Tłuste lata za wanny

ANNA BIAŁĘCKA 076 833 56 65 abialecka@gazetalubuska.pl
Dyrektorzy huty wypłacili sobie potężne pieniądze na kilka dni przed ich odwołaniem. Zdążyli zostać milionerami za pomysł wstawienia dodatkowych wanien na wydziale elektrorafinacji huty.

W lutym KGHM wypłacił tantiemy racjonalizatorom, którzy poprawili wydajność głogowskiego oddziału miedziowej spółki. Wydajność, zgodnie z wyliczeniem samych pomysłodawców, była gigantyczna. Na tyle duża, by wynalazcy naliczyli sobie 10-procentowy udział tylko za jeden rok na poziomie 24 mln zł. W gronie nagrodzonych są dyrektorzy i prezesi KGHM, odwołani przed kilku tygodniami przez nowe władze spółki.

Tłuste lata za wanny

- To jest tylko jednorazowa wypłata - mówi członek komisji zajmującej się sprawami racjonalizacji w KGHM Czesław Cichoń. - Jeszcze nie ustaliliśmy, ile pieniędzy wypłacili sobie za to novum w latach poprzednich. Na pewno jednak sporo.
Ten projekt został zarejestrowany w 1997 roku. Nosi nazwę "Sposób zwiększenia zdolności produkcyjnych wydziału elektrorafinacji w Hucie Miedzi Głogów". - Mądra nazwa, ale tak naprawdę to ktoś po prostu wymyślił, że jak się ustawi na wydziale elektrorafinacji dodatkowe wanny, to będzie lepiej i wydajniej dla huty - kpi Cichoń.
Wynalazcy mieli otrzymywać pieniądze za udział w poprawieniu wydajności huty przez pięć lat. W 2004 roku ówczesny prezes KGHM z nadania lewicowego Stanisław Speczik podjął decyzję, by umowę z twórcami przedłużyć jeszcze do 2006 roku. Na pewno były to tłuste lata dla pomysłodawców, gdyż zasady wpłacania tantiem obejmowały także wysokość ceny miedzi. A na tą była, i jest nadal, hossa. W grupie pomysłodawców jest aż 60 osób, niemal wszyscy to pracownicy huty. Pieniądze rozdzielono między nich w różnych kwotach.

Nie każdemu po równo

Niektórzy, ci szeregowi, dostali po zaledwie 270 zł. Ale wierchuszka, czyli dyrekcja, po kilka mln zł. Rekordzista, jeden z dyrektorów, otrzymał na konto 2,6 mln zł. Trzech innych po 2 mln zł, a pięciu po ponad 1 mln zł.
Ta wypłata została dokonana mimo decyzji rady nadzorczej spółki z 20 stycznia o wstrzymaniu wszelkich działań związanych z wynalazkami, a więc i wypłatami.
W gronie tych, którzy pieniądze dostali, są między innymi ówczesny wiceprezes KGHM Sławomir Pakulski, a także dyrektorzy huty i ścisłe kierownictwo w różnych latach: Piotr Romanowicz, Roman Urbanowicz, Grzegorz Szwancyber, Marian Warmuz i Jan Garbaczewski.
- My sprawdzimy swoje, ale będzie tu także dużo pracy dla prokuratury - mówi szef speckomisji ds. wynalazczości Józef Czyczerski. - To jawne działanie na szkodę spółki. Z naszych wstępnych analiz wynika, że w latach 2001-2005 w głogowskiej hucie wylęgło się ponad 20 milionerów.

To wielkie bagno

Na tym jednym źródełku, związanym z dodatkowymi wannami, nie miało się skończyć. Kopalnią złotówek miał być pomysł wymiany w głogowskiej hucie pieca szybowego na zawiesinowy. Inwestycja ponad miliardowa. W tej sprawie twórcy podpisali już umowę z pracodawcą. Choć w wielu przypadkach, z jednej i z drugiej strony, były to te same osoby, Raz występowały jako wynalazcy, a chwilkę później jako pracodawcy. Zgodnie z umową mającą obowiązywać przez 10 lat, mieli oni otrzymywać każdego roku, do podziału, 15 mln zł. W sumie 150 mln zł!
- To jedno wielkie bagno - ocenia Czyczerski. - Ci ludzie zatracili się już w zdobywaniu milionów. Na pewno nie chodziło im o to, jak unowocześniać hutę, a tylko o to, jak napełniać swoje portfele. I robili to przez lata skutecznie.

6 grudnia będzie dodatkową niedzielą handlową

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.