Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Żółwie nad zalewem w Czerwieńsku. To rzadki żółw błotny, czy hodowlany intruz? Zagadka rozwiązana

Joanna Niedziela
Joanna Niedziela
Początkowo czytelnik był przekonany, że to rzadki żółw błotny, gatunek ściśle chroniony i zagrożony wyginięciem w Polsce.
Początkowo czytelnik był przekonany, że to rzadki żółw błotny, gatunek ściśle chroniony i zagrożony wyginięciem w Polsce. zdjęcia czytelnika
Jeden ze spacerowiczów nad zalewem w Czerwieńsku natknął się na żółwia. Okoliczni mieszkańcy wspominają, że widywali go już w zeszłym roku. To rzadki żółw błotny, czy egzotyczny, hodowlany okaz? Zagadka rozwiązana

Zalew w Czerwieńsku dobrze znają nie tylko okoliczni mieszkańcy. Jest celem wielu wycieczek pieszych i rowerowych. Nic w tym dziwnego, to miejsce o każdej porze roku wygląda atrakcyjnie. Mieszkańcy często odpoczywają nad wodą, można tu także spotkać wędkarzy. Teraz, wczesną wiosną przyciąga spacerowiczów, którzy spragnieni słońca chwytają każdy cieplejszy dzień. Tak też upłynął ostatni weekend — pod znakiem spacerów w pierwszych wiosennych promieniach słońca.

Pan Jacek, mieszkaniec Czerwieńska, postanowił wybrać się z rodziną na długi sobotni spacer, kończąc wędrówkę właśnie nad okolicznym zalewem. Nad brzegiem zalewu, natknęli się na żółwia, który wyszedł na brzeg.

-Idąc samym brzegiem zalewu, w pewnym momencie zobaczyłem tego żółwia, który wygrzewał się na słońcu. Bardzo mnie to zainteresowało, bo to niecodzienny widok nad tym zalewem, a często tam spaceruję – opowiada pan Jacek.

Czy to żółw błotny?

Początkowo czytelnik był przekonany, że to rzadki żółw błotny, gatunek ściśle chroniony i zagrożony wyginięciem w Polsce. -Nie mam pewności, ale skorupa tego z Czerwieńska wydawała się bardzo podobna do tych, które mają właśnie żółwie błotne — kontynuuje pan Jacek. - Ja podejrzewam, że to było jego pierwsze wyjście w tym roku. Wbrew pozorom żółwie potrafią być bardzo żywotne, więc i ten, gdyby się wystraszył, to zacząłby uciekać. A on chyba nie do końca wybudził się z zimowego letargu – dodaje.

Nie jeden, a trzy

Okazuje się, że w obrębie zalewu w Czerwieńsku żyją nawet 2 lub 3 żółwie, ale nie są to żółwie błotne, jak mogłoby się wydawać. Jak informuje dr hab. Bartłomiej Najbar, prof. UZ z Instytutu Nauk Biologicznych, należą one do grupy żółwi ozdobnych, pozyskiwanych u nas w różnych okresach minionych lat np. w sklepach zoologicznych czy hodowane w domach. Następnie po osiągnięciu dużych rozmiarów albo po znudzeniu się zostają wypuszczane do różnych akwenów. Zazwyczaj są to albo żółwie czerwonolice, żółwie żółtolice lub żółwie żółtobrzuche (rzadziej inne). Pochodzą z hodowli w USA lub w Azji. W naszych warunkach klimatycznych dobrze sobie radzą i zimują.

Żółw intruz?

Wypuszczanie żółwi hodowlanych na wolność jest naruszeniem przepisów, ale i zagrożeniem naszego środowiska, bo uważane są za gatunek inwazyjny. - To oczywiście są żółwie obce i jako takie powinny być odławiane i przekazywane np. do ogrodów zoologicznych bądź zwierzyńców, w każdym razie do hodowli zamkniętych. Niektórzy zalecają je eliminować. U nas się dotychczas nie rozmnażają, więc z tego powodu ich możliwości ekspansji są ograniczone. Niemniej jednak uważa się, że mogą przenosić obce patogeny, tym samym mogą być potencjalnym zagrożeniem dla lokalnej fauny — tłumaczy dr hab. Bartłomiej Najbar. - Stwierdzenie procederu wypuszczania obcych żółwi jest trudny do udowodnienia, lepiej edukować niż karać — dodaje.

Żółwie błotne w Lubuskiem

Żółw błotny należy do najbardziej zagrożonych wyginięciem gatunków gadów w woj. lubuskim, rzadkością jest więc spotkanie go naturalnie. Został objęty ścisłą ochroną w 1935 roku oraz wpisany do Polskiej czerwonej księgi zwierząt z kategorią zagrożenia EN, czyli gatunek bardzo wysokiego ryzyka. - W niektórych miejscach obce i rodzime żółwie żyją razem. Te obce są jednak bardziej agresywne np. podczas zdobywania pokarmu czy wyborze miejsc do wygrzewania się — mówi dr hab. Bartłomiej Najbar.

-Jeśli chodzi o obserwacje naszych rodzimych lubuskich żółwi błotnych, to oczywiście jest taka możliwość np. nad rzeką Ilanką, ale ze względu na ich wrodzoną wyjątkową płochliwość i rzadkość, spotkania takie należą do sporadycznych — tłumaczy badacz.

Jak się dowiadujemy, na 100 spotkań żółwi w województwie lubuskim zaledwie kilka okaże się faktycznym spotkaniem żółwia błotnego, reszta to obce gatunki wodne i lądowe.

Czytaj też:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak globalne ocieplenie zmienia wakacyjne trendy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska