Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Oranżeria w parku w Zielonej Górze Zatoniu wygląda niesamowicie

Dariusz Chajewski
Dariusz Chajewski
Oranżeria przeszła niezwykłą metamorfozę
Oranżeria przeszła niezwykłą metamorfozę Dariusz Chajewski
Serce rośnie po każdej wizycie w zielonogórskim Zatoniu. Że jednak można. Zabytkowe pałac, oranżeria i park robiły przygnębiające wrażenie beznadziei i braku szans dla zabytków popadających w ruinę. Na szczęście znalazła się grupa pasjonatów ze stowarzyszenia Nasze Zatonie i dobry klimat w mieście. Zajrzeliśmy do oranżerii i... koniec wieńczy dzieło. Do otwarcia parku jeszcze zostało nieco czasu, ale oranżeria jest symbolem tego, co się tutaj podziało.

Oczywiście oranżerię zawdzięczamy również Dorocie Talleyrand. Z jej inicjatywy w 1842 roku dokonano przebudowy dworu w Zatoniu, przekształcając go w klasycystyczny pałac. W tym czasie wzniesiona została również oranżeria oraz cieplarnia i założono park krajobrazowy. Prze­budowa dworu wiąże się z nazwiskiem K.F. Schinkla.

Zobacz, jak pięknie wygląda oranżeria

Krok po kroku zespół pałacowo-parkowy nabiera blasku. W 2018 roku zabezpieczono ruiny pałacu oraz udostępniono je zwiedzającym. Warto zobaczyć je także po zmierzchu w świetle iluminacji. Rewitalizacja parku odbyła się w ramach projektu „Zachowanie i wykorzystanie historycznych krajobrazów parkowych w Branitz i Zatoniu" i kosztowała blisko 17 milionów złotych.

Zobacz, jak wygląda Altana Różana

Tak wyglądały pałac i park w Zatoniu

Przyjrzyj się, jak zabezpieczono ruinę pałacu w Zatoniu

od 7 lat
Wideo

Krzysztof Kolumb był polskim księciem?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska