Strach! Ziemia w Zielonej Górze się zapada

Redakcja
Na obrzeżach ziemia zapada się coraz częściej. Kiedy zapadnie się w Zielonej Górze?
Na obrzeżach ziemia zapada się coraz częściej. Kiedy zapadnie się w Zielonej Górze? Mariusz Kapała
Udostępnij:
Tylko u nas! W sobotę w "GL" mapa starych kopalni w Zielonej Górze!

- Ja bym zaczął się bać, autentycznie się bać - mówi dr UZ Andrzej Kraiński, który jako jedyny z dr Agnieszką Gontaszewską ma dokładne mapy starych kopalni pod miastem.

A te nie pozostawiają złudzeń, że robi się niebezpiecznie. Na obrzeżach ziemia zapada się coraz częściej. Kiedy zapadnie się w Zielonej Górze?
- Nikt nie chce naszej pomocy, choć tylko my wiemy, gdzie są najbardziej zagrożone tereny - dopowiada jego współpracownica. - A głęboka dziura może pojawić się wszędzie, choćby na al. Wojska Polskiego.

Chcesz wiedzieć, czy twój blok lub dom stoi na starych wyrobiskach? A może chcesz kupić działkę pod budowę? Sięgnij w sobotę po "Tygodnik Zielonogórski", a dostaniesz w prezencie mapę starych kopalni na terenie Zielonej Góry. Warto sprawdzić, gdzie się mieszka i gdzie są najbardziej zagrożone grunty. Tego nie możesz przegapić!

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Monique
Takie głebokie dziury, zwane "sinkholes" pojawiają się na całym świecie. Ostatnio w Chinach jednego dnia ponad 900. Ich lokalizacja nie jest powiązana z aktywnością górniczą, ciężko jest też wytłumaczyć ich tworzenie się nagłymi burzami.Zapadlisk pokopalnianych jest w okolicach Zielonej Góry wiele -ale są one płytkie - góra klika metrów a nie 25!!! Nie ma więc znaczenia, czy nasze domy, osiedla są budowane nad starymi szybami kopalni. Sinkhole może pojawić się wszędzie, o każdej godzinie..............
D
DEVIL MADONNA
NO, no, no...

Jesli to jest do mojego wpisu, to moje słowa potwierdzają się w zeznaniach podatkowych,złożonych do US.Na to podpisuje się umowę na " doprowadzenie do sfinalizowania umowy kredytowej".Wszędzie, gdzie bierze się kredyt lub coś w leasing ( sklepy,komisy samochodowe,etc. ), właściciele i handlowcy dostają tzw. legalne łapówki. Ich wysokość zależy od tego ile wynegocjujesz;)Oczywiście, w ostatecznym rozrachunku,płaci za to kredytobiorca:)
G
Gość
NO, no, no...
D
DEVIL MADONNA
W tym akurat nie ma nic ciekawego, gdyż woda w piwnicach wielu domów w śródmieściu była od zawsze, raz więcej raz mniej w zależności od aktualnego poziomu wód gruntowych.
W latach 80-tych mieszkałem na deptaku i zawsz4e w piwnicy bła woda!
Była zainstalowana pompa elektryczna i bez przerwy wodę wypompowywala.
Często się psuła i wtedy poziom wody podnosił się do kolan.
Nikt nie miał z tego powodu wolgotnych ścian bo wówczas ludzie nie żałowali opału, porządnie ogrzewali mieszkania a że nie było plastikowej, szczelnej stolarki okiennej to i była ciągła, naturalna wentylacja!

Teraz też można zatrzymac wilgoć aby nie podnosiła się powyżej piwnicy, są różne skuteczne małoinwazyjne metdy ale aby nie wróciła nalezy grzać i mieć sprawną wentylację oraz umieć z niej korzystac!
Smieszy mnie to, że w blokach ludzie mieszkali 20 lat i było dobrze a teraz raptem im grzyby na scianach rosną!
Wynika to z oszczędności posuniętej do granic absurdu (ogrzewanie domu ciepłem i parą z kuchni) oraz umiłowaniem do życia w smrodzie (sczelnie pozamykane, plastikowe okna otwierane tylk na kilka minut dziennie).
Jak w takich warunkach ma działać wentylacja grawitacjna i jak ma nie powstawać wilgoć? Toż to są idealne warunki do zagrzybienia nawet nowoczesnego mieszkania!!!

Całkowicie się z Tobą zgadzam.Problemem jest to,że ludzie oszczędzają na ogrzewaniu w sposób bardzo głupi.Raz grzeją na maksa,a raz mocno przykręcają.Temperatura nie musi być nie wiem jak wysoka,ale powinna być zawsze stała.
Kolejną sprawą jest wentylacja.Winne są plastikowe okna i oszczędzanie na ogrzewaniu w sensie ocieplania budynków i uszczelniania wszystkiego co się da.
Nie wiem,czy państwo zdają sobie sprawę z tego,że zarządcy budynków lub osoby przez nich wyzanczone do negocjacji z bankami w sprawie zaciągnięcia kredytu na termomodernizację, dostają od banku zapłatę za doprowadzenie do zawarcia umowy kredytowej.I jest to całkowicie legalne w świetle prawa polskiego. Zarabiają na tym od 1,5 do 3,5 % wartości kredytu. Czyli przy kwocie 200 tysięcy ( budynek 15 mieszkaniniowy ),wasz zarządca dostanie od 3 do 7 tysięcy.
Więc proszę się nie dziwić,że jemu bardzo zależy na ociepleniu budynku, a bardzo często jest to kompletnie niepotrzebne.
D
Daniel
Ciekawi mnie sprawa wiecznie zalanych piwnic na Krawieckiej 5 .wiem,że na pewno nie było to z pękniętych rur... Izolacja i fundamenty kamienicy są naruszone,można było z tym coś zrobić zanim postawiono Złoty Dom,ale problem zignorowano !! Dlatego teraz lokatorzy tej kamienicy mają w pokojach od prawej strony grzyb na ścianach że hey !

W tym akurat nie ma nic ciekawego, gdyż woda w piwnicach wielu domów w śródmieściu była od zawsze, raz więcej raz mniej w zależności od aktualnego poziomu wód gruntowych.
W latach 80-tych mieszkałem na deptaku i zawsz4e w piwnicy bła woda!
Była zainstalowana pompa elektryczna i bez przerwy wodę wypompowywala.
Często się psuła i wtedy poziom wody podnosił się do kolan.
Nikt nie miał z tego powodu wolgotnych ścian bo wówczas ludzie nie żałowali opału, porządnie ogrzewali mieszkania a że nie było plastikowej, szczelnej stolarki okiennej to i była ciągła, naturalna wentylacja!

Teraz też można zatrzymac wilgoć aby nie podnosiła się powyżej piwnicy, są różne skuteczne małoinwazyjne metdy ale aby nie wróciła nalezy grzać i mieć sprawną wentylację oraz umieć z niej korzystac!
Smieszy mnie to, że w blokach ludzie mieszkali 20 lat i było dobrze a teraz raptem im grzyby na scianach rosną!
Wynika to z oszczędności posuniętej do granic absurdu (ogrzewanie domu ciepłem i parą z kuchni) oraz umiłowaniem do życia w smrodzie (sczelnie pozamykane, plastikowe okna otwierane tylk na kilka minut dziennie).
Jak w takich warunkach ma działać wentylacja grawitacjna i jak ma nie powstawać wilgoć? Toż to są idealne warunki do zagrzybienia nawet nowoczesnego mieszkania!!!
D
DEVIL MADONNA
Jeśli taki lej powstanie w pobliżu narożnika wieżowca, to nie będzie do śmiechu. Nikt nie twierdzi,że będą się zapadać, tylko,że trzeba sprawdzić to. Wtedy będzie czas na reakcje

Wieżowce na Osadniczej( przy al.Zjednoczenia ) są wybudowane na terenach pokopalnianych ... Nie jest tajemnicą,że pękają... To samo z kamienicą na ul.Krawieckiej 5 kamienica (ściana) od strony Złotego Domu "pięknie pękała" wzdłuż od dołu do góry Po wyburzeniu dawnego Pedet-u,degradacja następowała bardzo szybko...

Do tego stopnia,że wiem że robiono tam próbę na kawałek szkła...Mimo wszystko wpuszczono tam ciężki sprzęt i zezwolono na budowę Złotego Domu;p
Ciekawi mnie sprawa wiecznie zalanych piwnic na Krawieckiej 5 .wiem,że na pewno nie było to z pękniętych rur... Izolacja i fundamenty kamienicy są naruszone,można było z tym coś zrobić zanim postawiono Złoty Dom,ale problem zignorowano !! Dlatego teraz lokatorzy tej kamienicy mają w pokojach od prawej strony grzyb na ścianach że hey !

W centrum miasta płynie podziemna rzeka.Wiele kamienic ma wodę w piwnicy.Po wypompowaniu jej napływa nowa.Raczej jedyną rzeczą, którą można zrobić jest....rozbiórka.
Byłam u znajomych na ostatnim piętrze w wieżowcu w najbardziej zagrożonym rejonie.Strop oraz słup przy balkonie ( ważne elementy konstrukcyjne ) mają szczeliny tak duże,że można niemal palce włożyć. Nie rozumiem,dlaczego ludzie to bagatelizują.
p
poinformowany
Jeśli taki lej powstanie w pobliżu narożnika wieżowca, to nie będzie do śmiechu. Nikt nie twierdzi,że będą się zapadać, tylko,że trzeba sprawdzić to. Wtedy będzie czas na reakcje

Wieżowce na Osadniczej( przy al.Zjednoczenia ) są wybudowane na terenach pokopalnianych ... Nie jest tajemnicą,że pękają... To samo z kamienicą na ul.Krawieckiej 5 kamienica (ściana) od strony Złotego Domu "pięknie pękała" wzdłuż od dołu do góry Po wyburzeniu dawnego Pedet-u,degradacja następowała bardzo szybko...

Do tego stopnia,że wiem że robiono tam próbę na kawałek szkła...Mimo wszystko wpuszczono tam ciężki sprzęt i zezwolono na budowę Złotego Domu;p
Ciekawi mnie sprawa wiecznie zalanych piwnic na Krawieckiej 5 .wiem,że na pewno nie było to z pękniętych rur... Izolacja i fundamenty kamienicy są naruszone,można było z tym coś zrobić zanim postawiono Złoty Dom,ale problem zignorowano !! Dlatego teraz lokatorzy tej kamienicy mają w pokojach od prawej strony grzyb na ścianach że hey !
D
DEVIL MADONNA
z tym na prawdę nie ma żartów.Budynki zaczną się zapadać kwestia tylko czasu.Sam mieszkam w okolicach gdzie były kopalnie ale naszczęście mam dwa mieszkania i niebawem się przeprowadzam.

Jeśli taki lej powstanie w pobliżu narożnika wieżowca, to nie będzie do śmiechu. Nikt nie twierdzi,że będą się zapadać, tylko,że trzeba sprawdzić to. Wtedy będzie czas na reakcję.
G
Geolog
z tym na prawdę nie ma żartów.Budynki zaczną się zapadać kwestia tylko czasu.Sam mieszkam w okolicach gdzie były kopalnie ale naszczęście mam dwa mieszkania i niebawem się przeprowadzam.
h
heh
@daniel: Człowieku nie osładzaj starych czasów, bo nie masz o nich pojęcia. Właśnie za komuny stawiano osiedla tam, gdzie ich nie powinno być. Przykładem jest Wrocław i sławetne osiedle zalane przez Odrę.

Jeżeli wywołałeś do tablicy Wrocław, to chciałbym Tobie przypomnieć, że to właśnie we Wrocławiu po powodzi w 97 roku na zalanym osiedle Kozanów wybodowano nowe osiedle mieszkaniowe... Postawiono nowe bloki i wybudowano osiedle domków jednorodzinnych w miejscu gdzie wtedy woda sięgała pięter w blokach na tym samym osiedlu.
I widać czarno na białym, że za komuny mniej tych bloków postawiono niż po powodzi, która powinna być nauczką.
Teraz się zastanawiam... kiedy była większa "komuna"... wtedy, czy teraz???
j
jajacek
Jak przeczytałam w papierowym wydaniu weekendowym GL, w okolicy Horexu zrobiła się druga dziura. Ma 30 m głebokości.Nie wiem, czy to jest straszenie.Proszę spojrzeć na wieżowce na Węgierskiej chociażby. I wyobrazić sobie,że na głębokości mniejszej niż ich wysokość jest sieć korytarzy ( pod nimi ), które mogą się zapaść.Jeśli pod tymi wieżowcami zrobi się taki lej,jak w Rybnie, to nie mam wątpliwości,że istnieje duże prawdopodobieństwo katastrofy budowlanej.

GL jak zwykle przesadziła i dla podniesienia atrakcyjności sporo tą dziurę "pogłębiła"!
Napisali, że "prawie 30m" a prawie robi ogromną różnicę!
Pomijając to chciałem zauważyć, że teren obok Horeksu to nie jest teren zabudowany, tam nie ma i nigdy nie będzie bloków.
Prawdopodobieństwo wystąpienia takich szkód na już istniejących osiedlach z zabudową wielorodzinną jest nie większe niż to, że gdzieś kiedyś wybuchnie pożar albo gaz...
Różni ludzie za pomocą GL straszą ludzi a przecież jak już wcześniej ktoś zauważył te zapadliska powstają na terenach niezabudowanych!
Bać to się mogą jedynie osoby, które kupią w takich miejscach działki i wybudują domki.
Jednak ludzka głupota i pazerność nie zna granic więc pewnie kiedyś znajdą się tacy, którzy to zrobią!
D
DEVIL MADONNA
a co ze sprzedażą takich działek ? chętnie bym kupił taką zagrożoną albo już osuniętą w okzazyjnej cenie pod mój stawik

Teoretycznie jest to dobry pomysł, jeśli nie ma prawdopodobieństwa,że ten Twój stawik rozleje się na inne korytarze.Trzymaj rękę na pulsie
D
DEVIL MADONNA
Jak to po co to "straszenie mieszkańcow", dla kasy panie, dla kasy...
Jak się przestraszą to wymuszą zlecenie badań, jakaś firma przeprowadzi badania i stwierdzi "jest źle ale może być, na razie nic się ie zawali..."
Czyli takie ble, ble, ble, aby nie wziąć na siebie odpowiedzialności ale sprawiać wrażenie, że kaska nie została wzi,eta za darmo.

Jak przeczytałam w papierowym wydaniu weekendowym GL, w okolicy Horexu zrobiła się druga dziura. Ma 30 m głebokości.Nie wiem, czy to jest straszenie.Proszę spojrzeć na wieżowce na Węgierskiej chociażby. I wyobrazić sobie,że na głębokości mniejszej niż ich wysokość jest sieć korytarzy ( pod nimi ), które mogą się zapaść.Jeśli pod tymi wieżowcami zrobi się taki lej,jak w Rybnie, to nie mam wątpliwości,że istnieje duże prawdopodobieństwo katastrofy budowlanej.
z
ziomek
a co ze sprzedażą takich działek ? chętnie bym kupił taką zagrożoną albo już osuniętą w okzazyjnej cenie pod mój stawik
D
Daniel
Pamiętam czasy kiedy był opracowywany projekt osiedla Malarzy (dot.Br.Gierymskich). W pracowni dysponowaliśmy mapami poniemieckich kopalń (szyb Aleksander, szyb Fryderyk). Zostało to uwzględnione w projektowaniu osiedla poprzez specjalne dozbrojenie fundamentów i nie rozumiem po co to straszenie mieszkańców.

Jak to po co to "straszenie mieszkańcow", dla kasy panie, dla kasy...
Jak się przestraszą to wymuszą zlecenie badań, jakaś firma przeprowadzi badania i stwierdzi "jest źle ale może być, na razie nic się ie zawali..."
Czyli takie ble, ble, ble, aby nie wziąć na siebie odpowiedzialności ale sprawiać wrażenie, że kaska nie została wzi,eta za darmo.
Dodaj ogłoszenie