SULECHÓW: Nowoczesna metoda operacji usuwania macicy. Inni uczą się jej od nas [WIDEO, ZDJĘCIA]

Leszek Kalinowski, Mariusz Kapała

Wideo

Zobacz galerię (18 zdjęć)
Sześć operacji laparoskopowych usunięcia macicy obserwują lekarze z różnych ośrodków w Polsce, którzy przyjechali do sulechowskiego szpitala. Dlaczego? Bo właśnie tu wykonuje się najwięcej zabiegów tą nowoczesną metodą.

- W czwartek i piątek w naszym szpitalu, na oddziale położniczo-ginekologicznym prowadzimy kurs laparoskopowy, szkolący ginekologów w operacjach mało inwazyjnego usunięcia macicy - mówi dr n. med. Aleksander Celewicz. - To nowoczesna metoda, jak na standardy polskie. Jest metodą małoinwazyjną, która powoduje dużo lepszą tolerancje ze strony pacjentek. Dużo szybsze wyjście do domu, bo panie możemy wypisać już w następnej dobie. A na Zachodzie te operacje są wykonywane nawet w trybie ambulatoryjnym. Pacjentki wychodzą więc do domu tego samego dnia.

Jak dodaje doktor Celewicz, do sulechowskiego szpitala na szkolenie przyjechali lekarze z różnych ośrodków z województwa lubuskiego, ale także ze Szczecina oraz Warszawy.

Warsztaty odbywają się pod kierunkiem dr. hab. n. med. Rafała Rzepki, prof. UZ z Collegium Medicum Uniwersytetu Zielonogórskiego. W czasie dwóch dni wykonanych będzie sześć operacji laparoskopowego usunięcia macicy. Każda z nich zostanie przeprowadzona przez prof. Rafała Rzepkę w asyście dwóch lekarzy uczestniczących w kursie.

Prowadzone obecnie szkolenie dla lekarzy z Polski nie jest pierwszym. Dlaczego właśnie w małym szpitalu, w małym Sulechowie uczy się lekarzy nowoczesnej metody operacji usunięcia macicy?

Sulechowska lecznica funkcjonuje na poziomie akademickim. Świadczy o tym fakt, że właśnie w niej odbywają się zajęcia dla studentów medycyny Uniwersytetu Zielonogórskiego. Od października ub.r. na oddziale ginekologiczno-położniczym zatrudnieni są pracownicy największej lubuskiej uczelni (wcześniej pracowali w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym). Wszyscy stanowią dziś kadrę naukowo-badawczą UZ.

Jak podkreśla dr hab. n. Rafał Rzepka, prof. UZ, szpital dysponuje nowoczesnym sprzętem endoskopowym. Dzięki temu aż 95 procent operacji wykonuje się tu laparoskopem. Tymczasem średnia krajowa to 5-7 procent.

Na czym dokładnie polega na metoda?

Przez centymetrowe nacięcie skóry wprowadza się do jamy brzusznej kamerę i widzi się, co się w niej znajduje. Oprócz tego, poprzez pięciomilimetrowe dziurki, wprowadza się do jamy brzusznej trzy narzędzia. I nimi, pod kontrolą wzroku, wykonuje się operacje. W Polsce w ginekologii większość operacji laparoskopowych dotyczy leczenia torbieli jajnika i ciąży pozamacicznej. Natomiast na świecie istnieje tendencja, by tą metodą wykonywać wszystkie operacje ginekologiczne, łącznie z najtrudniejszymi, czyli z wycięciem prostym całej macicy i wycięciem rozszerzonym macicy w chorobach nowotworowych. Wszystko przez właśnie takie niewielkie dziurki.

Jako że kamera, którą wprowadzamy do brzucha, powiększa obraz, widzimy znacznie dokładniej, niż operując metodami klasycznymi. Możemy wykonać operacje precyzyjniej, w wielu przypadkach bardziej radykalnie- np. w zmianach nowotworowych.

ZOBACZ TEŻ

ZIELONA GÓRA: Lekarze z innych krajów uczą się od nas leczen...

ZIELONA GÓRA. Paweł Salwa: - Operuje człowiek, a nie robot -...

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie