Przyjechał pijany na śmiertelny wypadek pod Nietków, potem rozbił swoje auto [ZDJĘCIA]

Piotr Jędzura
Piotr Jędzura

Wideo

Zobacz galerię (13 zdjęć)
Kierowca mazdy, który rano przyjechał pijany na miejsce śmiertelnego wypadku koło Nietkowa, po wyjściu z komendy wrócił do domu i wsiadł w samochód. Pił alkohol i jeździł. Omal nie zabił grupy dzieci, rozbijając samochód o kamienne pobocze w Leśniowie Wielkim.

Kierowca czerwonej mazdy pędził przez Leśniów Wielki. – Jechał jak wariat, zarzucało go co chwilę – opowiadają świadkowie zdarzenia. Rozpędzona mazda cudem minęła dziewczynkę jeżdżącą na rolkach. Po chwili wpadła w poślizg, ominęła grupkę dzieci, następnie przeleciała obok grupy pieszych, aby z dużą siłą uderzyć w kamienne pobocze. Po drodze ścięła znak „uwaga piesi”.

- Podbiegłem do auta, w środku był nieprzytomny mężczyzna – opowiada osoba, która wyciągała kierowcę z mazdy. Na siedzeniu obok kierowcy leżała butelka wódki.

Na miejsce bardzo szybko dotarło pogotowie ratunkowe, strażacy oraz zielonogórska policja. W tym czasie kierowca mazdy oprzytomniał. – Bełkotał, był kompletnie pijany i chyba naćpany – mówią świadkowie. Został przewieziony do szpitala.

Okazało się, że kierowca mazdy to ten sam mężczyzna, który rano przyjechał na miejsceśmiertelnego wypadku swojego znajomego, na drogę koło Nietkowa. Już wtedy był pijany. Wydmuchał niemal dwa promile alkoholu. Został zatrzymany i przewieziony na zielonogórską komendę. Jego samochód zabezpieczyła trzeźwa osoba, która odjechała mazdą z miejsca śmiertelnego wypadku.

30-letni kierowca mazdy, mieszkaniec Sudołu, został zwolniony przez policjantów. Wrócił do domu i wziął swój samochód. Nadal pił alkohol i jeździł. – Osoba, która udostępniła pijanemu mężczyźnie samochód również musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi – mówi podinsp. Jarosław Tchorowski, naczelnik zielonogórskiej drogówki. Oznacza to, że osoba która dała pijanemu 30-latkowi kluczyki od samochód poniesie konsekwencje.

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lancet

"Osoba, która udostępniła pijanemu mężczyźnie samochód również musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi – mówi podinsp. Jarosław Tchorowski, naczelnik zielonogórskiej drogówki. Oznacza to, że osoba która dała pijanemu 30-latkowi kluczyki od samochód poniesie konsekwencje."

Osoba udzielająca wywiadu (naczelnik drogówki) nie zająknął się, że jego towarzysze niedoli wypuścili zatrzymanego pijanego kierowcę. Ten wrócił do domu i pojechał swoim autem. Jaka wina jest osoby, która przejechała autem z miejsca tragicznego wypadku do miejsca parkowania? Czy zwykły obywatel może przypuszczać, ze policja wypuszcza ot tak po przesłuchaniu pijanego kierowcę z "2 promilami alkoholu"? Czy osoba przekazująca kluczyki miała sprawdzić stan trzeźwości? Może nie miała lub nie miał przy sobie alkomatu? Panie naczelniku drogówki szybko Pan wskazał winę zwykłego człowieka, nie ganiąc nawet postępowania policjantów na służbie.

 

S
Siwydym

W dużej mierze błąd leży po stronie policji...

g
galanonim

Czegoś tu nie rozumiem. Rano miał 2 promile (wg info ze strony GL), został przewieziony na komendę, ale przecież policja nie może przyjąć zeznań ani przesłuchać osoby nietrzeźwej więc powinien pozostać "na dołku" do czasu wytrzeźwienia. Zwłaszcza, że w grę wchodzi tu PRZESTĘPSTWO a nie WYKROCZENIE.

 

a
anteater

Brutalny wpis. Szkoda, że nie zginął. Bo mógł zginąć ktoś inny.

Nie stwarzałby już takiego zagrożenia.

Sąd skarze go w zawieszeniu i będzie jeździł tak dalej.

 

S
Siwydym

Lubuskie - Eldorado dla pijanych i naćpanych kierowców.

d
danka zielonogórzanka

A dlaczego dzielni policjanci wypuścili potencjalnego mordercę? Mieli go u siebie. Ciekawe jak dostał się do Sudołu?

g
galanonim

Czy można być większym idiotą i zerem?

Gratulacje dla tych, którzy udostępnili mu samochód. Dobrze, że się rozbił - przynajmniej nie będzie miał czym jeździć.

Dodaj ogłoszenie