatecznie? Pokaże czas...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie