MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Polska utraciła ponad pół miliona dzieł sztuki. Szef MKiDN prof. Piotr Gliński: W ciągu ośmiu lat odzyskaliśmy ponad 600 obiektów

Lidia Lemaniak
Lidia Lemaniak
W ciągu ostatnich ośmiu lat odzyskaliśmy ponad 600 utraconych dzieł sztuki - mówi w rozmowie z i.pl minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.
W ciągu ostatnich ośmiu lat odzyskaliśmy ponad 600 utraconych dzieł sztuki - mówi w rozmowie z i.pl minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński. Adam Jankowski/Polska Press
W trakcie II wojny światowej utraciliśmy ponad pół miliona dzieł sztuki, ale traciliśmy je także w okresie PRL-u, bo były one np. wypożyczane do różnych instytucji PRL-owskich. Było też wiele kradzieży, ponieważ nasze instytucje kultury i muzea nie były odpowiednio zabezpieczone. W ciągu ostatnich ośmiu lat odzyskaliśmy ponad 600 obiektów - mówi w rozmowie z i.pl minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.

Za nami gala „Gigantów kultury” Polska Press, podczas której uhonorowano instytucje, marki oraz osobistości, które wspierają polską kulturę oraz aktywnie angażują się w działania promujące sztukę i pielęgnowanie dziedzictwa narodowego. Jak ważne jest, aby docenić ludzi i instytucje odpowiedzialne za polską kulturę?

Kultura jest bardzo ważna dla każdej wspólnoty, dzięki niej społeczeństwa, narody, społeczności lokalne, ale także pojedyncze jednostki w ogóle istnieją i mogą się rozwijać, dlatego dobrze, że kultura jest doceniana również w taki sposób. Inicjatywy i wydarzenia takie jak gala „Gigantów kultury”, których funkcją jest popularyzacja, promocja, edukacja, także o tym, co najpiękniejsze, co najbardziej wartościowe, są dziś bardzo cenne.

Przed nami czas kampanii wyborczej, jest to więc też czas podsumowań. Co uważa Pan za swój największy sukces po niemal ośmiu latach pełnienia funkcji ministra kultury i dziedzictwa narodowego? Ale proszę przedstawić tylko jeden, najważniejszy sukces.

Przez ostatnie osiem lat pracowaliśmy z gronem współpracowników, które znacznie się poszerzyło, dla dobra publicznego, budując m.in. nowe instytucje kultury i pamięci. Dzisiaj możemy z otwartą przyłbicą stanąć do kampanii wyborczej. Możemy porównać to, co robili, albo raczej czego nie robili nasi poprzednicy, z tym, co my zrobiliśmy. Niezwykle trudno jest wskazać jeden sukces, ale kwestią najbardziej charakterystyczną jest chyba te siedem tysięcy inwestycji w kulturze, które udało nam się zrealizować. Oczywiście, powołaliśmy nowe instytucje, zmienialiśmy prawo, odzyskiwaliśmy utracone dzieła sztuki, odbudowywaliśmy zabytki. Przeprowadziliśmy gruntowną termomodernizację prawie 190 budynków szkół artystycznych w całej Polsce, zbudowaliśmy 22 nowe sale koncertowe w szkołach muzycznych. Zrealizowaliśmy i częściowo nadal realizujemy ponad 300 inwestycji muzealnych, ponad 300 inwestycji w bibliotekach, na ogół lokalnych. Ponad 700 inwestycji w domach kultury, 5,5 tysiąca inwestycji w zabytkach. Tego za czasów naszych poprzedników nie było. Zwiększyliśmy o ponad 100 proc. nakłady z budżetu państwa na kulturę i dzięki temu mogliśmy przekazać pieniądze menadżerom kultury, organizatorom życia kulturalnego, dyrektorom instytucji. Zwiększyliśmy także znacznie liczbę programów ministerialnych. Łącznie w ciągu 8 lat zrealizowaliśmy ponad 30 tys. różnorodnych projektów w obszarze kultury z budżetu centralnego.

Gdyby wyborcy po raz kolejny zaufali Prawu i Sprawiedliwości, to co Pan uważa za największe wyzwanie w dziedzinie kultury w ewentualnej trzeciej kadencji rządów?

Jestem przekonany, że wyborcy nam zaufają właśnie dlatego, że my rozmawiamy poprzez konkrety i uczciwe rozwiązywanie ludzkich spraw oraz realizację tego, do czego się zobowiązaliśmy. Tych wyzwań będzie dużo, ale już zaczęliśmy przygotowywać się do jednego z nich – to jest budowa i rozwój Narodowej Agencji Rewitalizacji Dziedzictwa. Będzie to rewolucja w ochronie zabytków, a szerzej - rewitalizacji dziedzictwa, także układów urbanistycznych. W Polsce wciąż jest bardzo wiele do odbudowania, odnowienia. Prawie 80 lat po II wojnie światowej niektóre polskie miasta nadal nie zostały odbudowane, zrewitalizowane. Spójrzmy jak wygląda Łódź w niektórych miejscach lub Wałbrzych czy Bytom. Niestety, w niektórych miastach mamy wspaniałe, ale nieodnowione, w bardzo złym stanie kamienice przedwojenne. Dlatego tak istotne jest dziś wyzwanie związane z rewitalizacją miast, ale odbudowy i remontów generalnych wymaga także bardzo wiele innych zaniedbanych zabytków – zamki, pałace i dwory. Przekazujemy cały czas duże środki np. na odbudowę ruin zamków. Kilkanaście takich inwestycji w Polsce jest realizowanych. Trzeba jednak zrobić jeszcze więcej, bo to stanowi o pięknie Polski, jest też kołem zamachowym rozwoju polskiej gospodarki. I to rozwoju zrównoważonego.

Odbudowa zabytków może chyba wpłynąć także na polską gospodarkę i turystykę?

Właśnie, bo turystyka to wielkie koło zamachowe gospodarki. 11% światowego PKB wypracowuje turystyka. Spójrzmy np. na Kraków, który ściąga miliony turystów. Chcemy, żeby inne polskie miasta także podołały temu wyzwaniu. Narodowa Agencja Rewitalizacji Dziedzictwa będzie m.in. starała się rozwiązać te kwestie, które dotychczas z uwagi na szczupłość środków, brak gospodarza, który się zajmuje zabytkami i dziedzictwem, nie mogły być rozwiązane.

Ostatnie lata to też bardzo wiele odzyskanych utraconych wcześniej dzieł sztuki. Chociażby ostatnio 11 takich utraconych dzieł trafiło do Muzeum Narodowego w Warszawie. Ile w czasie wojny, ale później też w okresie PRL Polska ogólnie utraciła dzieł sztuki i ile udało się z nich odzyskać?

W trakcie II wojny światowej utraciliśmy ponad pół miliona dzieł sztuki, ale traciliśmy je także w okresie PRL-u, bo były one np. wypożyczane do różnych instytucji PRL-owskich. Było też wiele kradzieży, ponieważ nasze instytucje kultury i muzea nie były odpowiednio zabezpieczone. W ciągu ostatnich ośmiu lat odzyskaliśmy ponad 600 obiektów, ale to jest wciąż mało. Dlatego przekształciliśmy wydział zajmujący się odzyskiwaniem dzieł sztuki w oddzielny departament. Prowadzimy w tej chwili 150 procesów restytucyjnych w 15 krajach świata. Budujemy coraz szersze sieci instytucji i osób, które wspierają nasze działania, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Dzięki temu, że tak wiele dzieł ostatnio odzyskujemy oraz dzięki temu, że państwo – dziennikarze – o tym opowiadacie, zaczęły się do nas zgłaszać osoby, którzy podejrzewają, że dzieła sztuki będące w ich posiadaniu, np. odziedziczone po przodkach, znajdujące się w ich mieszkaniach, mogą być dziełami utraconymi. Przychodzą do nas, pytając, czy być może to nie jest właśnie strata wojenna, a jeśli okazuje się, że tak jest - oddają te dzieła pod opiekę państwa. Bardzo się z tego cieszymy, bo to właśnie między innymi dzięki takim obywatelskim postawom do naszych muzeów wraca coraz więcej wspaniałych zabytków.

lena

od 7 lat
Wideo

Zakaz krzyży w warszawskim urzędzie. Trzaskowski wydał rozporządzenie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Polska utraciła ponad pół miliona dzieł sztuki. Szef MKiDN prof. Piotr Gliński: W ciągu ośmiu lat odzyskaliśmy ponad 600 obiektów - Portal i.pl

Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska