Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Niebezpieczne zabawy półnagiej młodzieży na dachu opuszczonego budynku w Zielonej Górze. Mieszkańcy: Tragedia jest o krok

Joanna Niedziela
Joanna Niedziela
Mieszkańcy ulicy Spółdzielczej są zaniepokojeni tym, co dzieje na ich oczach. Ich zdaniem to tylko kwestia czasu, kiedy dojdzie do tragedii.
Mieszkańcy ulicy Spółdzielczej są zaniepokojeni tym, co dzieje na ich oczach. Ich zdaniem to tylko kwestia czasu, kiedy dojdzie do tragedii. zdjęcia czytelnika
Młodzież w Zielonej Górze znalazła kolejny pomysł na niebezpieczne spędzanie wolnego czasu. O tej sprawie poinformował nas Czytelnik, mieszkaniec ulicy Spółdzielczej. - To może się skończyć tragedią - dodaje.

Mieszkaniec z ulicy Spółdzielczej zgłosił niebezpieczną sytuację, która od dłuższego czasu regularnie ma miejsce przy jednym z nieużytkowanych biurowców na ulicy Chopina. Zaniepokojony obserwuje, jak młodzież wchodzi na dach i spędza tam czas w sposób dziwny i niebezpieczny.

- Wczoraj po południu (25 lutego) z żoną dokładnie z okna widzieliśmy, jak oni tam biegają, harcują i się rozbierają — tłumaczy Czytelnik.

Niebezpieczna zabawa

Dodaje, że podczas swoich obserwacji regularnie widuje grupę młodych ludzi, często bez koszulek, zachowujących się w sposób niepokojący. - Mogą oni być pod wpływem środków odurzających - podkreśla niepewnie Czytelnik. Mężczyzna obawia się, że taka zabawa może zakończyć się tragicznie. Mimo interwencji zawiadomionej policji, incydent powtarza się, a to tylko nasila niepokój zgłaszającego oraz innych mieszkańców.

- Mógłbym odwrócić głowę i powiedzieć „co mnie to obchodzi”, ale mi szkoda, bo to są młodzi ludzie, o tragedię nietrudno, szczególnie kiedy w grę mogą wchodzić jakieś środki odurzające - dodaje mieszkaniec.

.

Trwa ustalanie właściciela budynku

Informacje te potwierdza nam również policja, która przyjęła zgłoszenie, lecz wezwany na miejsce patrol nie zarejestrował obecności żadnej grupy. Mimo to funkcjonariusze podjęli działania w celu ustalenia tożsamości właściciela - budynek jest własnością prywatną.

Mieszkańcy ulicy Spółdzielczej są zaniepokojeni tym, co dzieje na ich oczach. Ich zdaniem to tylko kwestia czasu, kiedy dojdzie do tragedii.

Niebezpieczne zabawy półnagiej młodzieży na dachu opuszczone...

- Faktycznie 19 lutego o 17.40 patrol policji pojechał na miejsce, ale już tam nikogo nie było. Jednak informacje o interwencji i o tym, że osoby postronne mają dostęp do tego budynku, zostały przekazane dzielnicowemu, który ma się skontaktować z właścicielem - tłumaczy podinsp. Małgorzata Barska, rzecznik prasowy KMP w Zielonej Górze.

Mieszkańcy ulicy Spółdzielczej podkreślają również, że wstęp do takich obiektów możliwy jest jedynie w sposób nielegalny, ale nie ukrywajmy, że nie trzeba się przy tym bardzo wysilać. Wejścia zabezpieczone są często jedynie długim łańcuchem albo deskami, które można bez problemu przesunąć. Przebywanie w tak niebezpiecznym miejscu może grozić tragedią, a samo wejście na dach jest zakazane.

Czytaj też:

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska