Niezwykła historia z gminy Pszczew. Każdy Polak powinien ją poznać! Tak jak jej bohatera: Antoniego Palucha

Jarosław Szałata
W mogile w Silnej odnaleziono m.in. orła z czapki A. Palucha
W mogile w Silnej odnaleziono m.in. orła z czapki A. Palucha materiały Jarosława Szałaty
Udostępnij:
- On oddał życie za Polskę. Jesteśmy mu winni pamięć - pisze dziennikarz przyrodniczy i obywatelski Jarosław Szałata.

J. Szałata to znana w regionie postać, leśnik, miłośnik naszego regionu, dziennikarz obywatelski oraz przyrodniczy. Pisze do kwartalnika „Echa Leśne” oraz jest autorem książki „Rok Leśniczego”. Niedawno na łamach portalu Międzyrzecz NaszeMiasto.pl prezentowaliśmy jego tekst o pszczewskim jeziorze Mielno.
Dziś przybliża nam inną, niezwykłą historię. Jej bohaterem jest… prawdziwy bohater: Antoni Paluch.

Był doświadczonym żołnierzem

Jedną z pierwszych ofiar II wojny światowej w naszym, lubuskim regionie jest niewątpliwie starszy strażnik graniczny Antoni Paluch. Był doświadczonym żołnierzem, ponieważ służył w pruskiej armii podczas I wojny światowej, bił się o polskość tych ziem w Powstaniu Wielkopolskim oraz uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku.
Wczesnym rankiem 1 września 1939 roku razem z kolegą ze Straży Granicznej pełnił służbę na najbardziej na zachód wysuniętym fragmencie granicy polsko–niemieckiej, pomiędzy Pszczewem, a Silną. Gdy o świcie do posterunku granicznego zaczął zbliżać się oddział Wehrmachtu, który wymaszerował z Międzyrzecza, Antoni Paluch wysłał swojego towarzysza z posterunku granicznego, aby ostrzegł mieszkańców Silnej, że wojna stała się faktem.

Sam także wycofał się do pierwszych domów Silnej. Gdy Niemcy zbliżyli się do wsi, otworzył do nich ogień. Od jego strzałów poległ strzelec Richard Schrapp z Schermeisel, czyli z Trzemeszna, ale za moment głowę Antoniego Palucha także dosięgła kula niemieckiego żołnierza. W dokumentach potwierdzających straty Niemców w dniu 1 września 1939 r. znajdziemy taki zapis: Betsche- Schilln- 1 schutze (Pszczew- Silna -1 strzelec)

Obaj zostali pochowani na cmentarzu parafialnym w Silnej. Spoczęli obok siebie, co odnotował w swoich zapiskach grabarz z Silnej A. Dobkowicz wpisując ich do książki cmentarnej pod pozycją 14 i 15 w X rzędzie. Mieszkańcy Silnej przez lata dbali o groby obu żołnierzy, które często odwiedzała też młodzież szkolna i harcerze.

Na nagrobku bohaterskiego strażnika z Silnej napisano:

„Niewidoczny oku, a bliski sercu. Antoni Paluch. Kierownik Straży Granicznej. Urodzony 4.06.1891. Poległ 1.09.1939. Śpij spokojnie”.

Parking, tablica, kamień i rzeźba

Pamięć o odważnym strażniku i gorącym patriocie jest w Silnej wciąż żywa i przekazywana z pokolenia na pokolenie. W 1990 roku grób A. Palucha został przeniesiony do Trzciela na cmentarz przy ulicy Granicznej, położony tuż przy dawnej granicy polsko-niemieckiej. To graniczne miejsce jest znane ze starych pocztówek oraz blisko położonego budynku Alberta Konopki, przegrodzonego granicą wersalską.

Nagrobek strażnika z Silnej z wyjątkowym epitafium pojawił się obok bardzo podobnego, gdzie spoczywa jego małżonka Maria. W Silnej, oprócz ludzkiej pamięci po bohaterskim strażniku granicznym, nie pozostała żadna materialna pamiątka. Tak było do czerwca 2013 roku. Właśnie wtedy leśnicy z Nadleśnictwa Bolewice z mojej inicjatywy i według mojego pomysłu, urządzili parking leśny „Na dawnej granicy państwa polskiego”. Postać strażnika granicznego Antoniego Palucha na leśnym parkingu została upamiętniona stosowną tablicą informacyjną. Inicjator upamiętnienia A. Palucha i miejsca dawnej granicy zebrał w tym celu fakty, mapy i fotografie.

Po pewnym czasie została dostawiona druga tablica z historią miejsca napisaną w języku niemieckim. Ze środków nadleśnictwa powstał szczególny obiekt turystyczny, na którym oprócz ławostołów, koszy na śmieci i stojaków na rowery stoi także graniczny kamień wersalski, biało czerwony szlaban i tablice historyczne. Przy wjeździe stoi w budce strażniczej okazała, drewniana rzeźba polskiego strażnika granicznego. Stoi na posterunku, przy granitowym kamieniu granicznym i szlabanie tak, jak zapewne stał tam Antoni Paluch 1 września 1939 roku. Autorem drewnianej rzeźby jest znany artysta z Gardzka k. Strzelec Krajeńskich - Henryk Grudzień. Leśnicy na pamiątkę wybuchu II wojny światowej organizują w tym miejscu od kilku lat uroczystość i wspominają dawną granicę, historyczne wydarzenia oraz postać A. Palucha.

Niespodzianka podczas prac

W lipcu 2020 r. archeolodzy z poznańskiego Stowarzyszenia Pomost, które od lat zajmuje się poszukiwaniem na terenie Polski i Europy niezidentyfikowanych mogił żołnierskich, dokonali ekshumacji grobu Richarda Schrappa na cmentarzu w Silnej. Podczas prac okazało się, że w sąsiedniej mogile, pomimo przeniesienia do Trzciela nagrobka, nadal spoczywają szczątki Antoniego Palucha.
Odnaleziono przy nich orzełka mundurowego wz. 19 z fragmentami czapki, guziki mundurowe WP wz. 28, paski, sprzączki i gwizdek wartowniczy. Pamiątki obecnie zdeponowane w IPN, prawdopodobnie trafią do Muzeum Regionalnego w Pszczewie.

2 grudnia 2020 r. na zlecenie Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN, stowarzyszenie Pomost ostatecznie zakończyło ekshumację szczątków strażnika granicznego Antoniego Palucha, który spoczął w mogile, w honorowym, centralnym miejscu cmentarza parafialnego w Silnej. Strażnik, który oddał życie w obronie polskiej granicy w Silnej pozostał zatem na zawsze w tej malowniczej wsi.

Z racji rygorów czasów epidemii nie było możliwe zorganizowanie w tym dniu uroczystości państwowej, która została jednak zaplanowana na okolice 1 września 2021 roku. Nagrobek na mogile bohaterskiego strażnika granicznego zostanie postawiony ze środków Urzędu Wojewódzkiego oraz IPN, a o należytą oprawę uroczystości zadbają jak zwykle leśnicy.
Także skromny pogrzeb bohatera z Silnej w dniu 2 grudnia został zorganizowany głównie przez leśników, którzy złożyli na grobie strażnika wiązankę z biało-czerwoną szarfą i zapalili znicze. Uroczystość pogrzebową poprzedziła msza święta w silnieńskim kościele, sprawowana pod przewodnictwem ks. proboszcza Piotra Tomaszewskiego, księdza Józefa Dorociaka oraz poprzedniego proboszcza z Silnej ks. Bogdana Górniaka. W uroczystościach pogrzebowych oprócz leśników i pracowników Stowarzyszenia Pomost wzięły udział wnuczki Antoniego Palucha, prawnuczka i członkowie rodziny, miejscowa ludność oraz delegacja Gminnego Ośrodka Kultury w Pszczewie.

Rzetelna lekcja historii

Z pewnością Antoni Paluch swoim oddaniem Ojczyźnie trwale zapisał się w pamięci potomnych. Mam nadzieję, że podczas kolejnej uroczystości poświęconej starszemu strażnikowi granicznemu, plutonowemu Antoniemu Paluchowi obok jak zawsze leśnych mundurów pojawią się mundury Straży Granicznej, Wojska Polskiego i innych służb, a obok mieszkańców Silnej zobaczymy garnitury urzędników gminnych, powiatowych i wojewódzkich oraz licznych historyków, regionalistów, nauczycieli i młodzież szkolną. Życie i dokonania Antoniego Palucha, który spoczywa na cmentarzyku w Silnej są bowiem godne pamięci nas wszystkich i w pełni prawdziwą oraz rzetelną lekcją historii państwa polskiego.

Tytuł, lead, wprowadzenie i śródtytuły pochodzą od redakcji

POLECAMY TAKŻE:
Śmierć bohatera, czyli jak zginął Antoni Paluch

Niezwykłe odkrycie w Silnej w gm. Pszczew

WIDEO: Jezioro Głębokie koło Międzyrzecza: porównanie poziomu wody z 2017 r. do 2020 r. Film wykonał Marek Zientecki

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
drA.Kula

Teraz tłuszcza ma innych bohaterów. Takich co to publicznie mówią i plują na Polskę i Polaków zarówno na ulicy w parlamencie jak i za granicą. Aż dziw, że mamy taką rzeszę polskojęzycznych wrogów w kraju.

Dodaj ogłoszenie