MKTG SR - pasek na kartach artykułów

PZKaj zmienił swój regulamin. Wiktor Głazunow będzie mógł wystartować w igrzyskach w Paryżu w obydwu kanadyjkowych konkurencjach!

Robert Gorbat
Robert Gorbat
Wiktor Głazunow ma powody do radości. Otworzyła się przed nim perspektywa podwójnego startu w tegorocznych igrzyskach olimpijskich w Paryżu.
Wiktor Głazunow ma powody do radości. Otworzyła się przed nim perspektywa podwójnego startu w tegorocznych igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Archiwum GL
Wiktor Głazunow z AZS AWF Gorzów otrzymał na progu sezonu bardzo pozytywną wiadomość. Polski Związek Kajakowy zmienił swój wewnętrzy regulamin i najlepszy obecnie polski kanadyjkarz ma otwartą drogę do kompletu olimpijskich startów w Paryżu.

Przypomnijmy, w czym rzecz. Podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w Duisburgu Wiktor Głazunow wywalczył dla Polski olimpijską kwalifikację w kanadyjkowej jedynce na 1000 m. W trakcie igrzysk jest rozgrywana jeszcze jedna kanadyjkowa konkurencja mężczyzn – dwójek na 500 m. W tej drugiej Polacy nie mają na razie nominacji. Powalczą o nią 8 i 9 maja podczas kwalifikacyjnych regat w węgierskim Szeged.

Rzecz w tym, że zgodnie z regulaminem MKOl Głazunow – jako kwalifikant w C-1 na 1000 m – nie może wystartować w Szeged w C-2 na 500 m. Ale jeśli jego koledzy zdobędą olimpijską przepustkę, to nic nie będzie stało na przeszkodzie, by w Paryżu zawodnik AZS AWF Gorzów popłynął także w tej konkurencji. Tak stało się po ostatniej decyzji PZKaj., o której w sobotę (23 marca) poinformował nas trener Marek Zachara z gorzowskiego klubu. Międzynarodowe przepisy już wcześniej sankcjonowały taką sytuację.

Nasz krajowy związek trzymał się do tej pory wewnętrznych przepisów, że ewentualni kwalifikanci z dwójki w Szeged będą mieli zagwarantowany start w igrzyskach. Z oczywistą szkodą dla tej osady, bo Głazunow jest dziś bez wątpienia najlepszym polskim kanadyjkarzem i jego udział w C-2 na 500 m (ta konkurencja nie będzie kolidowała z wyścigami C-1 na 1000 m) znacznie zwiększyłby szanse Polaków na osiągnięcie znaczącego wyniku. Nawet zdobycie medalu.

O olimpijską kwalifikację dla Polski powalczą w Szeged najprawdopodobniej Aleksander Kitewski i Norman Zezula z Zawiszy Bydgoszcz. Potem do gry będzie mógł wkroczyć Głazunow. Jeśli pokona kolegów w wewnętrznych, kadrowych regatach, to będzie mógł liczyć w Paryżu na podwójny występ – zarówno w jedynce (w tej konkurencji wydaje się być pewniakiem), jak też w dwójce.

Na razie, po zimowych zgrupowaniach reprezentacji zapadła decyzja, iż partnerem Głazunowa w reprezentacyjnej dwójce będzie Arsen Śliwiński z KU AZS Politechniki Opolskiej. Czy ta osada popłynie na igrzyskach, będzie zależało w pierwszym rzędzie od przebiegu kwalifikacyjnych regat na Węgrzech, a potem od wyników wewnętrznej rywalizacji.

Czytaj również:
Wiktor Głazunow: - W Paryżu będę pływał pod wiatr. Mam rok, by się do tego przygotować

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wojciech Łobodziński, trener Arki Gdynia: Karny był ewidentny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska